Debiut, który rozpiął świat między kościołem a ratuszem

FOT. Kultura Poznań
W Poznaniu pojawiły się „podloty” Michaliny Cendrowskiej - debiut poetycki, który zamiast gładko prowadzić czytelnika za rękę, od razu każe mu spojrzeć na świat z kilku stron naraz. To książka o dorastaniu, ale takim bez lukru: o ciele, rodzinie, regułach i o tym, jak człowiek uczy się porządku, zanim jeszcze dobrze zrozumie, skąd on się wziął. 😊
- „podloty” nie chcą latać równo i właśnie dlatego tak dobrze zostają w pamięci
- Między czułością a wstydem tomik rozgrywa bardzo prywatne dojrzewanie
- Język wchodzi tu jak bohater drugiego planu i od razu zmienia reguły gry
„podloty” nie chcą latać równo i właśnie dlatego tak dobrze zostają w pamięci
Cendrowska buduje swój tom na obrazie młodych „podlotów” - wyrośniętych piskląt, które są już poza gniazdem, ale wciąż potrzebują wsparcia. I właśnie w tym zawieszeniu tkwi siła tej książki: bohaterowie wierszy nie są jeszcze gotowi na pełny lot, za to z ogromną ciekawością obmacują świat, jego zapachy, faktury i granice.
W jednym z pierwszych obrazów pojawia się chłopiec w masce truffaldino i artystka cyrkowa, a wraz z nimi lina rozpięta między kościołem i ratuszem. Ten detal robi robotę - bo nie chodzi tu o popis akrobaty, ale o zrozumienie, że świat składa się z osi, instytucji i punktów odniesienia, których nie da się po prostu ominąć. Książka patrzy na rzeczywistość jak na układ wielu perspektyw, czasem zderzonych, czasem tylko niepokojąco bliskich.
Między czułością a wstydem tomik rozgrywa bardzo prywatne dojrzewanie
To poezja, w której wieś nie jest dekoracją, tylko dobrze znanym planem, na którym można od razu wyostrzyć emocje. Dzięki temu wiersze Cendrowskiej działają trochę jak przypowieści - proste w obrazie, ale pod spodem pełne napięcia. Najmocniej wybrzmiewa tu młodzieńcza ciekawość ciała i relacji, prowadzona bez taniej sensacji, za to z wyczuciem tego, jak blisko siebie potrafią stać pragnienie, nieśmiałość i zawstydzenie.
W tomiku mocno obecny jest też ojciec - opisany jako pijak i analfabeta, ale nie zamknięty w jednej, łatwej etykiecie. W relacji z nim pobrzmiewa czułość, a zarazem świadomość, że istnieje świat, do którego podmiotka nie ma dostępu. To właśnie ten rodzaj oddalenia nadaje książce emocjonalną głębię. Nie ma tu prostych podziałów na dobre i złe, bliskie i obce - są raczej granice, które bolą, bo są prawdziwe.
Język wchodzi tu jak bohater drugiego planu i od razu zmienia reguły gry
Jednym z ciekawszych ruchów tej książki jest pokazanie, że porządek nie rodzi się sam. Zostaje zrobiony przez język, który potrafi zarówno porządkować świat, jak i brutalnie oddzielać rzeczy od siebie. U Cendrowskiej słowa nie są przezroczyste - przeciwnie, stają się siłą, która wyznacza granice, ustawia relacje i nagle ujawnia, że to, co wyglądało na naturalne, mogło być tylko efektem dobrze działającej maski.
I właśnie dlatego „podloty” zostają w głowie dłużej, niż sugeruje szybka lektura. To debiut, który z pozoru opowiada o dojrzewaniu na prowincji, a tak naprawdę pyta o coś większego: jak człowiek uczy się świata, który już trwa, zanim zdąży go nazwać po swojemu. Po tej książce łatwo zostać z wrażeniem, że każdy z nas przez jakiś czas chodzi w masce truffaldino - trochę naiwnie, trochę sprytnie, a przede wszystkim próbując utrzymać równowagę.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Przebudowa skrzyżowania na Wildzie. Fabryczna i Prądzyńskiego z utrudnieniami

Dom Tramwajarza wraca na Jeżyce. Sala Amarantowa znów tętni kulturą

Seniorzy z powiatu poznańskiego rywalizowali w nietypowych konkurencjach

Nowy pokój rodzinny w szpitalu Raszei. Po porodzie bliscy mogą być razem

Rektor UMP o przywództwie. „Nie zaczyna się w chwili otrzymania nominacji”

Restauracje w Poznaniu serwują kranówkę. Pojawi się specjalne oznaczenie

Rolkowisko kończy sezon. Hala Sportowa Wilda szykuje się na lodowisko

Melancholia do tańca w Poznaniu - Pablopavo i Ludziki zagrają na żywo

Reymont w Poznaniu - między urzędami, teatrem i szpitalnym łóżkiem

„Hrabina” Moniuszki w nowej inscenizacji o polskiej tożsamości

80. sezon Filharmonii Poznańskiej zacznie się od muzyki trzech kompozytorów

Marsz Kejterka wraca w Poznaniu. Wyruszą także psy ze schroniska

Osiem dni spotkań ponad podziałami. Poznańskie Święto Biblii z wolnym wstępem

Kościół w Żydowie należał do hrabiego. Zachował dzwon z 1624 roku
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Andrzeja Apostoła w Poznaniu - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Urząd Stanu Cywilnego w Poznaniu - kontakt, godziny, rejestracja, śluby, odpisy
- Filia Wilda Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu - kontakt, godziny, obszar działania
- Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Poznaniu Filia Grunwald - kontakt, godziny, obszar działania
- Parafia Maryi Królowej w Poznaniu - msze, kancelaria, sakramenty
- Uniwersyteckie Centrum Stomatologii i Medycyny Specjalistycznej w Poznaniu - kontakt, poradnie, rejestracja
