W Buku rusza wielka przebudowa rynku. Stawka jest rekordowa

FOT. Powiat Poznań
Na rynku w Buku zaczęły się przygotowania do zmian, które mają odmienić centralny plac miasta po latach oczekiwania. To inwestycja za blisko 20,5 mln zł, z czego 16,3 mln zł pochodzi z unijnego wsparcia. Samorząd nie ukrywa, że bez tych pieniędzy przedsięwzięcie byłoby poza jego zasięgiem. W tle są nie tylko nowe nawierzchnie, lecz także zieleń, dostępność i praca na terenie, który ma sporą historyczną wagę.
- Unijne pieniądze otwierają drogę do przebudowy
- Zieleń ma zostać, ale pojawią się też nowe nasadzenia
- Archeologiczne warstwy rynku nie mają spowolnić prac
Unijne pieniądze otwierają drogę do przebudowy
Podczas konferencji w Buku padło to, co dla wielu mieszkańców brzmiało jak długo wyczekiwany sygnał startu. Rusza rewitalizacja Placu Przemysława, czyli bukowskiego rynku, który od lat czekał na większą, przemyślaną zmianę. Projekt ma swoją skalę i ciężar, bo mowa o jednym z największych wyzwań inwestycyjnych w dziejach miejscowego samorządu.
W spotkaniu uczestniczyli wicemarszałek województwa wielkopolskiego Wojciech Jankowiak, wicestarosta poznański Tomasz Łubiński, burmistrz Miasta i Gminy Buk Paweł Adam oraz Gerard Masłowski, koordynator projektu. To właśnie oni przedstawiali kierunek prac, które mają przywrócić temu miejscu bardziej uporządkowany i reprezentacyjny charakter.
“jako samorząd z własnych środków nie bylibyśmy w stanie zrealizować tak ważnego zadania inwestycyjnego”
Tak mówił burmistrz Paweł Adam, podkreślając wagę dofinansowania. Na projekt „Rewitalizacja Placu Przemysława w Buku” gmina otrzymała 16,3 mln zł. Całość oszacowano na blisko 20,5 mln zł. Pieniądze pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021–2027, co pokazuje, że bez wsparcia zewnętrznego tak szeroka przebudowa nie miałaby dziś realnych szans.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: prace nie ograniczą się do kosmetyki. To ma być zmiana, która sięga głębiej niż nowa kostka czy odświeżone obrzeża placu. W centrum uwagi jest przestrzeń, z której korzystają zarówno przechodnie, jak i działające przy rynku firmy.
Zieleń ma zostać, ale pojawią się też nowe nasadzenia
W projekcie mocno wybrzmiewa kwestia zieleni. Gerard Masłowski zwrócił uwagę, że plan przewiduje zachowanie istniejących drzew i krzewów, a tam, gdzie będzie to potrzebne, pojawią się nowe nasadzenia. Zostanie przygotowana koncepcja architektury zieleni, która ma porządkować przestrzeń, a nie ją zubażać.
To ważny sygnał, bo przy takich inwestycjach najłatwiej poprzestać na twardych nawierzchniach i równych liniach. Tutaj akcent pada również na komfort codziennego korzystania z rynku. Ma on pozostać miejscem przejścia, spotkań i prowadzenia działalności, a nie wyłącznie ładnym tłem do okazjonalnych uroczystości.
Tomasz Łubiński, odnosząc się do własnych wspomnień związanych z Buku, mówił o zmianie, która dojrzewała latami.
“Przyszedł czas na jego rewitalizację”
Wicestarosta zaznaczył też, że odnowa nie oznacza jedynie odtworzenia dawnej formy. W jego ocenie ważna jest również aktywizacja mieszkańców, dla których rynek pozostaje jedną z najważniejszych przestrzeni spotkań w mieście. To właśnie tam często koncentruje się codzienność małych ośrodków – handel, rozmowy, ruch pieszy i krótkie przystanki w drodze przez centrum.
Z punktu widzenia użytkowników rynku liczy się jeszcze jeden element: dostępność. W projekcie ma ona objąć zarówno mieszkańców, jak i przedsiębiorców działających przy placu. To szczególnie istotne tam, gdzie historyczna przestrzeń musi pogodzić estetykę z wygodą wejść, dojść i obsługi lokali.
Archeologiczne warstwy rynku nie mają spowolnić prac
Bukowski rynek ma bardzo mocne zakorzenienie historyczne, a wokół placu znajduje się wiele zabytków. O tym przypomniał Hubert Wejmann, prezes bukowskiego oddziału PTTK. Zwrócił uwagę, że rynek należy do najstarszych w Wielkopolsce, a jego przeszłość wiąże się z postaciami, które odcisnęły ślad na lokalnej historii.
“Patrzę na archeologiczne wyzwania jak na szansę dla gminy”
To zdanie dobrze oddaje ton rozmowy wokół inwestycji. Tam, gdzie przebudowa wchodzi w przestrzeń o długiej historii, pojawia się ryzyko opóźnień, ale też możliwość odkrycia czegoś więcej niż tylko kolejnych warstw nawierzchni. W Buku traktują to nie jako problem sam w sobie, lecz jako element, który trzeba dobrze włączyć w plan prac.
Wejmann podkreślał również, że wokół rynku znajduje się wiele obiektów i śladów przeszłości, które nadają temu miejscu szczególny ciężar. W jego ocenie przygotowany projekt będzie wymagał dużo pracy, ale efekt powinien być wart wysiłku. Z jego słów przebijała nadzieja, że za jakiś czas rynek znów stanie się przestrzenią, która łączy historię z codziennym życiem, a nie tylko przechowuje wspomnienie dawnej świetności.
W praktyce chodzi więc o coś więcej niż odnowienie centralnego placu. Buk stawia na inwestycję, która ma połączyć dziedzictwo, zieleń, funkcjonalność i lepsze warunki dla ludzi korzystających z tej przestrzeni każdego dnia. To właśnie od takich przedsięwzięć często zależy, czy rynek pozostanie tylko punktem na mapie, czy znów stanie się prawdziwym sercem miasta.
na podstawie: Starostwo Powiatowe w Poznaniu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Jubileusz Kórnika ptasie mistrzostwa i Kansas City w jednym powiatowym magazynie

Poznań wyraźnie przyspieszył. Raport PwC pokazuje skok w sześciu kapitałach

Malta Festival ruszy koncertem o miłości. Na scenie plejada gwiazd

Historia chłopaka, który chciał zniknąć. Mocny spektakl o samotności

Autobusy z objazdami na Starołęckiej. Część linii wróci szybciej na trasę

Impact’‘26 w Poznaniu łączy AI, bezpieczeństwo i wielkie nazwiska

Kejtrówka wraca na Cytadelę. „Latające psy” dorzucą sportowe emocje

Na Starołęckiej rusza wymiana nawierzchni. Kierowców czekają objazdy

Ogrody wchodzą do strefy płatnego parkowania. Zmieniają się też abonamenty

Mandat za alkohol nie kończy sprawy - strażnicy wracają do tych samych interwencji

33-latek groził nastolatkowi, potem brutalnie napadł seniora na pętli w Poznaniu

Ubytki i nierówności pod naprawę. Drogowcy pojawią się na kilku ulicach Poznania

Mateusz Tomelka z medalem Europy. Unia Swarzędz pisze historię

