Lech trafił na Szachtar Donieck – rewanż zostanie rozegrany w Krakowie, marzec zapowiada się intensywnie

FOT. UM Poznań
W Poznaniu czuć już napięcie przed wiosenną fazą rozgrywek – Lech poznaje nie tylko rywali, lecz także kalendarz, który zamieni stadion przy Bułgarskiej w centrum walki o europejskie punkty. Dla klubu to kolejna szansa na poprawę dorobku UEFA, a dla kibiców miesiąc pełen meczów i decyzji organizacyjnych. Atmosfera łączy nadzieję z koniecznością logistycznego przygotowania.
- Trener mówił o krótszych podróżach – i los mu sprzyjał, bo wylosowano Szachtar Donieck
- Marzec na Bułgarskiej i poza nią – terminarz, który zmusi do rotacji składu i planowania
- Punkty do rankingu UEFA i szersze konsekwencje dla polskiej piłki
Trener mówił o krótszych podróżach – i los mu sprzyjał, bo wylosowano Szachtar Donieck
“Gdybym miał wybierać, choć to bez znaczenia, bo nie mam na to żadnego wpływu, wybrałbym raczej Szachtar.”
– Niels Frederiksen
Losowanie skojarzyło Lecha z zespołem ze wschodu, który z uwagi na warunki rozgrywa domowe mecze pucharowe w Krakowie . Rewanżowa potyczka z Szachtarem Donieck odbędzie się na stadionie Wisły w Krakowie – to informacja znacząca pod kątem podróży i dyspozycji drużyny. Tydzień wcześniej ekipa z Doniecka odwiedzi Poznań, co da kibicom szansę obejrzenia obu starć w szybkim odstępie czasu.
Spotkanie w Krakowie zaplanowano na 19 marca; pierwszy mecz u siebie przypada więc na tydzień wcześniej – klub i fani będą musieli przygotować się na intensywny okres wyjazdowo-domowych zmagań.
Marzec na Bułgarskiej i poza nią – terminarz, który zmusi do rotacji składu i planowania
Dla kibiców to będzie miesiąc wyjątkowo napięty. Wyróżniające się punkty kalendarza:
- 1 marca – mecz ligowy z Rakowem Częstochowa, godz. 17:30.
- 4 marca – półfinałowe starcie Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, godz. 20:30.
- rundy 1/8 Ligi Konferencji z Szachtarem Donieck – najpierw u siebie (tydzień przed 19 marca), potem rewanż 19 marca.
W ciągu niewiele ponad trzech tygodni Kolejorz rozegra aż siedem spotkań, z czego cztery będą rozegrane na własnym boisku. Po meczu z Górnikiem w planach są kolejne ligowe i pucharowe potyczki, m.in. wyjazd do Łodzi na mecz z Widzewem, spotkanie z Zagłębiem Lubin oraz domowe starcie z Bruk‑Bet Termaliką Nieciecza przy Bułgarskiej. Taki harmonogram wymusi rotację kadry i skrupulatne zarządzanie siłami zawodników.
Punkty do rankingu UEFA i szersze konsekwencje dla polskiej piłki
W tej kampanii każdy mecz ma też znaczenie wykraczające poza tabelę – chodzi o punkty do rankingu klubowego i krajowego UEFA. Obecny dorobek Lecha w rozgrywkach to 9,25 punktu; w optymistycznym scenariuszu, przy dwóch wygranych i bonusie za awans, klub mógłby osiągnąć około 13,75 pkt pod koniec marca. Dla porównania rekordowy sezon 2022/2023 dał Lechowi 14 punktów.
Już teraz, dzięki wynikom między innymi Lecha i Jagiellonii, Polska ma zapewnione, że w rankingu UEFA nie spadnie poniżej 12. miejsca w sezonie 2025/2026. To ma praktyczne przełożenie na liczbę miejsc w europejskich pucharach w kolejnych latach – w najbliższym sezonie nasz kraj będzie reprezentować aż pięć drużyn, w tym dwie w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Analizując realia Poznania – napięty terminarz, cztery spotkania przy Bułgarskiej i wyjazdy do Krakowa oraz innych miast – jasne staje się, że kluczowe będą decyzje trenera dotyczące składu, a także organizacja klubu względem transportu, bezpieczeństwa i sprzedaży biletów. Kibice powinni liczyć się z większym zainteresowaniem i możliwymi ograniczeniami wolnych wejściówek w najbliższych tygodniach.
Sentymentalne tło stanowią wcześniejsze europejskie przygody Lecha – od pojedynku z Dnipro w 2010 roku po awansowe serie w sezonie 2022/2023, kiedy to zespół dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Teraz przed poznaniakami kolejna próba, która może przynieść zarówno sportowe emocje, jak i wymierne korzyści dla polskiej piłki.
na podstawie: UM Poznań.
Autor: krystian

