70 lat Teatru Muzycznego i wielki skok w przyszłość Poznania

70 lat Teatru Muzycznego i wielki skok w przyszłość Poznania

FOT. Kultura Poznań

W Poznaniu rzadko trafia się jubileusz, który tak mocno spina pamięć z planami na kolejne dekady. 26 maja Teatr Muzyczny ma wmurować kamień węgielny pod nową siedzibę, a cała ta opowieść zaczęła się dokładnie 20 maja 1956 roku - wtedy, przy dzisiejszej ul. Niezłomnych 1e, publiczność zobaczyła premierę „Wiktorii i jej huzara”. 🎭

  • Od operetki do miejsca, które długo nosiło trudną pamięć
  • Rewolta, Jekyll & Hyde i musical, który zmienił wszystko
  • Nowa siedziba ma dać scenę na skalę, jakiej miasto jeszcze nie miało

Od operetki do miejsca, które długo nosiło trudną pamięć

Ta historia nie jest tylko o scenie, repertuarze i kolejnych premierach. To także opowieść o budynku, który w czasie II wojny światowej był katownią i siedzibą gestapo. Po wojnie przez lata ciążyła nad nim pamięć, z którą wielu poznaniaków po prostu nie chciało się oswajać.

Przemysław Kieliszewski, dyrektor teatru od 13 lat, przypomina, że właśnie dlatego jednym z jego pierwszych ruchów po objęciu stanowiska były koncerty zaduszkowe. Miały przywrócić pamięć o ludziach, którzy zginęli w tym miejscu, i trochę odczarować przestrzeń, która długo budziła dystans.

“Wydaje mi się, że to, iż w pewnym momencie zapomniano o tej historii, było czymś niedobrym.”

Dziś teatr wraca do tego początku już nie jako tymczasowa operetka, ale jako instytucja, która chce zamknąć stary rozdział i otworzyć nowy. Sam moment wmurowania kamienia węgielnego ma być właśnie takim znakiem - symbolicznym aktem, jak mówi Kieliszewski.

Rewolta, Jekyll & Hyde i musical, który zmienił wszystko

Przez lata Teatr Muzyczny przeszedł sporą metamorfozę. Z operetkowej sceny, przygotowanej raczej do lżejszego repertuaru i dawnych form, zaczął skręcać w stronę musicalu. Ten zwrot nie był kosmetyczny - wymagał zmiany myślenia o zespole, publiczności i o tym, czym ma być sama instytucja.

Za ważny punkt zwrotny uznawany jest „Jekyll & Hyde” z 2014 roku. Potem przyszły kolejne tytuły, które ustawiały teatr coraz wyżej w miejskiej kulturze: „Evita”, „Jesus Christ Superstar”, „Footloose” i „Pippin”. Równolegle pojawiły się też autorskie produkcje, z którymi teatr zaczął wychodzić poza lokalną mapę - „Virtuoso”, „Kombinat”, „Irena” i „Rewolta”.

Na to wszystko nakłada się jeszcze konkretna data z najbliższego repertuaru. W czerwcu „Rewolta” wraca na deski teatru, a spektakl - oprócz artystycznego tematu - przypomina też o samym miejscu, w którym grany jest dziś musicalowy Poznań.

Nowa siedziba ma dać scenę na skalę, jakiej miasto jeszcze nie miało

Najwięcej emocji budzi jednak nie przeszłość, tylko to, co dopiero przed teatrem. Nowy budynek ma być dużym skokiem jakościowym - z ponad 250-metrową sceną, sceną obrotową, dużą kulisą tylną i boczną oraz rozwiązaniami, które pozwolą sprawnie montować i demontować scenografię. W praktyce ma to oznaczać scenę gotową na duże produkcje z Polski i z zagranicy.

Kieliszewski przekonuje też, że lokalizacja przy Rondzie Kaponiera nie jest przypadkiem. W pobliżu są tramwaje, kolej metropolitalna i regionalna, autobusy PKS i nocne linie. Do tego dochodzą parkingi - 250 miejsc pod Kaponierą, kolejne pod Bałtykiem i 70 miejsc pod samym teatrem. Całość ma działać tak, by mieszkańcy częściej wybierali centrum komunikacją publiczną.

Dużo miejsca poświęcono też technice, bo to właśnie ona ma zagwarantować komfort widzom. Pod fundamentami układana jest mata wibroizolacyjna, a przy ścianach podziemia mają pojawić się kolejne warstwy izolacji. To ważne, bo obok biegną tory kolejowe, a w centrum miasta nie ma już miejsca na budynek, który drży od byle przejazdu tramwaju 🚋

Teatr Muzyczny rozpisuje już swój kalendarz na kilka lat do przodu

Plan jest długi i konkretny:

  • 12 września - premiera „Pani Doubtfire”
  • 27 lutego 2027 roku - pierwsze w Polsce „Dracula” Franka Wildhorna
  • we wrześniu 2027 roku - „Tylko mnie poproś do tańca” o Annie Jantar
  • w 2028 roku - granie repertuaru i wyjazdy promujące nową siedzibę teatru
  • 20 grudnia 2028 roku - przekazanie budynku przez generalnego wykonawcę
  • w 2029 roku - pierwsze wejście publiczności do nowej sali

W tle jest jeszcze ambicja większa niż sam budynek. Teatr chce przyciągać nawet 300 tysięcy osób rocznie i mocniej zaznaczyć Poznań na mapie musicalu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowa siedziba ma być nie tylko kolejną inwestycją, ale miejscem, które naprawdę zmieni sposób chodzenia poznaniaków do teatru.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.