Poznań przemysłowy wraca na Stare Miasto - zajrzyj do Made in Poznań

Poznań przemysłowy wraca na Stare Miasto - zajrzyj do Made in Poznań

FOT. Kultura Poznań

Przy ulicy Jaskółczej historia Poznania wychodzi z fabrycznych hal i dawnych zakładów, by zamieszkać w starej kamienicy. Muzeum Made in Poznań opowiada o firmach, wynalazcach i pracownikach, którzy przez dekady budowali siłę miasta - od Cegielskiego po Goplanę. 🏭

  • Muzeum Made in Poznań pokazuje, jak przemysł napędzał miasto
  • Wystawa „28/70/56” prowadzi przez pamięć Czerwca
  • Poznańska opowieść nie kończy się na polskich fabrykach

Muzeum Made in Poznań pokazuje, jak przemysł napędzał miasto

Pomysł na muzeum wyrósł z potrzeby zachowania przemysłowej pamięci Poznania. Jego inicjatorem jest Arkadiusz Baraniok, twórca Muzeum Starych Narzędzi i Maszyn GASPAR na Szczepankowie. Nowe miejsce na Starym Mieście rozwija tę ideę, skupiając się na firmach, markach i ludziach związanych z poznańską produkcją.

Na liście są między innymi Cegielski, Centra, Goplana, Herbapol i Pollena. To historie przedsiębiorstw powstających jeszcze pod zaborami, rozwijających się w dwudziestoleciu międzywojennym i działających także współcześnie. Nie chodzi jednak o prosty katalog zakładów. Twórcy muzeum chcą pokazać, jak konkretne firmy wpływały na rozwój Poznania i codzienne życie jego mieszkańców.

„Chcemy się nimi chwalić” - mówi Maciej Sankowski, współzałożyciel i prowadzący muzeum.

Na razie działa Sala Hipolita, poświęcona Hipolitowi Cegielskiemu. Kolejne przestrzenie są przygotowywane na parterze i w piwnicach. W podziemiach mają pojawić się oryginalne przedmioty, opowieści o przedsiębiorcach i pracownikach, fotografie oraz multimedia. Na górze planowana jest kawiarenka, a Sala Hipolita ma służyć także spotkaniom z autorami książek, twórcami i osobami zajmującymi się historią miasta.

Całość muzeum ma zostać udostępniona optymistycznie pod koniec 2027 roku lub do połowy 2028 roku.

Wystawa „28/70/56” prowadzi przez pamięć Czerwca

Pierwsza ekspozycja dotyczy Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Początkowo miała nosić nazwę „70/70/56”, ale ostatecznie wybrano tytuł „28/70/56”. Liczba eksponatów nie była problemem - muzeum ma ich nawet więcej niż 70. Ograniczeniem okazała się niewielka przestrzeń. Zamiast tłumu przedmiotów przygotowano więc wybór, który można obejrzeć uważnie w kilkadziesiąt minut. 🕰️

Wśród pamiątek są tak zwane okuloki, czyli buty z drewnianymi podeszwami noszone przez robotników Cegielskiego w latach 50. Ich stukot miał nieść się ulicami Poznania podczas pamiętnego „czarnego czwartku”. Ekspozycję uzupełniają medyczne przedmioty związane z lekarzami i sanitariuszkami, mundur tramwajarki, strój robotnika oraz film przygotowany z okazji 40. rocznicy Czerwca ‘56.

Szczególnie cennym uzupełnieniem stały się fotografie wykonane przez ojca jednej z osób odwiedzających muzeum. Widać na nich czołgi na ulicach miasta, a zdjęcia - według dostępnej wiedzy - wcześniej nie były publikowane. Muzeum przyjmuje także osoby, które mają w domach stare poznańskie pamiątki i nie wiedzą, gdzie powinny trafić. Jeśli materiał pasuje do ekspozycji, może zostać wykorzystany w muzeum. W innym przypadku właściciel może zostać skierowany do instytucji zajmującej się danym rodzajem dziedzictwa.

Poznańska opowieść nie kończy się na polskich fabrykach

Muzeum chce mówić o mieście wielokulturowym, dlatego w przyszłej ekspozycji znajdzie się miejsce także dla przedsiębiorców niemieckich i żydowskich. Jednym z nich będzie Jan Deierling, właściciel potężnego przedsiębiorstwa handlującego artykułami żelaznymi. Jego sklep działał przy ul. Szkolnej 5, a firma miała tak silną pozycję, że wpływała na asortyment produkowany przez huty.

W zbiorach są również przedmioty związane z wytwórnią wódek i likierów Kantorowicza. Dla muzeum ważniejsze od narodowości założyciela są ślady, jakie dana osoba lub firma zostawiła w Poznaniu. To podejście pozwala opowiedzieć historię miasta bez dzielenia jej na wygodne, zamknięte części.

Przestrzeń ma być otwarta także na poznańską sztukę. Wystawa fotografii Izabelli Sapuły poszerza profil muzeum o twórczość artystyczną. W planach są kolejne wystawy, spotkania oraz programy dla grup szkolnych i seniorów. 📷

Samo miejsce również ma własną historię. Kamienica przy Jaskółczej stoi w linii dawnych murów miejskich, niedaleko nieistniejącej już Bramy Wrocławskiej. W piwnicy ma zostać symbolicznie zaznaczony przebieg średniowiecznych fortyfikacji.

Muzeum Made in Poznań mieści się przy ul. Szkolnej 15a, z wejściem od ul. Jaskółczej. Można je odwiedzać w środy, piątki i soboty w godzinach 12-18. Wizyta odbywa się na bilety, a szczegóły dotyczące zakupu warto sprawdzić bezpośrednio przed przyjściem. Bilety są potrzebne również wtedy, gdy planujemy krótki spacer po wystawie „28/70/56”.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji