Radzewo znów najlepsze w Łochowie. Trzeci triumf z rzędu

Radzewo znów najlepsze w Łochowie. Trzeci triumf z rzędu

W Łochowie znów głośno było o Radzewie. Najmłodsze uczennice miejscowej podstawówki sięgnęły po zwycięstwo w Ogólnopolskim Turnieju Unihokeja „Moje Małe Mistrzostwa Polski”, a dla tej szkoły to już trzeci taki sukces z rzędu. Za medalami nie stoi przypadek, tylko długie przygotowanie i sportowa ciągłość, którą widać od najmłodszych klas. W tym samym turnieju dobrze zaprezentowali się też chłopcy i starsze dziewczęta, więc wyjazd zakończył się dla Radzewa bardzo mocnym akcentem.

  • Trzeci tytuł z rzędu, choć skład za każdym razem był inny
  • Chłopcy i starsze dziewczęta też pokazali charakter
  • Powrót z Łochowa był już małym świętem

Trzeci tytuł z rzędu, choć skład za każdym razem był inny

Ogólnopolski turniej w Łochowie od lat zbiera najmocniejsze dziecięce drużyny z całego kraju. W tym gronie radzewianki po raz kolejny nie tylko dotarły do finałowego rozstrzygnięcia, ale zrobiły to w stylu, który trudno uznać za przypadek. Tym razem na parkiet wyszły uczennice klas II i III ze Szkoły Podstawowej im. Jana Wójkiewicza, z rocznika 2016–17, na co dzień trenujące w UKS Radzevia.

Wcześniejsze zwycięstwa przyszły z udziałem innych roczników. Najpierw triumfowały dziewczęta urodzone w latach 2011–13, później kolejna grupa z roczników 2013–14. Każdorazowo była to więc nowa drużyna, a nie ten sam zespół, który tylko powtarzał wyuczony scenariusz. To właśnie ten szczegół najmocniej pokazuje, jak stabilnie działa szkolne zaplecze w Radzewie.

„Przypadek? Nie sądzimy.”

W szkole w gminie Kórnik podkreślają, że za takimi wynikami stoi lata pracy, codzienna pasja i unihokejowa tradycja. Efekt widać na tablicy wyników, ale też w tym, że kolejne roczniki wchodzą w rywalizację bez wyraźnej przerwy i od razu potrafią walczyć o najwyższe cele.

Chłopcy i starsze dziewczęta też pokazali charakter

Na sukces radzewskiej ekipy nie złożył się wyłącznie jeden złoty występ. Chłopcy z klas II i III zajęli siódme miejsce w Polsce, a do półfinału zabrakło im naprawdę niewiele. Kluczowy okazał się minimalnie przegrany mecz grupowy z późniejszym zwycięzcą turnieju. Debiutanci od razu stanęli więc naprzeciw zespołu, który później sięgnął po końcowy triumf, i nie odstąpili od walki.

Starsze dziewczęta, z klas IV i V, zakończyły zawody na dwunastej pozycji. Także w ich przypadku granica awansu do ćwierćfinału była bardzo blisko, co tylko podbija wartość całego występu radzewskiej szkoły. W turnieju, gdzie liczy się nie tylko technika, ale też odporność na presję i tempo gry, takie miejsca nie spadają z nieba.

„Debiut i od razu walka jak równy z równym z najlepszym zespołem turnieju”.

To zdanie dobrze oddaje skalę wyjazdu. Radzewo nie przyjechało do Łochowa tylko po jedno trofeum. Z różnych roczników przywiozło kilka mocnych sygnałów, że tamtejsza szkoła i klub prowadzą dzieci przez sport w sposób rzadko spotykany na takim etapie.

Powrót z Łochowa był już małym świętem

Po powrocie zawodniczki i zawodników czekali kibice. Były race i głośne powitanie, a ten obraz tylko domknął cały turniejowy rozdział. Dla dzieci to ważny moment, bo po godzinach gry i emocji wracają nie do pustego korytarza, lecz do ludzi, którzy naprawdę śledzą ich wysiłek.

W Radzewie medal nie jest więc tylko szkolnym wpisem do kroniki. To znak, że w małej miejscowości można zbudować stałą sportową linię, która co roku daje nowe nazwiska i nowe roczniki gotowe stanąć do rywalizacji z najlepszymi w kraju. A Łochów po raz trzeci z rzędu przypomniał, że w unihokeju z Radzewem trzeba się po prostu liczyć.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Poznaniu.