Rowerowy wyścig, bolesna lekcja i dużo dziecięcej odwagi

Rowerowy wyścig, bolesna lekcja i dużo dziecięcej odwagi

FOT. Kultura Poznań

Na osiedlu przy ulicy Słonecznikowej zwykły weekend szybko zamienia się w tor wyścigowy. Pięcioletnia Saga musi zmierzyć się z szybszymi kuzynami, własną złością i rowerem, który właśnie przestał być wyposażony w boczne kółka. „Saga i wyścigi” to książka o tym, że codzienne przygody potrafią uczyć więcej niż najpoważniejsze pogadanki.

  • Saga i wyścigi pokazują, że przegrana też czegoś uczy
  • Autorki zamieniają osiedlową zabawę w lekcję bezpieczeństwa
  • Codzienność Sagi działa właśnie dlatego, że nie jest idealna

Saga i wyścigi pokazują, że przegrana też czegoś uczy

Saga najchętniej spędza czas z sąsiadem Samirem, ale tym razem odwiedzają ją starsi kuzyni - Albin i Alba. Przyjeżdżają na efektownych czerwonych rowerach z przerzutkami, dzwonkami i przednimi hamulcami. Na tle ich sprzętu niebieski rower Sagi, niedawno pozbawiony bocznych kółek, nie robi wielkiego wrażenia.

Dzieci szybko wpadają na pomysł zawodów. W pierwszym wyścigu trzeba dotrzeć do parkingu. W drugim liczy się dystans przejechany bez pedałowania, z odbijaniem się od ziemi jak na hulajnodze. Saga za każdym razem zostaje w tyle. Złość rośnie, a razem z nią potrzeba udowodnienia, że ona także potrafi.

Dziewczynka wprowadza rower na jedyny pagórek w okolicy i próbuje zjechać. Udaje się, choć wyprawa kończy się również spotkaniem z ulicą i kilkoma zadrapaniami. Dorośli reagują rozsądnie, a dwa plastry - jeden w serduszka, drugi w gwiazdki - pomagają opanować sytuację. Później dzieci wracają do zabawy, tym razem testując małe samochodziki na poduszkowej górce. 🚲

To właśnie w takich scenach książka jest najmocniejsza. Nie pokazuje dzieci jako idealnie rozsądnych, zawsze posłusznych i ostrożnych. Saga się złości, ryzykuje i chce dorównać starszym. Jej przygoda ma jednak konsekwencje, dzięki którym rozmowa o bezpieczeństwie nie brzmi jak oderwane od życia pouczenie.

Autorki zamieniają osiedlową zabawę w lekcję bezpieczeństwa

„Saga i wyścigi” jest kolejną częścią cyklu „Saga z ulicy Słonecznikowej”, w którym codzienność służy do oswajania ważnych tematów. W poprzedniej książce, „Saga i pożar”, bohaterowie reagowali na dym i pomagali uratować lodziarnię. Tym razem uczą się zasad ruchu drogowego - przede wszystkim przez doświadczenie, które okazuje się nie tylko emocjonujące, ale też bolesne.

Na końcu tomu znalazły się proste, ilustrowane instrukcje. Dzieci mogą poznać podstawowe znaki drogowe, zobaczyć schemat roweru i porozmawiać o tym, dlaczego podczas jazdy potrzebny jest kask oraz po co nosi się odblaski. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o zachowaniu na drodze i o dzikich zwierzętach, które mogą pojawić się w pobliżu jezdni. 🦌

Książka nie ogranicza się do samej historii. Po opowieści czeka na czytelników także kolorowy polski alfabet. Dzięki temu tom nadaje się zarówno do wspólnego czytania z dorosłym, jak i do samodzielnego poznawania tekstu przez dziecko. Edukacyjne dodatki nie dominują jednak nad fabułą - wynikają z tego, co przydarzyło się Sadze.

Codzienność Sagi działa właśnie dlatego, że nie jest idealna

Josefine Sundström konsekwentnie buduje świat bliski dzieciom i rodzicom. Jej bohaterowie bywają znudzeni, przestraszeni, zachwyceni albo źli. Nie ma tu niezwykłych krain ani wielkich tajemnic. Są za to kuzyni, rowery, podwórko, tablety, ciocia prosząca o wyjście na dwór i próba sprostania starszym dzieciom.

Ilustracje Emmy Göthner łączą bajkową miękkość z dużą dbałością o szczegół. Czytelnik widzi osiedle z góry, może zorientować się, jak daleko Saga ma do Samira, a przy okazji sprawdzić budowę roweru. Rysunki potrafią też pokazać fizyczność zabawy - pęd, hamowanie i żwir, który nie zawsze pozostaje tylko na drodze.

„Saga i wyścigi” napisała Josefine Sundström, zilustrowała Emma Göthner, a na język polski przełożyła Anna Czernow. Książkę wydało Wydawnictwo Frajda. To propozycja dla dzieci, które lubią historie o zwyczajnych przygodach, i dla dorosłych szukających opowieści, od której można zacząć rozmowę o rowerze, ryzyku i odpowiedzialności. 📚

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji