Mateusz Tomelka z medalem Europy. Unia Swarzędz pisze historię

Mateusz Tomelka z medalem Europy. Unia Swarzędz pisze historię

W bułgarskim Samokowie wydarzyło się coś, na co w Swarzędzu czekano od dawna. Mateusz Tomelka wywalczył wicemistrzostwo Europy do lat 17 w zapasach klasycznych i od razu wszedł do klubowej historii grubą kreską. To pierwszy taki medal w 105-letnim dorobku Unii Swarzędz. A emocje mogą jeszcze nie opaść, bo na tym samym turnieju walczy drugi zapaśnik klubu.

  • Droga do finału była mocna i bez chwili zawahania
  • Medal, którego w Swarzędzu jeszcze nie było
  • W grze pozostaje jeszcze Oliwier Białasik

Droga do finału była mocna i bez chwili zawahania

Mateusz Tomelka startował w kategorii 110 kg i od pierwszej walki pokazał, że przyjechał do Bułgarii po coś więcej niż samo doświadczenie. Najpierw pewnie rozprawił się z Finem Osmą Turunenem 9:1, później nie dał pola Kornélowi Szecsényi’emu z Węgier, wygrywając 3:0, a w kolejnym pojedynku wyraźnie zdominował Yuriya Savicha z Białorusi, zwyciężając 8:0.

Taki marsz do finału nie jest przypadkiem. W zapasach klasycznych liczy się nie tylko siła i technika, ale też chłodna głowa w momentach, gdy jedna akcja potrafi odwrócić cały turniej. Tomelka utrzymał tempo, nie oddał rywalom kontroli nad walkami i po prostu zasłużył na miejsce w decydującym pojedynku.

W finale trafił na Rosjanina Fedora Sukhareva. Starcie było zacięte do samego końca, ale tym razem minimalnie lepszy okazał się rywal. Polak przegrał 1:2, jednak na macie zostawił wszystko, co miał.

Polski Związek Zapaśniczy podkreślił po turnieju, że był to występ zawodnika, który:

„pokazał charakter, pewność siebie i ogromne serce do walki”.

Medal, którego w Swarzędzu jeszcze nie było

Dla samego zawodnika to sukces dużego kalibru. Dla Unii Swarzędz – wynik, który na długo zostanie w klubowej pamięci. To bowiem pierwszy medal mistrzostw Europy w 105-letniej historii tej sekcji. Taka statystyka mówi wiele sama za siebie. Nie o jednorazowym wyskoku, lecz o systematycznej pracy, z której wyrastają kolejne roczniki.

Za rozwój zapasów w klubie odpowiada trener Piotr Leonarczyk. Z jego słów wynika, że Unia od kilku sezonów konsekwentnie wspina się do krajowej czołówki. Szkoleniowiec przypomniał, że w ubiegłym roku jego zawodnicy po raz pierwszy zdobyli medale mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych, od młodzika po seniora. Wspomniał też o rekordowej liczbie punktów w systemie współzawodnictwa dzieci i młodzieży.

„W sumie zdobyliśmy ich ponad 140” – zaznaczył Leonarczyk.

Dodał również, że jego zdaniem klub należy dziś do ścisłej krajowej elity. Wymienił obok siebie kilka najmocniejszych ośrodków zapaśniczych w Polsce, stawiając Unię Swarzędz w jednym szeregu z uznanymi markami. To ważny sygnał także dla regionu poznańskiego, bo pokazuje, że zapasy nie są tu dyscypliną niszową, lecz sportem z realnym zapleczem i wynikami.

W grze pozostaje jeszcze Oliwier Białasik

Samoków nie powiedział jeszcze ostatniego słowa dla Unii Swarzędz. Na mistrzostwach Europy startuje również Oliwier Białasik, walczący w kategorii 51 kg. Klub poinformował, że młody zawodnik wygrał pierwszą walkę z Czechem, a potem przegrał ćwierćfinał ze Szwedem, który później awansował do finału. To oznacza dla Białasika szansę w repasażach.

W klubie podkreślają, że obaj zapaśnicy, choć mają dopiero 17 lat, już rywalizują w Polsce także z seniorami. To pokazuje skalę ich potencjału. W takich przypadkach wiek nie zawsze działa jak ograniczenie – czasem staje się tylko liczbą, a prawdziwy test odbywa się na macie, w kontakcie, w tempie i w odporności na presję.

Dla Swarzędza to turniej, który już dziś przyniósł historyczny medal, a jeszcze może dorzucić kolejne emocje.

na podstawie: Powiat Poznański.