Na Junikowie rusza akcja pamięci. Znicze przypomną o Czerwcu ‘‘56

Na Junikowie rusza akcja pamięci. Znicze przypomną o Czerwcu ''56

Na Junikowie znów pojawi się światło, ale nie będzie to zwykły cmentarny gest. Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 rozpoczyna XX edycję akcji „Światełko dla Czerwca ‘56”, wpisaną w 70. rocznicę wydarzeń z 1956 roku. Przez kolejne dni uczniowie i nauczyciele odwiedzą groby ludzi związanych z tamtym czerwcem i zapalą tam symboliczne znicze. Pierwszy znak pamięci zostanie postawiony przy grobie Romka Strzałkowskiego, najmłodszej ofiary Czarnego Czwartku.

  • Uczniowie i nauczyciele ruszą śladami pamięci
  • Grób Romka Strzałkowskiego otwiera tę opowieść

Uczniowie i nauczyciele ruszą śladami pamięci

Akcja potrwa od 16 do 26 czerwca i obejmie groby ofiar, uczestników oraz osób, które przez lata dbały o pamięć o Poznańskim Czerwcu. To właśnie w takich miejscach historia przestaje być abstrakcją, a staje się konkretnym nazwiskiem, datą i cmentarną ciszą. Symboliczne znicze mają tu znaczenie większe niż sama tradycja – są prostym, czytelnym gestem wobec tych, których losy zapisały się w miejskiej pamięci.

W przedsięwzięciu biorą udział szkoły współpracujące z muzeum. Dla młodych ludzi to nie tylko lekcja historii, ale też spotkanie z miejscami, które na co dzień łatwo ominąć wzrokiem. Taka forma pamięci działa inaczej niż uroczyste przemówienia. Jest spokojna, osobista i bardzo czytelna.

Grób Romka Strzałkowskiego otwiera tę opowieść

Inauguracja XX edycji nieprzypadkowo zaczyna się przy grobie Romka Strzałkowskiego na cmentarzu Junikowo. To najmłodsza ofiara wydarzeń z 28 czerwca 1956 roku, a jego historia od lat pozostaje jednym z najmocniejszych symboli tamtych dni. Urodził się w Warszawie , lecz po wojnie zamieszkał z rodzicami w Poznaniu.

Tego ranka wyszedł z domu przy ul. Kościuszki na drobne zakupy. Gdy na ulicach narastało napięcie, dołączył do strajkujących i wraz z kolegami poszedł w stronę Międzynarodowych Targów Poznańskich. Później grupa skierowała się na ulicę Kochanowskiego, pod gmach UB. Po pierwszych strzałach chłopcy uciekli w stronę pobliskich garaży. Romek oddzielił się od reszty i został znaleziony martwy w jednym z nich. Do dziś nie ma pełnej pewności, co bezpośrednio doprowadziło do jego śmierci.

Właśnie dlatego jego grób od lat wyznacza początek tej akcji. To miejsce, w którym pamięć o Czerwcu ‘56 przestaje być hasłem, a staje się konkretną historią dziecka wciągniętego w wir wydarzeń, których Poznań nie zapomniał.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.