Perkins i chatka w lesie - “Bezpieczne miejsce” między klimatem a fabułą

W kameralnym tonie i z nutą niepokoju Osgood Perkins serwuje kolejny horror, który już od pierwszych kadrów przypomina o swoim rodzinnym dziedzictwie kina grozy. Poznańscy widzowie, którzy lubią budowane powoli napięcie i gęstą atmosferę, znajdą tu coś dla siebie — choć niekoniecznie bez zastrzeżeń.
- Osgood Perkins stawia na przestrzeń i nastrój w “Bezpiecznym miejscu”
- Tatiana Maslany utrzymuje widza przy ekranie, kiedy scenariusz krąży w kółko
Osgood Perkins stawia na przestrzeń i nastrój w “Bezpiecznym miejscu”
Perkins korzysta ze sprawdzonego zestawu: drewniany domek w lesie, cisza przerywana skrzypieniem podłogi i cienie, które zdają się żyć własnym życiem. Reżyser nie ucieka od klasyki — zamiast tego obrabia ją z dbałością o detal, pokazując, że architektura może być równie istotnym bohaterem jak ludzie. Ujęcia zaburzające symetrię, plamy i przemieszczające się kształty składają się na filmowy ekosystem strachu, w którym każde drobne odgłosowe tchnienie nabiera znaczenia. 🎥😶🌫️
Fabuła krąży wokół pary — Malcolma, lekarza, i jego partnerki Liz, malarki — której spokój zakłócają coraz intensywniejsze wizje. Kiedy Malcolm musi nagle wyjechać do szpitala, Liz zostaje sama z narastającymi koszmarami. Ten prosty szkic okazuje się wystarczający, by zbudować kilka naprawdę skutecznych momentów grozy, choć momentami Perkins zdaje się spieszyć z wprowadzeniem postaci, co osłabia ich pełniejsze zarysowanie.
Tatiana Maslany utrzymuje widza przy ekranie, kiedy scenariusz krąży w kółko
Najjaśniejszym punktem filmu jest rola Tatiany Maslany - jej Liz ma w sobie rysy bohaterki, która próbuje pozbierać się po trudnych relacjach i stworzyć nowy związek. Aktorka daje postaci zapach życia i niewielkie, lecz przekonujące przemiany, dzięki czemu nawet powtarzające się motywy nie nużą całkowicie. 👍🌑
Niestety problem leży w strukturze scenariusza — wiele sekwencji to wariacje tej samej sceny: domowa czynność, dźwięk, sprawdzenie, pustka. Taki schemat szybko daje o sobie znać i osłabia poczucie, że fabuła prowadzi gdzieś z napięciem i sensem. Perkins potrafi budować klimat, ale finał filmu nie przynosi tej satysfakcjonującej kropki nad i, którą widz mógłby sobie życzyć po szeregu dobrze zagranych momentów.
Perkins pokazuje tu typowy dla siebie miks: wizualne subtelności i poczucie estetyki zderzają się z niedociągnięciami scenariusza. Dla części widzów “Bezpieczne miejsce” będzie udanym, atmosferycznym akcentem w ofercie kina grozy, dla innych — średniakiem, który zapowiada lepsze rzeczy. 😊🌲
Reżyser wpisuje się w linię twórców, którzy potrafią zrobić dużo z niewielu środków — czasami efekt jest znakomity, czasami zaś brakuje mu ostatniego pociągnięcia, które przekułoby klimat w pamiętne doświadczenie.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ostatnie Artykuły

Dom Tramwajarza odzyskuje dawny blask i dostanie windę w zabytkowym wnętrzu

Na Śródce rusza naprawa zatoki, a autobus na kilka dni odjedzie kawałek dalej

Zaczęło się od wyglądu wiolonczeli, a skończyło na koncertach po świecie

Budowa tramwaju na Ratajczaka odetnie wodę w części centrum

Pięćdziesiąt jeden wyróżnień otwiera nowy numer Prasowej17

Piątek pod znakiem łatania jezdni i równiarek w dwóch częściach Poznania

Autyzm nie ma jednej twarzy. Poznań stawia na diagnozę, wsparcie i zrozumienie

Cezary Ponttefski wraca z „Kontentem”, a bilety zniknęły od razu

Malta Festival łączy wielki powrót i klubową noc bez hamulców

Nad Wartą śmieci pilnują już nie tylko służby, ale i żart na pojemniku

Aquanet znów dostaje unijne miliony i rozbudowuje sieć dla kolejnych domów

Poznań szykuje konsulat Ukrainy, bo ukraińska obecność stała się codziennością

Poznański Czerwiec w rytmie Maanamu - Teatr Muzyczny zaskakuje

