Czytanie przestaje być dodatkiem - w Łodzi pokazano, jak zmienia miasta

Czytanie przestaje być dodatkiem - w Łodzi pokazano, jak zmienia miasta

FOT. Biblioteka Poznań

Łódź na dwa kwietniowe dni zamieniła się w miejsce, gdzie o książkach mówi się nie jak o hobby, ale jak o sprawie publicznej. W 9-10 kwietnia w Muzeum Książki Artystycznej przy ulicy Piotrkowskiej spotkała się Koalicja „Czytająca Polska” - i po raz dziesiąty pokazała, że czytanie ma dziś dużo większy ciężar niż tylko półka z lekturami 📚

  • „Czytająca Polska” opowiada książki zupełnie na nowo
  • W praktyce to już działa - od przedszkola po strategię miasta
  • Poznań też jest w tej układance, a biblioteki grają tu pierwsze skrzypce

„Czytająca Polska” opowiada książki zupełnie na nowo

Koalicja nie działa jak tradycyjna instytucja z jednym szyldem i jednym planem. To raczej szerokie porozumienie ludzi, bibliotek, szkół, organizacji i firm, które łączy przekonanie, że od czytania zaczyna się coś znacznie większego - rozwój dzieci, kompetencje dorosłych, a w końcu także jakość życia całych społeczności.

Jej członkowie od początku patrzą na książkę szerzej: jako na narzędzie, które wspiera zdrowie, dobrostan psychiczny, kompetencje społeczne, a nawet innowacyjność i gospodarkę. I właśnie ta zmiana perspektywy była w Łodzi najmocniej wyczuwalna. Nie chodziło o sentymentalne rozmowy o literaturze, tylko o konkretne działania, które już zaczynają układać się w nową opowieść o czytaniu.

„Jest nam ogromnie miło, że po Krakowie, Lublinie, Olsztynie, Poznaniu, Sopocie, Warszawie, Wrocławiu i Zabrzu „Czytająca Polska” zawitała wreszcie do Łodzi. Mamy duże ambicje w obszarze kultury, a reforma bibliotek publicznych w Łodzi to osiągnięcie, które pokazuje, jak wielkie znaczenie ma infrastruktura”.

Tak mówił Marcin Derengowski, wicedyrektor Wydziału Kultury Łodzi, otwierając spotkanie. I trudno się dziwić, że akurat Łódź stała się gospodarzem jubileuszowych warsztatów - miasto mocno stawia na kulturę, a biblioteki coraz wyraźniej wyrastają tu na miejsca codziennego kontaktu z książką, a nie tylko ciszy między regałami.

Gospodyni muzeum, Halina Bernat, podkreślała z kolei wagę samego spotkania:

„Cieszę się, że to właśnie nasze muzeum gości jubileuszowe warsztaty „Czytającej Polski”. To przedsięwzięcie staje się coraz bardziej rozpoznawalne, bo zaczynamy widzieć jego realne efekty”.

W praktyce to już działa - od przedszkola po strategię miasta

Najciekawsze w tej historii jest to, że „Czytająca Polska” nie kończy się na deklaracjach. W Łodzi wybrzmiało kilka przykładów, które pokazują, że zmiana narracji naprawdę przekłada się na decyzje urzędów, szkół i instytucji. W Zabrzu czytanie trafiło do strategii rozwoju miasta jako jeden z czynników rozwojowych. W warmińsko-mazurskim powstał pierwszy w Polsce regionalny program rozwoju czytelnictwa, obejmujący nie tylko szkoły i biblioteki, ale też przychodnie, żłobki i biznes.

To właśnie ten szerszy oddech robi różnicę. Książka przestaje być tylko szkolnym obowiązkiem, a staje się elementem codziennego środowiska - tam, gdzie są dzieci, rodzice, pacjenci, pracownicy i lokalne wspólnoty. Dlatego tak ważne są też publikacje i narzędzia przygotowywane przez Koalicję, od „Czytającej szkoły” po bezpłatny kurs online „Czytam, więc myślę, działam i jestem obywatelem”.

O praktyce tych działań mówiła Adrianna Walendziak, dyrektorka WBP w Olsztynie:

„Wyjście do przychodni było dla nas ogromnym wyzwaniem, ale też źródłem wielkiej satysfakcji. Widzimy pierwsze efekty i rosnącą współpracę między środowiskami”.

To ważne, bo właśnie takie wejścia „na zewnątrz” pokazują, że czytelnictwo nie musi mieszkać wyłącznie w bibliotece. Może pojawiać się tam, gdzie ludzie załatwiają codzienne sprawy, i właśnie wtedy ma szansę złapać nowych odbiorców.

Poznań też jest w tej układance, a biblioteki grają tu pierwsze skrzypce

Dla Poznania ta opowieść też brzmi znajomo. W pracach Koalicji uczestniczy Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, a wśród partnerów pojawia się również Fundacja Dom Książki w Poznaniu. To nie jest detal dopisany na marginesie - to sygnał, że wielka rozmowa o czytaniu dzieje się także u nas i może realnie przekładać się na lokalne działania.

W tym samym duchu mówiła Małgorzata Grupińska-Bis, dyrektorka WBPiCAK w Poznaniu:

„Koalicja „Czytająca Polska” jest dla mnie rodziną z wyboru. Łączy nas troska o przyszłość czytelnictwa, a więc naszą wspólną przyszłość. Spotkania pozwalają budować plan działań i dzielić się doświadczeniami. Ta wymiana myśli ma ogromną wartość”.

W Łodzi wybrzmiała też bardzo konkretna liczba: już co czwarty mieszkaniec korzysta z biblioteki, a filie stają się lokalnymi centrami kultury. To ważny znak, bo pokazuje, że biblioteka w mieście nie jest już tylko miejscem wypożyczania książek, ale punktem spotkania, aktywności i budowania więzi.

Na finał spotkania głos zabrała Maria Deskur, prezeska Fundacji Powszechnego Czytania, przypominając, że opowieść o książkach naprawdę ma znaczenie:

„To, w jaki sposób opowiadamy o rzeczywistości, ma ogromne znaczenie. Opowieść o czytaniu może zmieniać decyzje, inwestycje i całe systemy – tak, by więcej dzieci mogło rozwijać swój potencjał”.

I właśnie o to w tej całej układance chodzi najbardziej - o to, by czytanie nie było dodatkiem do życia miasta, tylko jednym z jego mocniejszych fundamentów.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.