Bateria w czarnym pojemniku może skończyć się pożarem i skażeniem środowiska

FOT. Urząd Miasta Poznania
Na poznańskim Grunwaldzie wystarczyło jedno niepozorne ogniwo, by w śmieciarce pojawił się ogień. Strażacy dotarli na czas i tym razem nikt nie ucierpiał, ale sam incydent pokazuje, jak niebezpieczne bywają odpady wrzucone tam, gdzie nie powinny trafić. Baterie i akumulatory nie są zwykłym drobiazgiem z szuflady – w środku kryją metale, które potrafią narobić szkód ludziom, glebie i wodzie. Z pozoru mały błąd przy wyrzucaniu może zamienić się w kosztowny problem dla całego miasta.
- Na Grunwaldzie ogień pojawił się tam, gdzie nikt się go nie spodziewał
- Jedna mała bateryjka potrafi zrobić wielką krzywdę
- Tam, gdzie trafiają we właściwe miejsce, stają się surowcem
Na Grunwaldzie ogień pojawił się tam, gdzie nikt się go nie spodziewał
Do zdarzenia doszło w pojeździe odbierającym odpady. Niepokojące zjawisko zauważono szybko, dlatego wezwano straż pożarną. Ostatecznie obyło się bez poważnych strat i bez poszkodowanych, ale sama sytuacja pokazała, że problem nie kończy się na domowym koszu.
To nie był odosobniony przypadek. W ostatnim czasie podobne sytuacje zdarzały się także w innych miejscach, a wspólny mianownik jest ten sam – bateria albo akumulator trafia do niewłaściwego pojemnika i zaczyna reagować tam, gdzie nie powinien mieć z czymkolwiek kontaktu.
Jedna mała bateryjka potrafi zrobić wielką krzywdę
Najgroźniejsze jest to, że skutków często nie widać od razu. Nawet mała bateria guzikowa może skazić metr sześcienny gleby albo 400 litrów wody. Jednorazowe ogniwa zawierają ołów, rtęć, kadm i nikiel, czyli metale ciężkie szczególnie niebezpieczne dla środowiska i zdrowia człowieka.
Jeśli taki odpad trafi do ziemi, jego ślad nie zostaje w jednym miejscu. Z czasem substancje mogą przenikać do gleby, a potem do roślin i kolejnych organizmów. Właśnie dlatego zwykły, codzienny odpad z szuflady potrafi zamienić się w długotrwały problem, którego nie da się już łatwo zatrzymać.
Tam, gdzie trafiają we właściwe miejsce, stają się surowcem
Ta sama bateria, wyrzucona prawidłowo, nie musi być kłopotem. W procesie recyklingu można odzyskać ponad 99 procent składników użytych do ich produkcji. Firmy zajmujące się przetwarzaniem wydobywają z nich papier, plastik, a także metale – żelazo, miedź, glin, nikiel, kobalt czy kadm.
Cały proces jest wieloetapowy. Ogniwa są najpierw rozdrabniane i dzielone na różne frakcje, a później, z użyciem metod chemicznych albo termicznych, odzyskuje się poszczególne metale. Dzięki temu to, co zaczęło się jako problematyczny odpad, może wrócić do przemysłu jako cenny materiał. Dlatego zużytych baterii i akumulatorów nie powinno się wrzucać do czarnego pojemnika – trzeba oddawać je do osobnych punktów zbiórki.
na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.
Ostatnie Artykuły

Leasing bez gwiazdek w umowach pokażą podczas ukraińskiego szkolenia online

Czterdzieści pięć lat pasji do historii, która w Pobiedziskach nadal łączy ludzi

W Murowanej Goślinie poezja wygrała z pośpiechem i szkolną deklamacją

Półfinał wraca do Poznania i stawką jest medal po 22 latach

W Cerekwicy powstały ptasie domki, a uczniowie od razu zawiesili je w lesie

Na kilku ulicach Poznania rusza dziś szybka walka z dziurami

Bateria w czarnym pojemniku może skończyć się pożarem i skażeniem środowiska

Fort VII znów przemówi o pamięci i losie Aleksandry Bukowieckiej

Miłostowo zamknie tramwaje, a Zawady i T7 przejmą sobotni ruch

Zamknięty przejazd na Umultowskiej zmienia ruch autobusów w północnym Poznaniu

Poznań znów szuka inicjatyw, które zostawiły po sobie coś więcej niż dobre wrażenie

Poświąteczny poranek w Poznaniu - 9 kierowców wpadło na kontroli

Nastolatka w labiryncie inicjacji na scenie Teatru Polskiego

