Sensacyjna wygrana Piasta - jeden gol rozstrzygnął wielkie starcie na Stadionie Miejskim w Gliwicach

Piast Gliwice pokonał Lecha Poznań 1:0 i zgarnął trzy punkty, co przesunęło gospodarzy na 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 23 punktów. Lech Poznań jako gość wraca z pustymi rękami i pozostaje na 9. miejscu z 26 punktami.
Przebieg meczu Spotkanie na Stadionie Miejskim było taktyczną przepychanką i prawdziwym testem cierpliwości - jako goście od początku próbowaliśmy przejąć inicjatywę, mieliśmy nieco więcej piłki (52% do 48%), ale to Piast wykonał zdecydowanie więcej pracy w destrukcji. Pierwsza połowa przyniosła gorący moment w 28. minucie, kiedy Patryk Dziczek stanął na jedenastym metrze i w wielkim stylu uderzył - jego strzał obronił Bartosz Mrozek, co uchroniło Lecha przed utratą bramki. Kilka minut później żółtą kartkę obejrzał Ali Gholizadeh, a tuż przed przerwą Antonio Milić został upomniany po ostrym starciu, więc napięcie rosło z każdą minutą.
Po przerwie Lech próbował narzucić tempo i tworzył sytuacje - w 52. minucie František Plach popisał się kapitalną interwencją, wybijając groźny strzał głową Leo Bengtssona. Gospodarze również mieli swoje momenty; Emmanuel Twumasi wielokrotnie ratował defensywę, m.in. wybijając piłkę sprzed linii bramkowej po groźnej akcji Kolejorza. Mimo że statystyki pokazywały przewagę Lecha w strzałach i rzutach rożnych, brakowało skuteczności pod bramką Piasta.
W drugiej połowie obie ekipy dokonały roszad - od 61. minuty boisko zamieniło wielu zawodników, szukano świeżości i nowych pomysłów. To jednak w 76. minucie wprowadzony został zawodnik, który ostatecznie przeszedł do historii tego meczu. Po starciu pełnym walki i kilku groźnych kontrach, w 83. minucie fantastyczną akcję wykończył Andreas Katsantonis - piłka zatrzepotała w siatce i stadion eksplodował radością. Trafienie przyszło po sprytnym dograniu i błyskawicznej finalizacji, a goście nie zdążyli się już podnieść. Na końcu spotkania upomniany został Patryk Dziczek, a sędzia Jarosław Przybyl zakończył mecz przy głośnym dopingu miejscowych.
Kontekst taktyczny i co dalej Obie drużyny ustawiły się klasycznym systemem 4-4-2 i przez większość czasu widzieliśmy walkę o środek pola i próby rozrzucenia gry skrzydłami. Skuteczność Piasta w kluczowych momentach i świetne interwencje Františka Placha oraz odwaga w defensywie dały gospodarzom przewagę, mimo że Lech statystycznie dominował w niektórych aspektach meczu (celne strzały 6 do 3, rożne 9 do 3). Zmiany w 61. minucie miały przełamać impas, ale to świeży napastnik z ławki - Andreas Katsantonis - okazał się bohaterem wieczoru.
Dla Piasta najbliższe wyzwanie to domowe starcie z Wisłą Płock w najbliższy poniedziałek - okazja, by podkręcić morale i punkty. Lech natomiast wyrusza na trudny wyjazd do Górnika Zabrze już za kilka dni, a potem czeka go rewanż z Piastem na własnym stadionie oraz rywalizacja w europejskich pucharach - wyjazd do KuPS w Lidze Konferencji będzie kolejnym testem dla drużyny.
| Piast Gliwice | Statystyka | Lech Poznań |
|---|---|---|
| 1 | Gole | 0 |
| 48% | Posiadanie | 52% |
| 3 | Strzały celne | 6 |
| 7 | Strzały niecelne | 12 |
| 14 | Strzały łącznie | 23 |
| 4 | Strzały zablokowane | 5 |
| 10 | Strzały w polu karnym | 18 |
| 4 | Strzały spoza pola | 5 |
| 3 | Rzuty rożne | 9 |
| 10 | Faule | 9 |
| 3 | Spalone | 3 |
| 1 | Żółte kartki | 2 |
| - | Czerwone kartki | - |
| 6 | Interwencje bramkarza | 2 |
| 356 | Liczba podań | 391 |
| 276 | Podania celne | 300 |
| 78% | Skuteczność podań | 77% |
Autor: redakcja sportowa faktypoznan.pl

