Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Trup w każdej szafie na ekranie. Czechosłowacka komedia igra z kryminałem

Trup w każdej szafie na ekranie. Czechosłowacka komedia igra z kryminałem

W Poznaniu widzowie zobaczą historię nauczyciela, który po otwarciu drzwi znajduje w mieszkaniu zwłoki, a chwilę później zostaje oskarżony o morderstwo. Zamiast tragedii zaczyna się jednak absurdalna kariera – George Camel przyciąga uwagę dziennikarki i gangsterów szukających czeku na milion dolarów. „Trup w każdej szafie” łączy komedię kryminalną, komiksową estetykę i satyrę polityczną.

  • Nauczyciel trafia między dziennikarkę a dwa gangi
  • Komiksowe kadry skrywają polityczne aluzje
  • Obsada z historią wychodzącą poza ekran

Nauczyciel trafia między dziennikarkę a dwa gangi

George Camel nie jest typem bohatera, który planuje napad stulecia. To skromny nauczyciel liceum, uwikłany w sytuację, której nie sposób rozsądnie wyjaśnić. Podczas wizyty właścicielki mieszkania otwiera drzwi i natrafia na ciało. Podejrzenie szybko pada właśnie na niego.

Oskarżenie przynosi mu jednak nieoczekiwany rozgłos. Lokalna dziennikarka Sabrina uznaje, że rzekomy mord mógł być próbą zdobycia materiału prasowego dla niej. Zainteresowanie mediów to dopiero początek kłopotów. Kaucję za Camela wpłacają członkowie dwóch rywalizujących gangów, a ich następne wizyty mają jeden cel – odnalezienie czeku wartego milion dolarów.

Za film odpowiadają reżyser Oldřich Lipský oraz scenarzysta Miloš Macourek. Ich wcześniejszym wspólnym punktem odniesienia była komiksowa parodia „Kto chce zabić Jessii?”, ale tym razem twórcy przenieśli podobną stylistykę na grunt kryminału. Dzięki temu intryga gangsterska nie prowadzi do klasycznego rozwiązania, lecz coraz mocniej skręca w stronę groteski.

Komiksowe kadry skrywają polityczne aluzje

Film luźno nawiązuje do jugosłowiańskiego kryminału „Zakaz wstępu dla zmarłych”. Autor pierwowzoru, Nenad Brixy, początkowo miał być zaskoczony, a nawet zirytowany tym, jak daleko ekranowa wersja odsunęła się od jego książki. Ostatecznie uznał jednak film Lipskýego i Macourka za udany.

Za ilustracje oraz animowane fragmenty odpowiadał Kája Saudek – praski rysownik, przyjaciel Macourka i artysta związany wcześniej z „Kto chce zabić Jessii?”. W „Trupie w każdej szafie” wykorzystano także fragmenty jego wcześniejszych komiksów. Przy realizacji operatorzy fotografowali kadry podczas projekcji, a nawet wycinali z taśmy okienka potrzebne do uzyskania odpowiedniego efektu.

To była ostatnia filmowa współpraca Saudka. Jego rysunki nie służą tu wyłącznie ozdobie. Akcja rozgrywa się w fikcyjnej Bonzanii, przedstawionej jako groteskowe połączenie państwa kapitalistycznego i socjalistycznego. W pokoju przesłuchań pojawia się portret przywódcy wzorowany na Ludvíku Svobodzie, ówczesnym prezydencie Czechosłowacji. Dla widza oznacza to dodatkową warstwę filmu – za komedią pomyłek kryją się aluzje do realiów politycznych epoki.

Obsada z historią wychodzącą poza ekran

George’a Camela zagrał Lubomír Lipský, brat reżysera. Wcześniej rozważano kandydaturę Radoslava Brzobohatego, ale zrezygnowano z tego pomysłu, ponieważ aktor występował już w dwóch innych filmach w duecie z Jiřiną Bohdalovą, odtwórczynią roli Sabriny.

Wśród gangsterów pojawia się Zdeněk Kryzánek. Jego udział ma szczególny kontekst – aktor wrócił do pracy po trzyletnim pobycie w więzieniu, na który skazano go za „postawę antysocjalistyczną”.

Pokaz może zainteresować nie tylko osoby szukające klasycznej komedii gangsterskiej. Film łączy kryminalną zagadkę, komiksowe animacje, parodię kina sensacyjnego i satyryczne obrazy fikcyjnego państwa. Widzowie, którzy lubią gatunkowe eksperymenty, dostaną więc historię, w której trup w mieszkaniu jest dopiero pierwszym elementem znacznie większego zamieszania.

na podstawie: UM Poznań.