[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Wisła Kraków 3:1. Lider PKO BP Ekstraklasy obronił swoją pozycję

[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Wisła Kraków 3:1. Lider PKO BP Ekstraklasy obronił swoją pozycję

Pierwsze miejsce zostaje w Poznaniu, a ligowa seria zwycięstw trwa. Lech Poznań wygrał u siebie z Wisłą Kraków 3:1 w 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy, choć jeszcze po pierwszej połowie na Stadionie Miejskim było bez bramek. Potem kibice dostali dziesięć minut, które zmieniły wszystko: cztery gole, błyskawiczną odpowiedź gości i jeszcze szybszą reakcję gospodarzy.

Poznaniacy są na szczycie tabeli z dorobkiem 31 punktów, krakowianie zajmują siódme miejsce i mają 21 punktów. Dziesięć punktów różnicy dobrze pokazuje obecną pozycję obu zespołów, ale sam sobotni mecz nie był dla lidera tak wygodny, jak mógłby sugerować rezultat. Niels Frederiksen ocenił później, że było to prawdopodobnie najtrudniejsze ligowe zwycięstwo jego drużyny. Zwrócił też uwagę na trudny stan murawy.

Dla miejscowych kibiców liczył się również szerszy obraz ostatnich dni. Jeszcze 25 października wygrana 2:1 z Legią Warszawa dała Lechowi awans na pierwszą pozycję. Trzy dni później przyszło jednak odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce z Siarką Tarnobrzeg, zespołem z czwartego poziomu rozgrywkowego. Spotkanie z Wisłą było więc okazją, by wrócić do lepszych nastrojów i potwierdzić, że w lidze poznaniacy nadal potrafią wygrywać.

Kozubal otworzył wynik, Wålemark odpowiedział na wyrównanie

Mecz rozpoczął się w sobotę 31 października o 16.30. Obaj trenerzy postawili na ustawienie 4–2–3–1, a na pierwszego gola trzeba było poczekać do drugiej połowy. Bezbramkowy wynik nie oznaczał jednak, że wcześniej brakowało okazji. Patrik Wålemark trafił w słupek, nie wykorzystał też sytuacji sam na sam. Szwed miał czego żałować, ale później odegrał istotną rolę.

W 54. minucie Antoni Kozubal dał Lechowi prowadzenie 1:0. Gospodarze nie nacieszyli się nim długo. Dwie minuty później Jakub Krzyżanowski wyrównał i Wisła znów miała wynik, który pozwalał myśleć o wywiezieniu punktów z Poznania.

Tyle że remis utrzymał się zaledwie do następnej minuty. W 57. minucie Wålemark zdobył bramkę na 2:1, odpowiadając na trafienie krakowian niemal natychmiast. Z perspektywy trybun była to najbardziej emocjonująca sekwencja spotkania: najpierw radość po golu Kozubala, potem rozczarowanie wyrównaniem, wreszcie ponowna ulga. Trzy bramki między 54. a 57. minutą sprawiły, że wcześniejsze oczekiwanie na otwarcie wyniku szybko poszło w niepamięć.

Na tym gospodarze nie poprzestali. W 64. minucie Yannick Agnero wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i podwyższył na 3:1. Dla napastnika był to trzeci kolejny ligowy występ z golem. Lech miał już dwubramkową przewagę, a Wisła potrzebowała czegoś więcej niż jednej skutecznej akcji, by uratować remis.

Codziennie nowe informacje z Poznania publikujemy na faktypoznan.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na faktypoznan.pl/wydarzenie.

Karny Rodado mógł przywrócić emocje

Najlepsza szansa gości na zmniejszenie strat przyszła w 80. minucie. Po analizie VAR Paweł Raczkowski podyktował rzut karny za faul Kozubala na Krzyżanowskim. Do piłki podszedł Ángel Rodado, lecz przy uderzeniu się poślizgnął i posłał ją wysoko nad poprzeczką. Zamiast wyniku 3:2 zostało 3:1, a poznaniacy uniknęli nerwowego bronienia jednobramkowej przewagi.

Liczby pokazują przewagę Lecha w konkretach, choć nie w samym czasie spędzonym przy piłce. Posiadanie wyniosło 52 do 48 procent, za to w celnych strzałach gospodarze wygrali 8:3, a w rzutach rożnych 7:2. Popełnili również więcej fauli: 14 przy dziewięciu przewinieniach Wisły. Mariusz Jop uznał rezultat za nieco za wysoki, jednak skuteczniejsze wykorzystanie okazji pozostało po stronie lidera.

Ligowa odpowiedź po pucharowym rozczarowaniu była więc udana, choć Frederiksen dostał sporo materiału do analizy przed kolejnymi spotkaniami. Już 5 listopada Lecha czeka wyjazd do Benfiki w Lidze Europy, a 8 listopada domowy mecz z Zagłębiem Lubin. Wisła zagra 6 listopada z Cracovią. Poznań może na razie patrzeć na tabelę z satysfakcją – sobotnie zwycięstwo pozwoliło gospodarzom utrzymać pierwsze miejsce.

Lech PoznańStatystykaWisła Kraków
3Gole1
52%Posiadanie48%
8Strzały celne3
6Strzały niecelne4
19Strzały łącznie16
5Strzały zablokowane9
12Strzały w polu karnym6
7Strzały spoza pola10
7Rzuty rożne2
14Faule9
0Spalone6
0Żółte kartki0
0Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza5
398Liczba podań367
325Podania celne297
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły