Smycz i woreczek to nie drobiazg. Straż miejska przypomina o psich obowiązkach

Smycz i woreczek to nie drobiazg. Straż miejska przypomina o psich obowiązkach

FOT. UM Poznań

Na poznańskich chodnikach i w parkach widać to od razu – pies puszczony luzem albo pozostawione po nim nieczystości szybko psują zwykły spacer wszystkim dookoła. Straż miejska przypomina, że opieka nad zwierzęciem zaczyna się od uważności, a nie od dobrych intencji. W ostatnim czasie funkcjonariusze częściej interweniują tam, gdzie nad czworonogiem tracony jest nadzór, a takie sytuacje potrafią skończyć się bardzo różnie. To nie jest drobna uwaga porządkowa, lecz codzienna sprawa bezpieczeństwa, czystości i odpowiedzialności.

  • Czysty chodnik zaczyna się od prostego odruchu
  • Gdy pies znika z oczu, interwencja jest już blisko
  • Nawet spokojny pies może zareagować nagle

Czysty chodnik zaczyna się od prostego odruchu

Straż miejska w Poznaniu po raz kolejny zwraca uwagę na obowiązek sprzątania po psach. To jeden z tych nawyków, które wydają się oczywiste, dopóki ktoś nie zostawi po swoim zwierzęciu śladu na trawniku, chodniku albo przy wejściu do parku. Miasto przypomina o tym razem z innymi miejskimi instytucjami, bo w przestrzeni publicznej takie zaniedbanie dotyka nie tylko estetyki, ale też zwykłego komfortu korzystania z ulic, skwerów i zieleni.

Nie chodzi więc o uprzejmość wobec sąsiadów, lecz o podstawową odpowiedzialność za zwierzę i otoczenie. W mieście, gdzie pies spotyka codziennie spacerowiczów, dzieci, biegaczy i rowerzystów, woreczek w kieszeni staje się tak samo ważny jak sama smycz.

Gdy pies znika z oczu, interwencja jest już blisko

W ostatnich tygodniach strażnicy odnotowują także przypadki niewłaściwego nadzoru nad psami. Zdarzają się ucieczki z posesji, ale też sytuacje, w których zwierzę wymyka się podczas spaceru. Od początku kwietnia Ekopatrol interweniował 11 razy, a psy trafiały albo do schroniska, albo z powrotem do właścicieli.

To pokazuje, że problem nie kończy się na jednej niesfornej chwili. Gdy zwierzę wydostaje się spod kontroli, w grę wchodzą już nie tylko emocje właściciela, lecz także praca służb i ryzyko dla otoczenia. Straż miejska przypomina, że za brak nadzoru mogą grozić konkretne konsekwencje:

  • mandat,
  • skierowanie sprawy do sądu,
  • dochodzenie odszkodowania przez osobę poszkodowaną.

Nawet spokojny pies może zareagować nagle

Strażnicy podkreślają też coś, o czym wielu opiekunów zapomina w codziennym pośpiechu – nawet dobrze ułożony pies potrafi zachować się instynktownie i w sposób nieprzewidywalny. Wystarczy nagły hałas, obcy pies, rowerzysta, dziecko biegnące obok albo stresująca sytuacja, by zwykły spacer zmienił się w kłopot.

Dlatego podstawą pozostaje kontrola nad zwierzęciem, a w uzasadnionych przypadkach także kaganiec. Smycz nie jest tu tylko zabezpieczeniem, ale też narzędziem porozumienia z psem. Ma znaczenie szczególnie tam, gdzie przestrzeń współdzielą inni – na terenach zielonych, w parkach i lasach, gdzie pojawia się także dzika fauna.

na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.