Moja pierwsza nieśmiertelność - spektakl, który zamienia scenę w ciemnię

FOT. Kultura Poznań
W poznańskiej Scenie Roboczej sala jest tak ciasna i mroczna, że widz od pierwszych minut czuje się bardziej uczestnikiem niż obserwatorem. Premiera: 27.03. „Moja pierwsza nieśmiertelność” od razu ustawia napięcie na wysokim poziomie - i nie odpuszcza przez całe 80 minut. 🎭
- W tej małej przestrzeni wzrok pracuje na pełnych obrotach
- Monika Wachowicz prowadzi przez kilka żyć naraz i właśnie to trzyma w napięciu
- “Moja pierwsza nieśmiertelność” pyta o cenę patrzenia i zapisywania świata
W tej małej przestrzeni wzrok pracuje na pełnych obrotach
Scenę zbudowano jak zamknięty świat, który bardziej przypomina ciemnię fotograficzną niż tradycyjne teatralne wnętrze. W środku stoją parasole, lampy, chemiczne naczynia, papier fotograficzny i czerwone światło, ale obok nich pojawiają się też rzeczy, które wytrącają z równowagi: wózek inwalidzki, wanna z wodą, drzwi leżące na podłodze i maszyna do pisania. 📷
To zestawienie działa mocno, bo nie daje się odczytać jednym ruchem. Przestrzeń wygląda jak laboratorium pamięci, intymności i obrazu, w którym wszystko jest jednocześnie na widoku i trochę ukryte. Widz siedzi tu niemal przy samej tkaninie, więc łatwo poczuć się jak ktoś, kto zagląda do cudzego, bardzo osobistego świata.
Monika Wachowicz prowadzi przez kilka żyć naraz i właśnie to trzyma w napięciu
W centrum wszystkiego stoi Monika Wachowicz, która nie buduje jednej, stałej postaci. Jej bohaterka zmienia się na oczach widza, przybiera kolejne role i tożsamości, a każda z nich odsłania tylko fragment większej układanki. Raz jest kobietą, raz dziewczynką, raz osobą pracującą, raz artystką, raz kimś, kto po prostu próbuje zniknąć z własnego obrazu.
To właśnie ta nieuchwytność robi największe wrażenie. Spektakl nie prowadzi po prostej linii, tylko miesza porządki, przeskakuje między monologiem, obrazem i projekcją, a przez to przypomina natłok myśli, który trudno zatrzymać. Z czasem okazuje się jednak, że ten pozorny chaos ma własną logikę - i coraz wyraźniej składa się w opowieść o ciele, pamięci oraz potrzebie wymknięcia się patrzeniu innych. ✨
“Moja pierwsza nieśmiertelność” pyta o cenę patrzenia i zapisywania świata
W przedstawieniu mocno wybrzmiewa temat fotografii, rozumianej nie tylko jako sztuka, ale też jako nawyk i obsesja. Obrazy wyświetlane na ścianach, wojenne fotografie, nagrania wywiadów, a także sceny związane z pracą bohaterki składają się na pytanie o to, kiedy dokument staje się świadectwem, a kiedy zaczyna ocierać się o zawłaszczenie.
W tym sensie spektakl dotyka bardzo współczesnego lęku - nieustannego rejestrowania życia zamiast jego przeżywania. W tle pobrzmiewają też inspiracje Kundera i Francescą Woodman, ale nie jako muzealne cytaty, tylko jako tropy prowadzące do myśli o znikaniu, śladzie i kruchej obecności. To nie jest przedstawienie, które podaje odpowiedzi. Raczej zostawia z uczuciem, że światła jest za dużo, a jednocześnie właśnie ono najdokładniej pokazuje nas samych. 💡
W efekcie „Moja pierwsza nieśmiertelność” zostaje w głowie na dłużej, bo nie próbuje być wygodna. To spektakl o patrzeniu, które męczy, i o istnieniu, które stale wymyka się prostym definicjom.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Pierwsza akademia sołtysów w powiecie połączyła wiedzę i życzliwość

W Enigmie rusza rodzinna strefa, gdzie szyfry stają się zabawą

Ekonomiczna Piątka wraca nad Maltę z biegiem i marszem na start

Dziewięć odsłon jogi w jednym dniu i finał z nidrą

Mosina zatańczyła na pełnych obrotach a hala ledwo pomieściła 1100 uczestników

W Swarzędzu świętowano 35 lat stowarzyszenia, które od lat daje podopiecznym skrzydła

Poznańska GaMA Libre stawia na poetów, którzy piszą o pisaniu
![[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – MKS Nielba Wągrowiec – ENEA WKS Grunwald Poznań 33:34. Jedna bramka dała poznaniakom cenną wygraną](/images/mecz/thumbnails/mks-nielba-wagrowiec-enea-wks-grunwald-poznan-11042026-3334.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna – MKS Nielba Wągrowiec – ENEA WKS Grunwald Poznań 33:34. Jedna bramka dała poznaniakom cenną wygraną
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Stal Stalowa Wola – Warta Poznań 0:1. Warta wygrywa w Stalowej Woli po golu Waliusia](/images/mecz/thumbnails/stal-stalowa-wola-warta-poznan-11042026-01.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Stal Stalowa Wola – Warta Poznań 0:1. Warta wygrywa w Stalowej Woli po golu Waliusia

Film o dwóch papieżach i rozmowa z reżyserką wracają do Szewskiej

Next Fest znowu rozkręca Poznań - trzy dni, które pachną nową muzyką

Rzemieślnicy z Murowanej Gośliny świętują 45 lat i stawiają na nowe pokolenie

Weekend w Poznaniu pęka w szwach - od Buñuela po Wściekłe Suki

