Dorota Masłowska z poznańską nagrodą. Stypendium rozstrzygnie się w maju

FOT. Urząd Miasta Poznania
W Poznaniu literackie emocje znów zebrały się w jednym miejscu. Kapituła Poznańskiej Nagrody Literackiej wskazała Dorotę Masłowską jako tegoroczną laureatkę nagrody imienia Adama Mickiewicza, a obok niej wyłoniła troje młodych twórców, którzy czekają na finał stypendium imienia Stanisława Barańczaka. To wyróżnienie od lat łączy prestiż z bardzo konkretnym wsparciem, a w tej edycji mocno wybrzmiewa też pytanie o to, kto dziś naprawdę porządkuje język współczesności. Rozstrzygnięcie padnie podczas majowej gali w Centrum Kultury Zamek.
- Dorota Masłowska wygrywa za język, który łapie współczesny hałas
- Troje młodych twórców czeka na finał w Zamku
- Nagroda z pamięci o Barańczaku ma już swoją historię
Dorota Masłowska wygrywa za język, który łapie współczesny hałas
Dorota Masłowska sięgnęła po nagrodę imienia Adama Mickiewicza za książkę Magiczna rana, ale kapituła patrzyła szerzej niż na jedną publikację. W uzasadnieniu wybrzmiał cały jej dorobek – od głośnego debiutu Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną, przez nagrodzoną Nike Paw królowej, po dramaty, felietony, prozę i projekty wykraczające poza literaturę.
„To jedna z najważniejszych polskich pisarek współczesnych” – przypomniała prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Masłowska w kolejnych latach dopisywała do tego katalogu następne tytuły i formy. Były dramaty Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku i Między nami dobrze jest, później Kochanie, zabiłam nasze koty, Jak zostałam wiedźmą, Inni ludzie, zbiory felietonów Jak przejąć kontrolę nad światem oraz Mam tak samo jak ty, a także Bowie w Warszawie . W tle stale pracowała też muzyka i scena, bo Masłowska od dawna nie mieści się w jednym gatunku.
„Masłowska robi coś wyjątkowego z naszym opisem realności” – podkreślił prof. UAM Marcin Jaworski, przewodniczący kapituły.
W jego ocenie siła tej prozy bierze się z napięcia między codziennym chaosem a literacką dyscypliną. Jury doceniło pisarkę za talent, który nie słabnie, tylko zmienia kształt, a przy tym potrafi wyłuskać sens z natłoku obrazów, cytatów i medialnego szumu.
Troje młodych twórców czeka na finał w Zamku
Nazwiska osób nominowanych do Stypendium im. Stanisława Barańczaka ogłosił Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. W jego słowach pobrzmiewał nie tylko respekt dla młodych autorów, ale też zwykła troska o czytanie i pisanie w czasie, gdy książka coraz częściej konkuruje z innymi ekranami.
„Nominowanych do stypendium łączy to, że są młodzi i bardzo utalentowani” – powiedział Jędrzej Solarski.
Sam wybór ma znaczenie większe niż jednorazowy gest. Stypendium Barańczaka jest bowiem jednym z niewielu miejskich wyróżnień, które łączą prestiż z realnym wsparciem na starcie drogi twórczej. W tegorocznej edycji nagrody finansowe wyglądają tak:
- Laureatka Nagrody im. Adama Mickiewicza otrzyma 120 tys. zł.
- Zdobywca Stypendium im. Stanisława Barańczaka dostanie 60 tys. zł.
- Każda z trzech osób nominowanych do stypendium otrzyma po 10 tys. zł.
Rozstrzygnięcie nastąpi 22 maja o godz. 19.00 w Centrum Kultury Zamek. Tego samego wieczoru Poznań pozna nazwisko osoby, która sięgnie po stypendium. Dzień później w tym samym miejscu zaplanowano spotkanie autorskie z Dorotą Masłowską, więc literacki ślad po gali zostanie w mieście na dłużej niż jeden wieczór.
Nagroda z pamięci o Barańczaku ma już swoją historię
Poznańska Nagroda Literacka działa od 2015 roku. Powstała po śmierci Stanisława Barańczaka z inicjatywy Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, i prof. Bronisława Marciniaka, ówczesnego rektora UAM. Od początku ma dwa filary – nagrodę im. Adama Mickiewicza za całokształt twórczości oraz stypendium im. Stanisława Barańczaka dla twórców, którzy nie ukończyli 35. roku życia.
Barańczak, wybitny poeta i tłumacz związany z Poznaniem, w tym roku obchodziłby 80. urodziny. Tegoroczna edycja ma więc także mocny, pamięciowy wymiar. To nie tylko konkurs na literacką formę, ale też przypomnienie, że miasto od lat stara się trzymać blisko ludzi pióra.
Na liście wcześniejszych laureatów są m.in. Zbigniew Kruszyński, Anna Bikont, Wiesław Myśliwski, Krystyna Miłobędzka, Zyta Rudzka i Michał Witkowski. Wśród stypendystów pojawiali się z kolei choćby Małgorzata Lebda, Tomasz Bąk, Monika Glosowitz, Urszula Honek, Aga Zano i Anna Adamowicz. To pokazuje, że nagroda nie jest jednorazowym błyskiem, lecz stałym punktem na literackiej mapie kraju.
na podstawie: UM Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Na Łacinie ruszyła budowa nowej ulicy. Mikuły ma dostać chodnik i zieleń

Smycz i kaganiec albo mandat - Poznań znów liczy problemy z psami

Kwiaty w muzeum dla maluchów. Zabawa, która prowadzi do sztuki

Poznańska olimpiada sztucznej inteligencji wyłoniła najlepszych. Część jedzie bronić polskich barw

Poznań zatańczy ponad granicami - festiwal, który łączy światy

Małe rzeczy, wielki spór. W Poznaniu rusza konferencja o reklamach

Wilda wraca do Czerwca 1956. Przewodnicy dostaną nowe narzędzia

AI przy jednym stole. W Poznaniu rozmowa ma zejść z haseł na liczby

Maturalna powtórka ze sztuki wraca do muzealnych sal

Dorota Masłowska z poznańską nagrodą. Stypendium rozstrzygnie się w maju

Podnośnik czy alpinista? Co się bardziej opłaca przy konserwacji obiektów wielkogabarytowych

Na tych ulicach pojawią się ekipy. ZDM zapowiada dzień napraw

Poznańska biblioteka szykuje serię spotkań autorskich na wiosnę i początek lata

