Kosmiczny poziom nad Rusałką. Lech i Kaczmarek biorą złoto

Kosmiczny poziom nad Rusałką. Lech i Kaczmarek biorą złoto

Nad Rusałką od rana trwał siatkarski maraton, w którym każdy punkt trzeba było wyszarpać z piasku. W turnieju męskim Chwiałka Volley 2026 na starcie stanęły 64 pary, więc rywalizacja od pierwszych wymian miała tempo i ciężar dużej imprezy. Z biegiem godzin robiło się coraz ostrzej, a nazwiska faworytów zaczęły znikać z drabinki szybciej, niż wielu się spodziewało. Gdy kurz po niemal całym dniu gry opadł, najmocniejsi okazali się Jarosław Lech i Mikołaj Kaczmarek.

  • Faworyci odpadają, a piasek nie wybacza błędów
  • Lech i Kaczmarek przeszli długą drogę do finału

Faworyci odpadają, a piasek nie wybacza błędów

Na Chwiałce Volley 2026 sobotnia rywalizacja mężczyzn od początku przypominała sprawdzian z wytrzymałości i precyzji. Na boiskach nad Rusałką pojawiło się 64 duetów, a przy takiej liczbie zgłoszeń nawet solidna reputacja nie dawała żadnej gwarancji. Właśnie dlatego organizatorzy i obserwatorzy mogli mówić o poziomie najwyższym w dotychczasowej, jedenastej edycji turnieju.

Najmocniej odczuły to pary, które przyjechały do Poznania z wysokimi ambicjami. Już po trzech spotkaniach z turniejem pożegnali się ubiegłoroczni triumfatorzy, Igor Kownacki i Mateusz Michalak. Do finałowej ósemki nie przebiły się też inne dobrze znane zestawienia: Adam Lorenc i Mateusz Podborączyński, Igor Ciemachowski i Adam Sobstyl oraz Konrad Chudy i Aliaksandr Bialkevich, czyli wicemistrz sprzed roku. W tak gęsto obsadzonej stawce margines błędu był po prostu minimalny.

Lech i Kaczmarek przeszli długą drogę do finału

Po niemal 12 godzinach gry finał przyniósł rozstrzygnięcie na miarę całego turniejowego zmęczenia. Jarosław Lech z Milicza i Mikołaj Kaczmarek z Puszczykowa wygrali decydujące starcie z Michałem Witkosiem z Przybówki i Markiem Suboczem ze Szczecina . To był dla nich także mały rewanż, bo wcześniej to właśnie rywale zrzucili ich na prawą stronę drabinki już w drugiej rundzie.

Na trzecim miejscu finiszowali reprezentanci Poznania, Mateusz Bidziński i Gracjan Nawrot. W meczu o brąz pokonali parę z Gdyni , Marka Rogińskiego i Macieja Mozola. Dla gospodarzy turnieju to ważny akcent, bo podium w tak mocno obsadzonej stawce nie trafia się przypadkiem.

„Osiem boisk, cały dzień grania – dla nas to bardzo fajne przetarcie przed Eliminacjami Mistrzostw Polski w Sulejowie” – powiedział Jarosław Lech.

„Poziom był bardzo wyrównany, każdy mecz mógł zakończyć się zwycięstwem obu zespołów” – podkreślił Mikołaj Kaczmarek.

Mikołaj Kaczmarek dostał też statuetkę dla najlepszego zawodnika turnieju. W jego przypadku nie było w tym nic z kurtuazji. Wyróżnienie przyszło po drodze usłanej trudnymi meczami i długimi seriami wymian, które potrafiły wycisnąć z zawodników wszystko.

Klasyfikacja końcowa turnieju męskiego

  1. Jarosław Lech i Mikołaj Kaczmarek
  2. Michał Witkoś i Marek Subocz
  3. Mateusz Bidziński i Gracjan Nawrot
  4. Marek Rogiński i Maciej Mozol
    5–6. Marcin Waliński i Wiktor Mielczarek
    5–6. Maciej Baran i Mateusz Rudowski
    7–8. Kacper Taudul i Paweł Pietkiewicz
    7–8. Michał Targoński i Jakub Mądry

MVP turnieju: Mikołaj Kaczmarek

na podstawie: POSiR Poznań.