Jak Hlynur Pálmason zostawił posępność i opowiedział o codzienności

FOT. Kultura Poznań
W Poznaniu warto się zatrzymać na moment przy kinowym fotelu - nowe dzieło Hlynura Pálmasona zaskakuje ciepłem i humorem, zamiast mrozu i alegorii. Film “Miłość, która zostaje” pokazuje, że reżyser znany z surowych opowieści potrafi też odnaleźć urok w drobnych, współczesnych sprawach.
- Hlynur Pálmason odkrywa ciepło - Miłość, która zostaje pokazuje inną stronę jego twórczości
- Daj się zaskoczyć - film, który rozmiękcza sztywne oczekiwania kina autorskiego
Hlynur Pálmason odkrywa ciepło - Miłość, która zostaje pokazuje inną stronę jego twórczości
Islandzki twórca, który zdobył rozgłos dzięki takim tytułom jak “Biały, biały dzień” i “Godland”, tym razem schodzi z posępnych pejzaży i serwuje historię prostszą, bardziej ludzką. Zamiast chłodnych alegorii dostajemy lekki i zabawny ton, a opowieść osadzona jest w sprawach, które mogą dotyczyć każdego z nas - relacji, codziennych kompromisów i drobnych gestów, które zostają w pamięci. To kino, które nie woła o metafory, lecz szuka łącza z widzem przez zwykłe życie 😊.
Daj się zaskoczyć - film, który rozmiękcza sztywne oczekiwania kina autorskiego
Dla mieszkańców Poznania “Miłość, która zostaje” to propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć znanego reżysera z innej perspektywy. Ten zwrot artystyczny daje przestrzeń do uśmiechu i refleksji zarazem - bez melodramatu, za to z ciepłem, które łatwo przenosi się na salę kinową. Jeśli masz dosyć ciężkich seansów i szukasz filmu, który potraktuje codzienność z czułością, to ten tytuł warto śledzić na repertuarach lokalnych kin 😉.
na podstawie: Kultura Poznań.
Autor: krystian
