Uwaga! Ostrzeżenie hydrologiczne Nr:104 (komunikat RSO) Uwaga! Wezbranie z przekr. stanów ostrz. (komunikat RSO)

Poznań dopisuje kolejne nazwiska do mapy pamięci o Zagładzie

Poznań dopisuje kolejne nazwiska do mapy pamięci o Zagładzie

FOT. Kultura Poznań

Na chodniku przy jednej z kamienic na Jeżycach pojawiły się mosiężne tabliczki, które zatrzymują przechodniów przy historii konkretnych ludzi. W Poznaniu odsłonięto kolejne Kamienie Pamięci - tym razem poświęcone rodzinom Krasnokuckich i Ajlenberg.

  • Kamienie Pamięci przy Mickiewicza przywracają mieszkańcom imiona
  • Siedem mosiężnych tabliczek opowiada o dwóch rodzinach
  • Poznańska pamięć schodzi z archiwów na chodniki

Kamienie Pamięci przy Mickiewicza przywracają mieszkańcom imiona

Uroczystość odbyła się 22 sierpnia przed kamienicą przy ul. Mickiewicza 7 w Poznaniu. Wzięli w niej udział potomkowie ocalałych członków upamiętnionych rodzin, a także osoby od lat dokumentujące dzieje poznańskiej społeczności żydowskiej.

Kamienie poświęcono siedmiu osobom, które mieszkały w tym domu. Ich nazwiska zostały odczytane na głos, a po odsłonięciu uczestnicy siedem razy uderzyli w metalowe trójkąty. Ten prosty, przejmujący gest ma symbolicznie wypełnić pustkę po nieobecnych i sprawić, by pamięć o nich nie pozostała wyłącznie zapisem w archiwach. 🔔

Wśród obecnych byli między innymi Anna Gutkowska ze Stowarzyszenia Drugie Pokolenie „Potomkowie Ocalałych z Holokaustu”, Alicja Kobus, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Poznaniu, Maciej Krajewski, znany jako Łazęga Poznańska, oraz Zbigniew Pakuła z czasopisma i portalu „Miasteczko Poznań”.

To kolejny etap poznańskiej historii Kamieni Pamięci. Pierwsze odsłonięto w sierpniu 2025 roku przed kamienicą przy ul. Wrocławskiej 14. Upamiętniają Ester i Abrahama Waksztoków, którzy nie przeżyli wojny.

Siedem mosiężnych tabliczek opowiada o dwóch rodzinach

Kamienie Pamięci, znane w Europie jako Stolpersteine, to niewielkie betonowe kostki z mosiężnymi tabliczkami. Umieszcza się je w chodniku przed ostatnim miejscem zamieszkania ofiar Zagłady. Każda tabliczka zawiera imię i nazwisko, datę urodzenia oraz przybliżone informacje o śmierci danej osoby.

Pomysł stworzył na początku lat 90. niemiecki artysta Gunter Demnig. Nazwa oznacza dosłownie kamienie, o które można się potknąć. Nie chodzi jednak o fizyczną przeszkodę, lecz o moment zatrzymania - krótkie spotkanie z losem człowieka, który kiedyś mieszkał dokładnie w tym miejscu. W Europie znajduje się już ponad 100 tysięcy takich upamiętnień.

Rodzina Ajlenbergów była dobrze znana przedwojennym poznaniakom. Józef prowadził duży sklep tekstylny przy ul. Wielkiej 124. Z żoną Racą, córką Lalą urodzoną w 1930 roku i synem Michałem urodzonym w 1936 roku mieszkała także siostra Racy, Estera Kronenberg.

Po wybuchu wojny rodzina przeniosła się najpierw do Łodzi, a później do getta warszawskiego. Raca i Michał zostali zamordowani w Treblince, Józef i Estera zginęli w Majdanku. Lala przeszła przez Majdanek, obozy w Skarżysku-Kamiennej i Częstochowie oraz Bergen-Belsen. Przeżyła, po wojnie wyjechała do Izraela i założyła tam rodzinę.

Krasnokucy przyjechali do Poznania z Rosji. Izrael pracował w hurtowni tekstylnej, a jego żona Matla, znana także jako Malka, zajmowała się rodziną. W Poznaniu urodziły się ich córki: Anna, nazywana w domu Anulą, w 1923 roku oraz Janka w 1926 roku.

W czasie wojny rodzina trafiła do Łodzi, a następnie do getta. Izrael zmarł w szpitalu w sierpniu 1944 roku. Matla i córki zostały deportowane do Auschwitz. Matla nie przeżyła obozu, natomiast Anna i Janka trafiły później do Bergen-Belsen, a następnie do obozu pracy w Plauen, gdzie doczekały wyzwolenia.

Janka po wojnie wyjechała do Izraela, wyszła za mąż i miała dwoje dzieci. Anula wróciła do Polski, a po latach odwiedziła Izrael razem z córką. Obie siostry z bólem, ale też z przywiązaniem wspominały lata spędzone w Poznaniu. Kamienie przy Mickiewicza są jedynym śladem po Matli i Izraelu w mieście, w którym kiedyś żyli.

Poznańska pamięć schodzi z archiwów na chodniki

Kamienie nie tworzą pomnika oddzielonego od codziennego życia. Są częścią ulicy, mijają je mieszkańcy, rowerzyści i osoby zmierzające do pobliskich sklepów. Właśnie w tym tkwi ich siła - przypominają, że ofiary Zagłady nie były anonimową liczbą, lecz sąsiadami, rodzicami, dziećmi, kupcami i pracownikami poznańskich domów.

Za inicjowanie instalacji Kamieni Pamięci w Polsce odpowiada Stowarzyszenie Drugie Pokolenie „Potomkowie Ocalałych z Holokaustu”. W Poznaniu kolejne tabliczki układają się w coraz wyraźniejszą mapę przedwojennego miasta. Każde nazwisko prowadzi do konkretnej kamienicy, ulicy i rodzinnej historii. 🕯️

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji