Wielka burza z Poznania - Wielkie Ilości Piorunów na Raz rozkręcają scenę

Poznański zespół o nazwie, która potrafi rozstroić wyobraźnię, nie boi się hałasu ani prowokacji. Wielkie Ilości Piorunów na Raz mieszają energię garażowego rocka z humorem i determinacją - i coraz częściej widać po nich, że to nie tylko zabawa, ale serio rozpoczęta misja. 🎸⚡
- Naszą ambicją było zostanie najdłużej trwającą burzą w Polsce. Kiedy udało nam się ten rekord pobić, stwierdziliśmy, że nam się podoba i jedziemy dalej - mówią Adam Pieczyński, Dorian Sarnowski i Tomasz Fabiś.
- Skąd wzięła się ta nazwa i dlaczego Jarocin wciąż siedzi im w głowie - Wielkie Ilości Piorunów na Raz nie ukrywają inspiracji
- Pokazują, jak robić hałas, ale z wyczuciem - próby, sprzęt i anegdoty z nagrzanych sal
- Mierzą sukces inaczej - rekordy, trasa i plany po trasie pokazują, że burza trwa dalej
Skąd wzięła się ta nazwa i dlaczego Jarocin wciąż siedzi im w głowie - Wielkie Ilości Piorunów na Raz nie ukrywają inspiracji
Nazwę zespołu przypominającą skojarzenia z zwarciem lub snem opakowali w uśmiech i nutę prowokacji. Członkowie grają z dystansem do porównań - od „polskiej Nirvany” po „jarocińskie zaskoczenie” - i mówią, że lepiej być porównywanym niż niewidocznym. W rozmowie podkreślili, że marzenie o scenie Jarocina krąży wśród ich słuchaczy i samych muzyków, ale na razie najważniejsza jest energia, którą rozwijają lokalnie w Poznaniu i na trasie. 🙂
Pokazują, jak robić hałas, ale z wyczuciem - próby, sprzęt i anegdoty z nagrzanych sal
Zespół przyznaje, że potrafi zagrać tak, że brzmi jak większa grupa - receptą są rozkręcone piecy gitarowe i… brak nadmiernego planowania. O „ogarnianiu chaosu” mówią półżartem - raczej nie ogarniają, a gra polega na wyzwoleniu energii. Jedna z prób skończyła się wizytą straży miejskiej po otwarciu okna i odpaleniu kawałka pt. Dziwki, koks - anegdota, która dobrze pokazuje, że między muzyką a życiem codziennym bywają zderzenia. Na trasie nauczyli się też dbać o sprzęt - skrzynki na kółkach ograniczyły ryzyko wypadków z gitarowymi wzmacniaczami. 🎛️🚚
Mierzą sukces inaczej - rekordy, trasa i plany po trasie pokazują, że burza trwa dalej
Dla zespołu ważniejsze od etykiet były konkretne momenty - jednym z takich był rekord długości „burzy”, który pobili, i który dodał im pewności, że warto kontynuować. Trasa ogólnopolska to dla nich nie tylko test wytrzymałości sprzętu i organizmu, ale też okazja, by wyjść z klatek biurowych i na żywo sprawdzić, jak działa energia na scenie. Po zakończeniu trasy muzycy planują różne rzeczy - Dorian chce zamknąć się w lesie i pisać nowe teksty, Adam zamierza podszkolić teorię muzyki, a Tomasz najpewniej odpocznie - to obrazuje, że każdy z nich ma swoją drogę rozwoju poza głośnymi występami. 🌲📓
Dla poznańskiego fana lokalnej sceny zespół jest przykładem, jak z humorem i konsekwencją budować własną przestrzeń na rynku muzycznym - i jak przekuć domową frustrację w projekt, który nie zawsze daje pieniądze, ale daje dużo ruchu i emocji. Jeśli ktoś lubi gitarowy szum, improwizację i luz z pazurem, warto obserwować, gdzie zagrają dalej.
na podstawie: Kultura Poznań.
Autor: krystian


