Voo Voo wraca z „Dźwięcznością” i znów gra bez schematów

Voo Voo wraca z „Dźwięcznością” i znów gra bez schematów

Na scenie Voo Voo nie szuka bezpiecznej powtórki, tylko kolejnego zaskoczenia. Podczas koncertu promującego „Dźwięczność” zespół stawia na improwizację i nowe aranżacje, więc każdy występ układa się inaczej. Ta grupa od lat wymyka się prostym etykietom, a właśnie w tym tkwi jej siła. Najnowsza płyta tylko wzmacnia wrażenie, że tu wciąż liczy się ruch, rozmowa i ryzyko.

  • W Voo Voo najważniejsze są spotkanie i ryzyko
  • „Dźwięczność” po „MTV Unplugged” podtrzymuje dobrą serię zespołu

W Voo Voo najważniejsze są spotkanie i ryzyko

Historia zespołu zaczęła się w 1985 roku z inicjatywy Wojciecha Waglewskiego, ale od tamtej pory grupa nie zamknęła się w jednym brzmieniu ani jednej estetyce. Voo Voo od początku łączyło rock, folk, jazz i muzykę świata, a z czasem zbudowało z tego własny język – rozpoznawalny, ale trudny do zaszufladkowania. Taki sposób grania najmocniej wybrzmiewa właśnie na koncertach, gdzie repertuar nie jest odtwarzany, tylko za każdym razem budowany od nowa.

Ważną częścią tej układanki są muzycy, którzy tworzą zespół dziś. Waglewski wnosi gitarę i doświadczenie, Mateusz Pospieszalski odpowiada za saksofon, multiinstrumentalistykę i sceniczną energię, Karim Martusewicz buduje fundament basem i kompozytorską precyzją, a Michał Bryndal dodaje perkusyjne napięcie z wyraźnym freejazzowym rodowodem. Właśnie to zestawienie sprawia, że Voo Voo brzmi jak zespół, który słucha siebie nawzajem, zamiast grać tylko wyuczony program.

Do tego dochodzą spotkania z artystami spoza własnego kręgu. Zespół współpracował między innymi z Donem Cherrym, Andy’m Sheppardem, Esperanzą Spalding i Alimem Qasimovem, a w Polsce z Tomaszem Stańką, Urszulą Dudziak oraz Leszkiem Możdżerem. Tego rodzaju kontakty dobrze pokazują, że Voo Voo od dawna buduje swoją pozycję nie na modzie, lecz na otwartości i sprawności muzycznej.

„Dźwięczność” po „MTV Unplugged” podtrzymuje dobrą serię zespołu

Najnowszy album „Dźwięczność” ukazał się w 2026 roku i od razu zwrócił uwagę słuchaczy oraz krytyków. To materiał bardziej przestrzenny, zostawiający miejsce na oddech i na dialog między muzykami, a przy tym wzbogacony o gościnne głosy Darii ze Śląska, Samitry Suwannarit i Antara Jacksona. W połączeniu z koncertowym charakterem Voo Voo daje to efekt płyty, która nie brzmi jak zamknięty produkt, tylko jak zaproszenie do dalszego grania.

Ten kierunek dobrze wpisuje się w to, co zespół pokazał wcześniej. W 2025 roku ukazał się album „Wojciech Waglewski MTV Unplugged”, do którego powstał także film koncertowy, a później grupa ruszyła w trasę po najlepszych salach koncertowych w Polsce i zebrała bardzo dobre recenzje. „Dźwięczność” wygląda więc nie jak pojedynczy krok, lecz jak kolejny etap drogi zespołu, który od lat trzyma wysoki poziom i nie pozwala sobie na artystyczny zastój.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.