Pompa hydroforowa Omnigena w domu z własnym ujęciem wody

Obraz do artykułu: Pompa hydroforowa Omnigena w domu z własnym ujęciem wody

Dom podłączony do wodociągu dostaje ciśnienie z sieci i temat się kończy. Dom z własną studnią musi to ciśnienie wytworzyć sam, a od tego, jak zostanie to zrobione, zależy komfort codziennego korzystania z wody i to, jak długo wytrzyma cała instalacja.

Typowy układ składa się z pompy, zbiornika przeponowego i sterowania. Pompa tłoczy wodę, zbiornik magazynuje ją pod ciśnieniem, a sterowanie decyduje, kiedy pompa ma ruszyć. Brzmi prosto i takie jest, dopóki wszystkie trzy elementy są dobrane do siebie i do rzeczywistego zapotrzebowania.

Woda ze studni ma swoje wymagania

Pierwsza różnica wobec wodociągu to jakość wody. Woda z własnego ujęcia bywa twarda, zawiera żelazo, mangan, czasem piasek. Każdy z tych składników inaczej działa na instalację: twardość odkłada się na grzałkach i w zaworach, żelazo barwi armaturę i pranie, piasek niszczy uszczelnienia i wirniki.

Dlatego przed doborem urządzeń robi się badanie wody. Kosztuje niewiele, a mówi, czy wystarczy filtr mechaniczny, czy potrzebny jest odżelaziacz albo zmiękczacz. Dobór na oko kończy się zwykle wymianą sprzętu po dwóch latach albo stałym narzekaniem na osad.

Druga różnica to głębokość i wydajność ujęcia. Studnia o małej wydajności nie nadąży za pompą o dużym przepływie, a zasysanie powietrza przy spadku lustra wody niszczy urządzenie szybciej niż cokolwiek innego. Zabezpieczeniem jest czujnik suchobiegu, który przy braku wody po prostu zatrzymuje pracę.

Dobór pompy do domu, a nie do katalogu

Przy doborze liczą się dwie wielkości: wymagany przepływ i wysokość podnoszenia. Przepływ wynika z liczby punktów poboru i z tego, ile z nich pracuje jednocześnie. W domu jednorodzinnym rzadko są to więcej niż dwa, trzy naraz, więc sumowanie wszystkich kranów prowadzi do przewymiarowania.

Wysokość podnoszenia składa się z różnicy poziomów między lustrem wody a najwyższym punktem poboru, z oporów przepływu w instalacji i z wymaganego ciśnienia na wylewce. Przy dłuższych odcinkach i większej liczbie kolan opory potrafią być znaczące i to one najczęściej umykają przy doborze na oko.

Z tych dwóch liczb wychodzi zestaw, który spełnia zadanie bez pracy na granicy. W tym zakresie sprawdza się na przykład pompa omnigena w wersji dopasowanej do domu jednorodzinnego, przy czym konkretny model dobiera się dopiero po policzeniu zapotrzebowania, a nie odwrotnie.

Zbiornik, cykle pracy i hałas

Zbiornik przeponowy pełni rolę bufora. Im większy, tym rzadziej włącza się pompa i tym dłużej ona żyje. Zbyt mały powoduje krótkie, częste cykle, które zużywają urządzenie i słychać w całym domu, zwłaszcza nocą.

W środku zbiornika jest membrana i poduszka powietrzna o określonym ciśnieniu wstępnym. Z czasem powietrze ubywa, a wtedy cykle się skracają, nawet jeśli zbiornik jest duży. Kontrola raz w roku, przy instalacji pozbawionej ciśnienia, zwykłym manometrem samochodowym, zajmuje kwadrans i przywraca właściwą pracę.

Osobna kwestia to hałas przenoszony konstrukcją. Pompa przykręcona na sztywno do ściany działowej sąsiadującej z sypialnią będzie słyszalna niezależnie od jakości urządzenia. Podkładki tłumiące, elastyczne przyłącza i posadowienie na własnej podstawie rozwiązują to za niewielkie pieniądze.

Zabezpieczenia, które warto mieć od początku

Filtr mechaniczny przed pompą zatrzymuje piasek i chroni wirnik. Zawór zwrotny utrzymuje wodę w instalacji, gdy pompa stoi. Czujnik suchobiegu chroni przed pracą bez wody. Manometr pozwala zobaczyć, co się dzieje, zamiast zgadywać. Każdy z tych elementów kosztuje ułamek ceny pompy, a razem decydują o tym, czy urządzenie dożyje dziesięciu lat.

Warto też przewidzieć możliwość odcięcia i spuszczenia wody z układu. Zawory po obu stronach pompy oraz spust w najniższym punkcie sprawiają, że wymiana urządzenia albo serwis nie wymagają opróżniania całej instalacji w domu.

Ostatnia rzecz to zasilanie elektryczne. Pompa powinna mieć własny obwód z odpowiednim zabezpieczeniem, a przy dłuższych przerwach w dostawie prądu przydaje się rozwiązanie awaryjne, choćby zapas wody w zbiorniku. W domu bez wodociągu brak prądu oznacza brak wody, o czym przypomina się zwykle przy pierwszej dłuższej awarii.

Kompletowanie i uruchomienie

Pompa, zbiornik, armatura i zabezpieczenia muszą pasować do siebie gwintami i parametrami. Kupowanie ich osobno u różnych dostawców kończy się zwykle jedną wizytą po przejściówkę w środku montażu, a przy wodzie wyłączonej w całym domu to bardzo długa wizyta.

Prościej zamówić komplet w jednym miejscu, z kartami technicznymi pod ręką, żeby porównać wydajność przy wymaganym ciśnieniu, a nie tylko wartości maksymalne z nagłówka oferty. Asortyment pomp i osprzętu z pełnymi danymi prowadzi hurtownia Onninen.

Po uruchomieniu zostaje spisanie nastaw: ciśnienie załączenia, wyłączenia i ciśnienie wstępne zbiornika. Kartka z tymi wartościami w pomieszczeniu technicznym oszczędza godzinę diagnostyki przy pierwszym problemie za kilka lat. Karty produktów i parametry znajdziesz na www.onninen.pl.

faktypoznan_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji