Poznań stawia na problem, o którym wciąż mówi się zbyt cicho

Poznań stawia na problem, o którym wciąż mówi się zbyt cicho

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

Podczas wtorkowej sesji radni Poznania dali zielone światło programowi, który ma wyciągnąć z cienia dolegliwość często ukrywaną przez lata. Miasto proponuje mieszkankom 30+ bezpłatną ścieżkę konsultacji, diagnostyki i – jeśli będzie potrzebna – rehabilitacji. To jedno z tych działań, które nie robią hałasu, ale mogą zmienić codzienność wielu kobiet.

  • Miejska odpowiedź na schorzenie, które zbyt często jest bagatelizowane
  • Konsultacja, diagnostyka i rehabilitacja zamiast odkładania problemu
  • Edukacja ma objąć nie tylko pacjentki, ale też osoby, które pierwsze widzą problem

Miejska odpowiedź na schorzenie, które zbyt często jest bagatelizowane

Poznański program profilaktyczny ma działać w latach 2026–2028 i obejmie mieszkanki miasta w wieku 30+, które są w grupie ryzyka oraz rozliczają podatki w stolicy Wielkopolski. W praktyce oznacza to próbę wyłapania problemu wcześniej, zanim przerodzi się w wieloletnią uciążliwość, z którą wiele kobiet zostaje same.

Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych, zwraca uwagę, że nietrzymanie moczu bywa traktowane jak wstydliwy dodatek do innych dolegliwości, choć wymaga normalnej, medycznej reakcji. Jak mówi, to schorzenie „często bagatelizowane i obarczone stygmatyzacją społeczną”, przez co rozpoznanie bywa spóźnione, a dostęp do profilaktyki i leczenia zachowawczego okazuje się zbyt ograniczony. Miasto chce ten mechanizm przełamać, zanim znów wygra milczenie.

Konsultacja, diagnostyka i rehabilitacja zamiast odkładania problemu

Program nie kończy się na samej informacji. Kobiety, które zostaną zakwalifikowane, mają otrzymać:

  • bezpłatną konsultację urologiczną lub ginekologiczną,
  • pogłębioną diagnostykę medyczną, jeśli lekarz uzna ją za potrzebną,
  • rehabilitację uroginekologiczną, gdy wskaże ją specjalista.

To ważne, bo nietrzymanie moczu nie jest jedną chorobą, lecz objawem, za którym mogą stać różne przyczyny. Właśnie dlatego tak duży nacisk położono na porządną diagnostykę, która ma pomóc odróżnić przypadki wymagające prostych działań od tych, gdzie potrzebne jest bardziej złożone leczenie.

Nabór jeszcze nie ruszył. Miasto zapowiada, że szczegóły pojawią się na stronie internetowej, gdy tylko ruszy rekrutacja. Dla wielu mieszkanek to będzie istotna informacja, bo w podobnych programach o pierwszeństwie często decyduje moment zgłoszenia i spełnienie formalnych warunków.

Edukacja ma objąć nie tylko pacjentki, ale też osoby, które pierwsze widzą problem

Poznański projekt ma jeszcze jeden wymiar, mniej widoczny, ale równie ważny. Z programu skorzystają także osoby, które zawodowo stykają się z kobietami z takimi dolegliwościami – personel medyczny, pracownicy socjalni i profilaktycy. Dla nich przygotowane zostaną szkolenia o czynnikach ryzyka, kwalifikacji pacjentek do odpowiedniej ścieżki pomocy i komunikacji prowadzonej z wyczuciem wobec wstydu i stygmatyzacji.

To istotne, bo właśnie na etapie pierwszego kontaktu z systemem wiele kobiet rezygnuje z dalszego szukania pomocy. Jeśli po drugiej stronie pojawi się ktoś, kto rozumie temat i potrafi o nim mówić bez zawstydzania, szansa na szybszą reakcję rośnie wyraźnie.

Miasto przeznaczy na program około 300 tys. zł rocznie, czyli łącznie 900 tys. zł w całym trzyletnim okresie. W skali budżetu to nie jest gigantyczna pozycja, ale w skali zdrowia publicznego może oznaczać realną zmianę: mniej lat życia z ukrywanym problemem, więcej kobiet trafiających po pomoc zanim dolegliwość zacznie ograniczać codzienne funkcjonowanie.

Temat nie jest zresztą poznański wyłącznie na papierze. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje dolegliwości dolnych dróg moczowych za chorobę cywilizacyjną i jeden z poważniejszych problemów zdrowotnych XXI wieku. Na świecie dotyczy on ponad 423 mln osób, a w Polsce ponad 2 mln kobiet, choć liczba ta może być większa, bo wiele pacjentek wciąż nie zgłasza objawów. W Poznaniu to kolejny sygnał, że profilaktyka nie może kończyć się na hasłach – potrzebne są konkretne ścieżki pomocy i miejsce, w którym temat przestaje być tabu.

Miasto już wcześniej zaczęło przyglądać się temu obszarowi. W lutym Poznań wraz z Zaniemyślem uruchomił testy „Srebrnego Pudełka” – pilotażu ze środkami chłonnymi dla seniorek i seniorów z nietrzymaniem moczu. To pierwszy taki program w kraju, powstały z rozmów z osobami starszymi i obserwacji barier, z jakimi mierzą się na co dzień. Nowy program profilaktyczny pokazuje, że Poznań nie chce już tylko reagować na skutki, ale próbuje wyprzedzić problem wcześniej.

na podstawie: UM Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.