[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Polonia Warszawa 0:3. Makowski otworzył liderowi drogę do zwycięstwa w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Polonia Warszawa 0:3. Makowski otworzył liderowi drogę do zwycięstwa w Betclic 1. lidze

Tomasz Makowski potrzebował jednego mocnego uderzenia z dystansu, by otworzyć wynik i skierować sobotnie spotkanie na korzystne dla lidera tory. Warta Poznań przegrała u siebie z Polonią Warszawa 0:3 w 14. kolejce Betclic 1. ligi, a dla miejscowych kibiców najbardziej bolesny był sześciominutowy fragment, w którym goście zdobyli dwie pierwsze bramki.

To Makowski dał warszawianom prowadzenie w 34. minucie. Obrońcy Warty zostawili mu miejsce na strzał, nie doskoczyli dostatecznie szybko i nie zablokowali piłki. Zawodnik Polonii wykorzystał tę swobodę uderzeniem z dalszej odległości. Było 0:1, a poznaniacy stanęli przed zadaniem odrabiania strat przeciwko zespołowi, który przyjechał jako lider tabeli.

Autor pierwszego gola pozostał w grze do 76. minuty. Zastąpił go Krystian Tabara, który później również trafił do siatki. W ten sposób strzelec otwierający wynik i jego zmiennik spięli bramkową klamrą występ gości. Pomiędzy ich trafieniami swój konkret dołożył jeszcze Gierman Barkowskij, sprawiający tego dnia sporo problemów defensywie gospodarzy.

Sześć minut, które postawiły Wartę pod ścianą

Zanim padły bramki, sędzia P. Horozaniecki dwukrotnie sięgał po żółtą kartkę. W 19. minucie ukarał S. Kowalczyka z Polonii, a dwie minuty później F. Rejczyka z Warty. Najdotkliwsze dla gospodarzy wydarzenia nadeszły jednak po upływie pół godziny gry.

Na trafieniu Makowskiego warszawianie nie poprzestali. W 40. minucie Barkowskij wykończył akcję z bliska i podwyższył na 0:2. Dwa gole w tak krótkim odstępie sprawiły, że Warta schodziła do szatni z dwubramkową stratą. Nie był to już pojedynczy błąd do naprawienia jednym skutecznym atakiem – poznaniacy potrzebowali co najmniej dwóch trafień, by myśleć o punkcie.

Reakcją gospodarzy były szybkie roszady. Już w 46. minucie przeprowadzili dwie zmiany, obejmujące A. Mlynarczyka i K. Szymanka oraz F. Rejczyka i K. Lysiaka. W 55. minucie przyszła kolej na następne: J. Kendzię i M. Stefaniaka oraz M. Smoczynskiego i S. Stebleckiego. Warta szukała więc odpowiedzi personalnej, zanim spotkanie weszło w ostatnie pół godziny.

Zmiany nie przyniosły jednak gospodarzom bramki kontaktowej. W 60. minucie żółtą kartkę dostał D. Avdeev, a Polonia stopniowo korzystała ze swoich rezerwowych. W 61. minucie nastąpiła roszada I. Durmusa i E. Terpilowskiego, w 76. – oprócz wejścia Tabary za Makowskiego – także D. Vegi i O. Wojciechowskiego. Sześć minut później Kacper Kostorz zastąpił ukaranego wcześniej Kowalczyka.

To właśnie dwaj zmiennicy połączyli siły przy ostatnim golu. W 88. minucie Kostorz podał do Tabary, a ten płaskim strzałem ustalił wynik na 0:3. Wcześniej, w 85. minucie, Warta dokonała jeszcze zmiany Avdeeva na T. Wojcinowicza, który minutę później obejrzał żółtą kartkę. W 90. minucie napomniany został również D. Olafsson z Polonii.

Więcej lokalnych informacji z Poznania jest na faktypoznan.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktypoznan.pl/wydarzenie.

Lider pokazał różnicę, poznaniacy mają nad czym pracować

Polonia przyjechała na ten mecz z pierwszego miejsca i z dorobkiem 25 punktów. Warta zajmowała dziewiątą pozycję, mając 19 punktów. Sobotnie 0:3 pokazało przewagę gości nie tylko w skuteczności – warszawianie zdominowali spotkanie, a gospodarze nie znaleźli sposobu, by odpowiedzieć choć jednym trafieniem.

Dla poznańskich kibiców to kolejny trudny domowy wynik z ostatnich tygodni. 26 października Warta przegrała u siebie z ŁKS-em 0:1, tracąc gola w ostatnich minutach. Przed tamtym spotkaniem oba zespoły miały tyle samo punktów i sąsiadowały w tabeli. Wcześniej, 12 października, klub informował o porażce 1:2 ze Stalą Mielec, która oznaczała nieudany powrót do ligi po przerwie reprezentacyjnej.

Także ostatnie bezpośrednie mecze nie przemawiały za poznaniakami. Polonia wygrała dwa poprzednie spotkania z Wartą, w tym 15 marca 2025 roku na jej terenie 2:1. Teraz dołożyła trzecie zwycięstwo z rzędu.

Najbliższa okazja do odpowiedzi przypadnie 21 listopada, gdy Warta zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Następnie podejmie Pogoń Siedlce, a 6 grudnia odwiedzi Stal Rzeszów. Polonię czekają ligowe mecze ze Stalą Mielec i Odrą Opole, a później pucharowe spotkanie z Rakowem Częstochowa.

Warta PoznańStatystykaPolonia Warszawa
0Gole3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły