Animator w Poznaniu znów rozgrzewa lato. Animacja pokazuje świat bez filtra

Animator w Poznaniu znów rozgrzewa lato. Animacja pokazuje świat bez filtra

FOT. Centrum Informacji Kulturalnej Poznań

Poznań w lipcu znowu dostanie swoje filmowe serce, a wszystko zacznie się w rytmie animacji 🎬. Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator wraca jako impreza, która od dawna nie jest już tylko spotkaniem dla wtajemniczonych - to jedna z najciekawszych letnich propozycji w mieście, rozpisana na 4-12 lipca.

  • Animator 19. raz łapie puls współczesności i nie odpuszcza trudnych tematów
  • Konkurs, klasyka i Oscar - program Animatora jest zbudowany tak, że trudno przejść obok obojętnie
  • Muzyka, nocne seanse i spotkania, czyli Animator żyje także poza kinem 🎶

Animator 19. raz łapie puls współczesności i nie odpuszcza trudnych tematów

Po 18 latach od startu festiwal wszedł na poziom wydarzenia, które liczy się także poza Polską. Animator ma dziś w swojej historii coś, co przyciąga uwagę nie tylko kinomanów - konkurs otwiera drogę do oscarowej nominacji, a sam program pokazuje, że animacja potrafi mówić o sprawach bardzo konkretnych, czasem bolesnych, zawsze aktualnych 🌍.

Najmocniej widać to w Międzynarodowym Konkursie Filmów Krótkometrażowych. To właśnie tam przyznane zostanie Grand Prix Animatora - Złoty Pegaz, a w konkursowych filmach wracają tematy, których nie da się zamknąć w lekkiej formule: samotność, kryzysy psychiczne, choroby, starzenie się, śmierć, traumatyczne dzieciństwo. W tle pojawiają się też wojna w Ukrainie, tragedia Strefy Gazy, uchodźstwo, przymusowa migracja, lęk przed katastrofą klimatyczną i widmo nuklearne.

A jednak ten festiwal nie tonie w ciężarze. W wielu filmach pojawiają się drobne oddechy - czułość, przyjaźń, miłość, fantazja. Właśnie to robi w Animatorze największe wrażenie: animacja nie ucieka tu od rzeczywistości, tylko potrafi ją opisać tak, że zostaje w głowie na dłużej.

W konkursie krótkiego metrażu warto wypatrzeć m.in. “Innego końca nie będzie” Piotra Milczarka - społeczną satyrę opowiedzianą w pięciu aktach - oraz “Bisou Sauvage” Bahija Jaroudiego, krótką czarną komedię o wygodnej obojętności wobec światowych tragedii. Na drugim biegunie stoi polski animowany dokument “Maluję swój autoportret, a wychodzi mi moja siostra” Heleny Stańczyk, poświęcony Alicji i Bożenie Wahl, bliźniaczkom i artystkom, których wspólna historia sama prosi się o filmową opowieść.

Konkurs, klasyka i Oscar - program Animatora jest zbudowany tak, że trudno przejść obok obojętnie

W konkursie pełnometrażowym także nie ma miejsca na bezpieczne granie. Cztery tytuły prowadzą widzów przez Afrykę Zachodnią, Irak, Koreę Północną i futurystyczny kosmos, a wspólnym mianownikiem okazuje się społeczna wrażliwość i spojrzenie na doświadczenia różnych kultur. Są tu historie o wojnie, emigracji, pamięci, samotności i polityce, ale także filmy, które próbują uchwycić coś bardziej uniwersalnego - rodzinne więzi, utratę i potrzebę bliskości.

Poza konkursem Animator tradycyjnie sięga po retrospektywy, pokazy specjalne i klasykę. W tegorocznym zestawie znalazły się m.in. propozycje związane z “Beavis and Butt-Head”, pokaz “Chainsaw Man - The Movie: Reze Arc” i spotkanie z brytyjskim aktorem głosowym Markiem Silkiem.

Sporo będzie się też działo w ramach Animatora Pro, zaplanowanego na 7-10 lipca. To część skierowana do branży, ale przy okazji świetna okazja, żeby podejrzeć, jak dziś rozmawia się o animacji, technologii i obrazach tworzonych z pomocą sztucznej inteligencji oraz CGI. Wśród gości mają pojawić się m.in. Tim Allen, Greg Grabianski, Daniele Zannone, Krzysztof Rusinek, Marc Silk i John R. Dilworth, twórca kultowego “Chojraka - tchórzliwego psa”.

Muzyka, nocne seanse i spotkania, czyli Animator żyje także poza kinem 🎶

Jednym z najmocniejszych akcentów tegorocznej edycji będzie obecność Maćka Szczerbowskiego - scenarzysty, reżysera i animatora związanego z kanadyjskim duetem Clyde Henry Productions, a zarazem świeżo po oscarowym sukcesie za “Dziewczynę, która płakała perłami”. Festiwal przygotował obszerny przegląd jego twórczości, a sam artysta ma pojawić się także podczas spotkań z publicznością i wydarzeń Animatora PRO. Kulminacją będzie gala wręczenia nagród 11 lipca, połączona z pokazem “Dziewczyny, która płakała perłami” z muzyką wykonywaną na żywo przez Orkiestrę Animatora.

Za festiwalem stoi Estrada Poznańska, a Joanna Piotrowiak podkreśla, że program jest tak szeroki, iż można w nim utknąć na dobre. Jak mówi:

“Tegoroczny program jest bardzo bogaty i niezwykle różnorodny - jak każdy dobry festiwal będzie frustrował swoich widzów liczbą wydarzeń.”

Na końcu zostaje jeszcze to, co dla wielu bywalców Animatora bywa równie ważne jak same seanse - spotkania, muzyka i festiwalowe życie po zmroku. Wśród miejsc, gdzie wszystko ma się dziać, są m.in. Kino Muza, Kino Apollo i Centrum Animacji, a także klub festiwalowy w Ulotnie przy ul. Ratajczaka 34. To właśnie tam Animator najpewniej pokaże swoje bardziej towarzyskie oblicze - z filmami, rozmowami i nocną energią, która w lipcu w Poznaniu zwykle działa najlepiej. Bilety i karnety są częścią festiwalowej oferty, więc warto wcześniej sprawdzić, co chce się zobaczyć, bo programu zdecydowanie nie da się połknąć za jednym razem.

na podstawie: Centrum Informacji Kulturalnej Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Informacji Kulturalnej Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.