Kristof Hahn w Pawilonie - dźwięk, który zatrzyma Poznań na chwilę

FOT. Kultura Poznań
W poznańskim Pawilonie szykuje się wieczór dla tych, którzy lubią muzykę bardziej do przeżywania niż do podśpiewywania. W piątek, 10 kwietnia, o 20:00 na scenie pojawi się Kristof Hahn, gitarzysta kojarzony ze Swans, ale od dawna budujący też własny, bardzo charakterystyczny język brzmienia. Bilety kosztują 40-50 zł, a sam koncert zapowiada się jak spotkanie z dźwiękiem, który nie pędzi - tylko powoli wciąga 🎸
- Kristof Hahn, znany ze Swans, przywiezie do Poznania zupełnie własny świat
- Od Berlina Zachodniego po Nowy Jork - tak powstawał jego styl
- Koncert w Pawilonie może być dobrym wejściem w jego muzykę
Kristof Hahn, znany ze Swans, przywiezie do Poznania zupełnie własny świat
Nazwisko Hahna dla fanów rockowej awangardy mówi sporo samo w sobie, ale ten występ nie będzie zwykłym przypisem do historii Swans. Muzyk od lat rozwija swoją osobną drogę, opartą na hawajskiej gitarze, pętlach i długich, narastających formach. W praktyce oznacza to muzykę, która nie idzie w refren, tylko rozlewa się po przestrzeni i stopniowo ją zmienia 🌫️
To właśnie ten sposób grania sprawił, że Hahn wypracował pozycję artysty stojącego trochę obok głównego nurtu. Zamiast efektownej wirtuozerii stawia na ciężar dźwięku, jego fakturę i napięcie, które buduje się z minuty na minutę. Dla publiczności w Poznaniu może to być szansa, by zobaczyć, jak z jednego instrumentu da się wydobyć całą dramaturgię koncertu.
Od Berlina Zachodniego po Nowy Jork - tak powstawał jego styl
Droga Hahna zaczęła się w niemieckim Idar-Oberstein, potem prowadziła przez Saarbrücken, a prawdziwy zwrot przyniósł 1980 rok i przeprowadzka do Berlina Zachodniego. Tam studiował politologię i pracował w Zensor - pierwszym punkowym sklepie płytowym w Niemczech. To było środowisko, które nie tylko sprzedawało winyle, ale też mieszało tropy, importy i muzyczne fascynacje, więc dla młodego gitarzysty stało się czymś w rodzaju nieformalnej szkoły słuchania.
Później pojawił się Nowy Jork i kontakt ze Swans, które przygotowywały się wtedy do trasy promującej album “The Burning World”. Zespół Michaela Giry szybko wciągnął Hahna na stałe, a jego gra zaczęła wyraźnie przesuwać brzmienie grupy w stronę długich fraz i powolnych napięć. W kolejnych latach wracał do współpracy z Girą także przy Angels of Light, a później dołączył do reaktywowanych Swans, współtworząc ich mocne, współczesne wcielenie.
Koncert w Pawilonie może być dobrym wejściem w jego muzykę
Hahn nie traktuje gitary jak narzędzia do popisu, tylko jak generator przestrzeni. W jego graniu słychać inspiracje od Roberta Frippa i Glenna Brancy po filmową dramaturgię Bernarda Herrmanna, ale całość układa się w coś bardzo własnego. To muzyka dla tych, którzy lubią, kiedy dźwięk nie tyle prowadzi, co powoli zmienia perspektywę słuchacza.
Jego solowy album “Six Pieces” pokazał jeszcze wyraźniej, że interesuje go praca na materiale zbieranym latami, często w trasie, a potem składanym na nowo w studiu. Z takich detali powstaje brzmienie, które przypomina zapis ruchu, zmęczenia i koncentracji jednocześnie. Właśnie dlatego występ w Pawilonie może być jednym z tych koncertów, z których wychodzi się trochę ciszej niż się przyszło - ale z głową pełną nowych odcieni 🎧
Kristof Hahn zagra w Pawilonie przy ul. Ewangelickiej 1 w piątek, 10 kwietnia, o 20:00. Bilety kosztują 40-50 zł. Bilety kosztują 40-50 zł - jeśli ktoś ma ochotę wejść na koncert, który bardziej hipnotyzuje niż hałasuje, to właśnie tam warto zajrzeć.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Psy, pamięć i czułość - nowa wystawa w Mikrogalerii Nisko

Małgorzata Szymankiewicz rozbraja wzór. Poznań patrzy na błąd z bliska

Wieżowa znika z mapy przejazdu przy moście, a rozbiórka nabiera tempa

Kristof Hahn w Pawilonie - dźwięk, który zatrzyma Poznań na chwilę

Dziewczęca piłka ręczna, taniec i Fogg. Powiat poznański szykuje weekend pełen atrakcji

Umultowska znów zamknie przejazd i odetnie skrót na trzy tygodnie

W Luboniu zdrowie weszło na pierwszy plan – od badań po pomoc dla seniorów

Bocian z Afryki szuka domu, a nie miejsca na mapie

Jazzowa rozgrzewka w Poznaniu nabiera tempa przed letnim festiwalem

W poznańskich przedszkolach tylko 37 dzieci czeka jeszcze na miejsce

Kisling wraca do Montparnasse’‘u w oprowadzaniach pełnych paryskiego blasku

Fort VII znów przywołał pamięć o odwadze Aleksandry Bukowieckiej

Lech na Bułgarskiej, a ZTM dorzuca kursy. Dojazd ma być spokojniejszy

