Smycz i kaganiec albo mandat - Poznań znów liczy problemy z psami

Smycz i kaganiec albo mandat - Poznań znów liczy problemy z psami

FOT. SM Poznań

Straż Miejska Miasta Poznania razem z innymi miejskimi instytucjami regularnie przypomina o obowiązku sprzątania po psach, ale kłopotów z czworonogami wciąż nie brakuje. Od początku kwietnia Ekopatrol 11 razy przewoził psy do schroniska albo do miejsca zamieszkania właściciela.

W Poznaniu nie chodzi już tylko o porządek na chodnikach. Strażnicy wskazują, że nadal zdarzają się pogryzienia ludzi przez psy, ataki psów na inne psy i ucieczki czworonogów z posesji albo spod opieki podczas spaceru. W miejskiej przestrzeni problem wraca więc nie tylko przy sprzątaniu nieczystości, ale też przy zwykłej kontroli nad zwierzęciem.

Straż Miejska Miasta Poznania przypomina, że za niezachowanie należytych środków bezpieczeństwa przy trzymaniu zwierząt domowych grożą mandaty karne, grzywny sądowe oraz odszkodowania dla pokrzywdzonych osób. Najprostsze zasady pozostają te same - smycz i kaganiec mają ograniczać ryzyko i dawać opiekunowi realną kontrolę nad psem.

Psy, mimo inteligencji i wyszkolenia, nadal mogą reagować instynktownie. Strażnicy zwracają uwagę, że takie zachowania pojawiają się zwłaszcza w sytuacjach stresowych i nagłych. Problem dotyczy też osób, które boją się psów, innych psów oraz drobnych zwierząt spotykanych w parkach i lasach.

To nie jest drobna sprawa, bo jedna chwila nieuwagi przy psie może skończyć się pogryzieniem, ucieczką zwierzęcia albo interwencją Ekopatrolu. W Poznaniu widać wyraźnie, że brak kontroli nad czworonogiem szybko przekłada się na konkretne konsekwencje - dla właściciela, dla innych mieszkańców i dla samego zwierzęcia.

na podstawie: Straż Miejska Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.