Nad Wartą śmieci pilnują już nie tylko służby, ale i żart na pojemniku

Nad Wartą śmieci pilnują już nie tylko służby, ale i żart na pojemniku

FOT. Urząd Miasta w Poznaniu

Nad rzeką, gdzie w ciepłe dni spotykają się spacerowicze, rowerzyści i osoby z kocami rozłożonymi na trawie, porządek trzeba utrzymywać niemal bez przerwy. W Poznaniu wraca więc akcja, która zamiast moralizowania stawia na uśmiech – na kontenerach znów pojawiły się zabawne hasła, mające przypominać, że odpady nie znikają same. Tyle że za lekkim tonem stoi bardzo konkretna robota: setki pojemników, ręczne sprzątanie i weekendy, po których zbiera się nawet 2 tony śmieci.

  • Nad rzeką znów przemawiają pojemniki z humorem
  • Weekend nad Wartą kończy się dla ekip od czystości ciężką pracą
  • Worki na śmieci mają przypominać, że sprzątanie zaczyna się wcześniej

Nad rzeką znów przemawiają pojemniki z humorem

Na terenach nadwarciańskich od dwóch lat można spotkać kontenery, które nie wyglądają jak zwykłe kosze na odpady. Zamiast urzędowego tonu mają żart i lekką ironię. Na pojemnikach pojawiają się hasła w rodzaju: „Wrzucając tu jedną butelkę, spalasz 19 kalorii. Bądź fit”, „Czuję się taki pusty w środku”, „Hola, hola kolego! Śmieci są moje. Oddawaj!” czy „Kierowniku, poratuj buteleczką”.

To właśnie taki język ma zachęcać osoby wypoczywające nad Wartą do segregowania odpadów i wrzucania ich do właściwych pojemników. W tym roku nad rzeką ustawiono około 120 kontenerów na szkło, papier, tworzywa sztuczne, odpady zmieszane i bio. Wśród nich jest też 15 pojemników ognioodpornych, a obok nich stanęło 16 betonowych koszy przeznaczonych na popiół i żar z grilla. To ważny sygnał dla wszystkich, którzy korzystają z nadwarciańskich terenów do odpoczynku – miejsce ma służyć rekreacji, ale nie może zamieniać się w wysypisko po jednym popołudniu.

Weekend nad Wartą kończy się dla ekip od czystości ciężką pracą

Za porządek nad rzeką odpowiada Zakład Zagospodarowania Odpadów w Poznaniu. Jego pracownicy nie ograniczają się do opróżniania pojemników. Zbierają także śmieci porzucone na trawie, ścieżkach spacerowych i drogach rowerowych, w tym na popularnej Wartostradzie, z której korzysta codziennie wielu poznaniaków i poznanianek.

Spółka ma do dyspozycji sprzęt, który pomaga przy dużych porządkach – elektryczne odkurzacze i zamiatarki mechaniczne. Mimo tego sporo prac trzeba wykonywać ręcznie. Nad rzeką nie ma prostych warunków, bo odpady trafiają nie tylko do koszy, ale też między zieleń i w zakamarki tras spacerowych. Najwięcej dzieje się w weekendy, kiedy po intensywnym wypoczynku pracownicy ZZO zbierają i wywożą nawet 2 tony odpadów. To liczba, która dobrze pokazuje, jak szybko potrafi zapełnić się przestrzeń z pozoru tylko rekreacyjna.

Worki na śmieci mają przypominać, że sprzątanie zaczyna się wcześniej

Humor na pojemnikach to tylko część działań. Nad Wartą prowadzone są też akcje edukacyjne, które mają prosto przypominać, że odpowiedzialność za czystość nie kończy się na wyrzuceniu butelki do kosza. Osobom wypoczywającym nad rzeką rozdawane są worki na śmieci, żeby mogły zabrać ze sobą odpady od razu po zakończeniu spotkania czy pikniku.

To rozwiązanie ma znaczenie praktyczne. Im mniej śmieci zostanie na trawie i przy ścieżkach, tym mniej pracy czeka służby porządkowe, a nadwarciańskie tereny dłużej pozostają miejscem, które dobrze znoszą zarówno letnie tłumy, jak i codzienne spacery. W mieście, które coraz chętniej spędza czas nad wodą, czystość brzegu staje się po prostu częścią miejskiego komfortu.

na podstawie: Urząd Miasta w Poznaniu.