Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Finały na Golęcinie. Polacy w grze i zmiany dla kierowców

Finały na Golęcinie. Polacy w grze i zmiany dla kierowców

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

Na Golęcinie wszystko schodzi tego dnia do decydującej fazy. W Poznaniu o tytuł walczą tenisiści po długich, trzysetowych półfinałach, a na korcie pojawiają się też mocne polskie nazwiska w deblu. Do sportowych emocji dochodzi jednak druga, mniej widowiskowa, ale ważna dla wielu osób sprawa – inaczej będzie działał dojazd i parkowanie w rejonie turnieju.

  • Singlowy finał po ciężkiej drodze
  • Polskie nazwiska wracają do gry w deblu
  • Golęcin z ograniczonym wjazdem i wskazaną trasą dla aut

Singlowy finał po ciężkiej drodze

Piątkowe półfinały singla przyniosły mecze, które nie skończyły się szybko ani łatwo. Facundo Diaz Acosta z Argentyny i Włoch Michele Ribecai, a także Czech Dalibor Svrcina i Brazylijczyk Gustavo Heide musieli rozstrzygać swoje spotkania w trzech setach. To właśnie oni stworzyli obsadę finału, w którym o trofeum zagrają zawodnicy z Ameryki Południowej.

Taki układ drabinki oznacza jedno: końcówka turnieju zapowiada się na twardy bój, a nie na kurtuazyjne domknięcie zawodów. W stawce są nie tylko pieniądze, lecz także punkty ATP, które potrafią zmienić pozycję tenisisty w rankingu szybciej niż niejeden lepszy występ w większym turnieju.

Polskie nazwiska wracają do gry w deblu

W rywalizacji deblowej kibice dostali po piątku mieszane wieści. Na kort mieli wyjść Karol Drzewiecki, Piotr Matuszewski i Szymon Walków, ale ostatecznie w grze pozostał tylko Walków. Razem z Hiszpanem Sergio Martosem Gornesem wygrał z bułgarsko-czeską parą Alexander Donski i Andrew Paulson, a tym samym przedłużył swoje szanse na kolejny triumf w poznańskim challengerze.

Drugi półfinał przełożono przez pogodę. W sobotnie południe zmierzą się Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski oraz Inigo Cervantes i Denys Mołczanow. Dla poznańskiej publiczności to ważny moment, bo w grze pozostają zawodnicy dobrze znani z lokalnych kortów, a finał debla może mieć wyraźny biało-czerwony akcent.

Organizatorzy przypominają też, że tegoroczna edycja przyciągnęła tenisistów z 27 państw. Turniej ma większą rangę niż zwykły lokalny przystanek w kalendarzu – pula nagród przekracza 160 tysięcy euro, a zwycięzca singla wyjedzie z Poznania z czekiem na blisko 24 tysiące euro i 100 punktami do rankingu ATP. Miasto Poznań od początku pozostaje głównym partnerem imprezy na Golęcinie.

Golęcin z ograniczonym wjazdem i wskazaną trasą dla aut

W rejonie kompleksu trzeba liczyć się z ruchem kierowanym ręcznie i z ograniczonym parkowaniem. Upoważnione auta pojadą na Golęcin od strony parku Sołackiego, z ul. Małopolskiej przez tunel pod ul. Niestachowską. Wyjazd przewidziano wyłącznie ul. Warmińską w kierunku ul. Wojska Polskiego, w okolice dawnego przejazdu kolejowego.

Od skrzyżowania Małopolskiej z Kaszubską ruchem mają kierować upoważnieni pracownicy organizatora. Jeśli miejsca parkingowe na terenie kompleksu się wyczerpią, samochody zostaną przekierowane ul. Kaszubską, która będzie jednokierunkowa w stronę ul. Mazowieckiej. Zmiany mają uporządkować dojazd i zwiększyć bezpieczeństwo w czasie zawodów.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem pozostaje komunikacja miejska. Do przystanków Wojska Polskiego i Golęcin dojeżdżają autobusy linii 160, 164, 170, 182, 193, 835 i 837. Z kolei z przystanku Sołacz można dojść pieszo w kilkanaście minut, korzystając z tramwajów linii 9 i 11. Płatne miejsca przy ul. Wojska Polskiego także pozostają jedną z opcji dla kierowców.

Start sobotnich meczów zaplanowano na 12:00. Najpierw dokończą się zaległe półfinały debla, potem na kort wyjdą singliści, a około 16:00 rozpocznie się finał gry podwójnej.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.