Calineczka wraca na scenę. Mała bohaterka idzie po swoje

Calineczka wraca na scenę. Mała bohaterka idzie po swoje

FOT. UM Poznań

Na poznańskiej scenie drobna bohaterka z baśni Andersena znów rusza w drogę i ani na moment nie spuszcza z oczu własnego celu. W musicalowej wersji „Calineczki” spotkania z niezwykłymi postaciami nie są tylko kolorową przygodą – z każdym z nich rośnie też jej upór. Teatr Animacji stawia na ruch, muzykę i obraz, który ma zatrzymać uwagę dzieci, a dorosłym przypomnieć, jak mocno potrafi wybrzmieć dobrze opowiedziana baśń.

  • Na drodze Calineczki pojawia się cały korowód wyrazistych postaci
  • Muzyka i scenografia budują baśń, która nie traci lekkości

Na drodze Calineczki pojawia się cały korowód wyrazistych postaci

Historia wyrasta z klasycznej opowieści Hansa Christiana Andersena, ale została opracowana na nowo przez Artura Romańskiego. W centrum pozostaje maleńka dziewczynka urodzona w pąku kwiatu, która nie godzi się na życie wyznaczone przez przypadek. Wędruje, szuka własnego miejsca i podąża za tym, co podpowiada jej serce.

Po drodze trafia na galerię barwnych bohaterów. Jest władcza matka Ropucha, mało rozgarnięty Ropuszysyn, nadęty Hrabią Ąszcz, zabiegana Mysz, nieco mroczny Kret i życzliwa Jaskółka. Każde z tych spotkań zostawia ślad, ale nie zmienia najważniejszego – Calineczka wciąż idzie w stronę tajemniczej Krainy Elfów.

To właśnie ten motyw nadaje spektaklowi wyraźny rytm. Nie chodzi tu wyłącznie o przygodę. To także opowieść o konsekwencji, o niezgodzie na cudze scenariusze i o tym, że nawet najmniejszy bohater może wybrać własną drogę.

Muzyka i scenografia budują baśń, która nie traci lekkości

Twórcy stawiają na formę musicalową, więc ważną rolę grają melodyjne, nastrojowe piosenki. One prowadzą opowieść, ale też nadają jej miękkość i tempo. Dzięki temu spektakl nie zatrzymuje się na samym streszczaniu baśni, tylko tworzy pełny sceniczny świat.

Duże znaczenie mają również kostiumy. Podkreślają charakter każdej z postaci i pomagają od razu odczytać, kto w tej historii jest dominujący, kto budzi sympatię, a kto wprowadza odrobinę niepokoju. Do tego dochodzi scenografia, efektowna i wyrazista, która porządkuje tę baśniową podróż bez zbędnego chaosu.

Przedstawienie jest rekomendowane dla widzów od 7 lat. To sygnał, że twórcy myślą o młodszej publiczności, ale nie zamykają spektaklu wyłącznie w dziecięcym świecie. W takim układzie „Calineczka” może działać na dwóch poziomach jednocześnie – jako żywa opowieść dla najmłodszych i jako teatralna, dobrze skrojona baśń dla starszych widzów.

na podstawie: UM Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.