Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Mars świętuje 30 lat w Poznaniu. Zakład szykuje kolejne inwestycje

Mars świętuje 30 lat w Poznaniu. Zakład szykuje kolejne inwestycje

FOT. Urząd Miasta Poznania

W poznańskim zakładzie Mars jubileusz nie brzmi jak zwykłe wspomnienie minionych lat. Podczas uroczystości padły liczby, które najlepiej pokazują skalę tego miejsca – miliardy drażetek, setki pracowników i następny etap rozbudowy. W tle pojawił się też symboliczny kamień węgielny, wyraźny sygnał, że fabryka nie zamierza zwalniać.

  • Od pierwszej gumy do potężnej produkcji na kilka kontynentów
  • Ludzie, którzy budowali zakład razem z nim
  • Fabryka coraz bardziej bezemisyjna

Od pierwszej gumy do potężnej produkcji na kilka kontynentów

Historia zakładu zaczęła się w 1994 roku, kiedy zapadła decyzja o budowie fabryki w Poznaniu. Produkcja ruszyła dwa lata później, a pierwszym wyrobem, który zjechał z linii, była guma Wrigley’s Spearmint. Dziś ten początek sprzed trzech dekad wygląda jak skromny prolog do znacznie większej opowieści.

Skala produkcji robi wrażenie nawet wtedy, gdy patrzy się na nią przez chłodne, przemysłowe liczby. W ubiegłym roku w poznańskim zakładzie powstały 33 miliardy drażetek gumy do żucia. To oznacza tempo sięgające 5 milionów sztuk na godzinę i ponad 1300 na sekundę.

Największą część oferty stanowią gumy miętowe, które odpowiadają za około 80 procent produkcji. Resztę uzupełniają warianty owocowe. W Poznaniu pojawiały się też smaki przygotowywane pod konkretne rynki, w tym lukrecja i morela z chili. Dziś wyroby z tego zakładu trafiają do ponad 40 państw na kilku kontynentach.

Ludzie, którzy budowali zakład razem z nim

Mars podkreśla, że w Poznaniu inwestował konsekwentnie przez kolejne lata. Na rozwój zakładu firma przeznaczyła w ostatnim czasie około 120 mln dolarów, czyli blisko pół miliarda złotych. Dzięki temu fabryka stała się jednym z ważniejszych centrów produkcji gum do żucia i miętówek w całej grupie.

Znaczenie tego miejsca widać jednak nie tylko w liczbach produkcyjnych. Zakład zatrudnia dziś ponad 700 osób, a około 50 z nich pracuje tam od samego początku działalności. W wielu rodzinach praca w fabryce stała się czymś więcej niż epizodem zawodowym – przeszła z pokolenia na pokolenie.

Podczas uroczystości zastępczyni prezydenta Poznania Natalia Weremczuk zwracała uwagę na stabilność inwestycji i ich znaczenie dla miasta. Jak mówiła, ważna jest „konsekwentna obecność firmy w mieście” oraz jej wkład w rynek pracy i rozwój gospodarczy stolicy Wielkopolski.

„Poznań pozostaje miejscem sprzyjającym rozwojowi nowoczesnych inwestycji” – podkreśliła Natalia Weremczuk.

Pracownicy fabryki angażują się też w działania społeczne realizowane w ramach Mars Volunteer Program. Wspierają domy dziecka, schroniska dla zwierząt, inicjatywy ekologiczne i różne akcje pomocowe. To element, który wychodzi poza linię produkcyjną i łączy zakład z codziennością miasta.

Fabryka coraz bardziej bezemisyjna

Poznański zakład korzysta dziś wyłącznie z energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Część energii cieplnej odzyskiwana jest bezpośrednio z procesu produkcyjnego, co pozwala lepiej wykorzystać zasoby i ograniczać straty. Firma wdrożyła też rozwiązania logistyczne, które zmniejszyły emisję dwutlenku węgla o około 220 ton rocznie.

To nie koniec zmian. Mars planuje w najbliższych latach przeznaczyć na rozwój poznańskiej fabryki kolejne 26 mln dolarów, czyli około 108 mln zł. W planach są nowy autonomiczny magazyn, dalsza dekarbonizacja procesów oraz modernizacja linii pakujących z myślą o opakowaniach nadających się do pełnego recyklingu.

Dyrektor fabryki Grzegorz Kowalczewski mówił o zakładzie przyszłości, który ma łączyć automatyzację, nowe technologie i wysoki standard bezpieczeństwa.

„Budujemy fabrykę przyszłości” – zaznaczył, dodając, że firma nie rezygnuje z rygorystycznego podejścia do jakości i każdej pojedynczej drażetki.

Po trzech dekadach w Poznaniu Mars pokazuje więc coś więcej niż sam przemysłowy sukces. To przykład inwestycji, która weszła w tkankę miasta na stałe i nadal się rozrasta – z produkcją, pracownikami i ekologicznymi zmianami, które mają coraz większe znaczenie dla całego sektora.

na podstawie: UM Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Poznania). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.