Kiedy rodzina staje się sceną - Porządni ludzie w Teatrze Nowym

FOT. Kultura Poznań
W Teatrze Nowym w Poznaniu zawiśnie historia, która zaczyna się w salonie, a szybko przeciąga na serwisy informacyjne i uliczne plotki. Spektakl na podstawie powieści Kingi Wyrzykowskiej chce zmusić widza do myślenia o tym, jak oceniamy innych - i o tym, kto daje nam prawo do osądu.
- Wchodzimy w rodzinne kłopoty - Porządni ludzie przekładają subiektywne narracje na scenę
- Reżyser Piotr Kruszczyński mówi, że media mieszają nam w głowach i to widać na scenie
- Nie brak scenografii ani muzyki - tu rodzina ma kostiumy, a intryga rytm
Wchodzimy w rodzinne kłopoty - Porządni ludzie przekładają subiektywne narracje na scenę
Książka Wyrzykowskiej, napisana po zamachu na redakcję “Charlie Hebdo”, posłużyła reżyserowi Piotrowi Kruszczyńskiemu za mapę do teatralnego labiryntu. To nie dokument, lecz intryga, która wykorzystuje rodzinne więzy jako pole do starcia uprzedzeń - klasizmu, rasizmu i elitaryzmu - z medialnym szumem i lękiem przed zagrożeniem terrorystycznym. W tekście kolejne wersje wydarzeń podają bohaterowie sami, bez jednego narratora wszechwiedzącego, co w teatrze otwiera przestrzeń dla zderzeń i napięć, a widzowi każe wybierać strony i przyglądać się własnym reakcjom 😊.
Reżyser Piotr Kruszczyński mówi, że media mieszają nam w głowach i to widać na scenie
“Wszędzie media odgrywają podobną rolę w kształtowaniu opinii, w tym też media społecznościowe. Jeśli opowiem teraz pani jakąś kompromitującą historię, nasza rozmowa z pewnością zyska dużo więcej czytelników. Wyobraźmy sobie nagłówek: ‘Nareszcie. Dyrektor powierza swój intymny sekret’.”
- Piotr Kruszczyński
Kruszczyński nie ukrywa, że spektakl to test na naszą gotowość do szybkich ocen i powtarzania niesprawdzonych informacji. Reżyser mówi też z przymrużeniem oka o tajemnicach inscenizacji:
“Zabijcie mnie, a nie powiem. O, to też dobry tytuł naszej rozmowy.”
- Piotr Kruszczyński
Na scenie spotkamy mieszankę postaci i narodowości - w rodzinie są osoby włoskiego, latynoskiego, arabskiego pochodzenia, a wśród bohaterów znajdzie się Monika - polska, ambitna kobieta, którą zagra aktorka pochodzenia ukraińskiego. W obsadzie znalazły się: Gabriela Frycz, Maria Bruni, Łukasz Chrzuszcz, Jan Romanowski, Sylwester Piechura oraz debiutujący w Nowym: Sara Kociołek i Anas Al-Khateeb. Ta pluralność to element dramatu o asymilacji i o tym, kto dostaje przepustkę do „nowego świata”.
Nie brak scenografii ani muzyki - tu rodzina ma kostiumy, a intryga rytm
Choć tekstowi blisko do mikroskopowej analizy relacji, reżyser zapewnia, że spektakl będzie pełen teatru - scenografia, muzyka i kostiumy dodają tekstowi teatralnego ciała. To nie minimalistyczna lektura na głos, lecz inscenizacja z aktorskimi nazwiskami i wartką akcją, która trzyma w napięciu i każe wracać do własnych sądów. 🎭
Grafik:
- 27.02 - g. 20 - Teatr Nowy
To będzie prapremiera, która z pewnością rozkręci rozmowy o mediach, tożsamości i odpowiedzialności za słowo. Jeśli chcesz być w pierwszym rzędzie, sprawdź dostępność biletów w kasie Teatru Nowego - spektakl zapowiada się na jedną z tych spektakularnych rozmów, które zostają z widzem na długo.
na podstawie: Kultura Poznań.
Autor: krystian

