Miłość, teatr i nocne granie - Malta Festival rozleje się po Poznaniu

Miłość, teatr i nocne granie - Malta Festival rozleje się po Poznaniu

FOT. Kultura Poznań

Poznań znowu wejdzie w rytm Malty, a miasto przez tydzień będzie przeskakiwać między muzyką, teatrem, tańcem i filmem. 21-28 czerwca festiwal rozleje się po różnych lokalizacjach w Poznaniu, od Jeziora Maltańskiego po Plac Wolności, Stary Browar i Międzynarodowe Targi Poznańskie. Program miesza wstęp wolny z wydarzeniami biletowanymi, więc każdy znajdzie tu swój własny sposób na wejście w lato 🎶🎭

  • Malta Festival zacznie od wspólnego śpiewania o miłości
  • Teatr na Malcie idzie prosto w emocje i zostawia po sobie ślad
  • Miasto wyjdzie na zewnątrz, a Malta rozleje się po placach i ulicach

Malta Festival zacznie od wspólnego śpiewania o miłości

Tegoroczna edycja znów kręci się wokół hasła „Za miłość!”, ale nie w rozumieniu wielkiego hasła z plakatu, tylko jako pretekstu do spotkania. Agata Kołacz tłumaczy to bardzo prosto:

Festiwal to czas, kiedy możemy być razem, widzieć się wyraźniej, i tę ideę rozwijamy co roku.

Najmocniej wybrzmi to już na otwarciu. 21 czerwca nad Jeziorem Maltańskim zabrzmi plenerowy koncert „Za miłość”, zbudowany z polskich piosenek o miłości, autorskich utworów wykonawców i tych melodii, które zna się niemal odruchowo. W centrum projektu stoi Natalia Kukulska, a na scenie pojawią się m.in. Jakub Józef Orliński, Natalia Przybysz, Natalia Szroeder, Zalia, Ralph Kaminski, Grzegorz Turnau, Krzysztof Zalewski, Anna Maria Jopek i Anita Lipnicka.

Koncert ma trzy akty. Najpierw będzie o zakochaniu, potem o tym, co miłość komplikuje, a na końcu o jej celebracji. To nie ma być zwykły ciąg piosenek, tylko muzyczna opowieść z rytmem spektaklu, zbudowana przez Adama Sztabę, Pawła Tomaszewskiego i Nikolę Kołodziejczyka.

W festiwalowym kalendarzu warto zaznaczyć też koncertowe wieczory w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich:

  • 25 czerwca - Benjamin Clementine, Devendra Banhart, Maro
  • 26 czerwca - HAAi, The Blessed Madonna, The Blaze
  • 27 czerwca - Beirut, Charlie Cunningham, Efterklang
  • 28 czerwca - King No-One, Kacperczyk, Two Door Cinema Club

To właśnie tu Malta pokaże swój szeroki muzyczny oddech - od melancholii i eksperymentu po bardziej taneczne granie. 🌿

Teatr na Malcie idzie prosto w emocje i zostawia po sobie ślad

Mocna teatralna część programu znów wygląda jak zestaw spektakli, które nie puszczają widza tak łatwo. Wśród najgłośniejszych tytułów jest „Dystans” Tiago Rodriguesa, zaplanowany na 24 i 25 czerwca w Sali Ziemi. To futurystyczna opowieść o ojcu i córce, przeniesiona do 2077 roku. Ona wybiera Marsa, on zostaje na Ziemi, a między nimi rozciąga się pytanie o relację, której już nie da się utrzymać dawnymi regułami.

Agata Kołacz mówi o tym spektaklu bez ogródek:

Spektakl jest przede wszystkim najbardziej ludzkim rodzajem teatru, który trafia prosto do serca, rozkłada nas na kawałki i zbiera z powrotem jak droga terapia, ale w cenie teatralnego biletu.

Na tej samej scenie pojawi się też „The Second Woman” z Magdaleną Cielecką, które potrwa aż 24 godziny - od 26 do 27 czerwca. Jedna scena, jeden dialog, setka partnerów scenicznych i ciągle powracające rozstanie. W zależności od biletu można wejść na kilka scen, zostać dłużej albo zobaczyć cały maraton. To jedno z tych wydarzeń, które bardziej się przeżywa niż po prostu ogląda.

Nie mniej intrygująco zapowiada się „This resting, patience” Ewy Dziarnowskiej, pokazywane 27 i 28 czerwca w Starym Browarze. Dwie tancerki tańczą przez trzy godziny bez przerwy, a publiczność może wejść i wyjść w dowolnym momencie. Tu najważniejsza jest bliskość, uważność i to napięcie między sceną a widownią, które w tańcu potrafi być bardziej elektryczne niż w niejednym dramacie. 💫

Do tej samej, teatralno-muzycznej półki trzeba dorzucić „La Mort De La Mer” 22 i 23 czerwca w CK Zamek. To opera stworzona przez CocoRosie, z ariami, librettem opartym na wierszach Bianki Casady i opowieścią o relacji człowieka z naturą w czasie kryzysu ekologicznego.

Miasto wyjdzie na zewnątrz, a Malta rozleje się po placach i ulicach

Malta nie zamyka się w salach. Właśnie w plenerze najłatwiej poczuć jej miejski puls. Od 21 czerwca na Placu Wolności będzie można zobaczyć „Épiphytes” Cie des Chaussons Rouges, spektakl o siostrzeństwie, wsparciu i wzajemnym podciąganiu się wyżej. Inspiracją są epifity, rośliny, które wspinają się po innych, ale nie pasożytują, tylko żyją obok siebie.

Jeszcze bardziej widowiskowo zapowiadają się „Efekty specjalne” Luciany Acuñi i Alejo Moguillanskiego, które pojawią się 26 i 27 czerwca na ul. Półwiejskiej, od ul. Długiej do Starego Browaru. Argentyński duet zamieni centrum miasta w plan filmowy, a widzowie zostaną wciągnięci w dynamiczną, improwizowaną narrację. To ma działać jak kino akcji rozgrywane tuż obok codziennego ruchu miasta, tylko bez wygodnego dystansu 🎬

Przez siedem dni działać będzie też bezpłatne kino plenerowe w Parku Starego Browaru. To nie będzie zwykły seans pod chmurką, bo filmy staną się punktem wyjścia do debat, które potrafią ciągnąć się do późnej nocy. W programie są też spotkania z aktorkami, aktorami, twórcami i ekspertami, czyli dokładnie ten typ rozmów, po których wychodzi się z kina z głową trochę bardziej zajętą niż przed wejściem.

Do tego dochodzi jeszcze mocny wątek ciała, zdrowia i letnich rytuałów. W programie wraca Noc Świętojańska nad Wartą, poprzedzona koncertem Marii Peszek i Bartka Wąsika, którzy przygotują muzyczne opracowanie utworów Jana Kochanowskiego. Będzie też przestrzeń do rozmów o duchowości, profilaktyce i zdrowiu psychicznym, a Natalia de Barbaro poprowadzi wykład „Duchowe BHP”.

Nie zabraknie również kulinarnego wspólnego stołu. 22 czerwca na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta odbędzie się kolacja „Dobry Stół”. Przy jednym stole zasiądzie blisko 300 osób, a połowa dochodu z biletów zasili program „Żółty Talerz”. Na talerzach pojawią się smaki inspirowane Poznaniem, Wielkopolską i Podlasiem, a całość zostanie zagrana przy muzyce nawiązującej do „Czterech pór roku” Vivaldiego.

Malta ma też swój literacki klub i spotkania z pisarkami prowadzone przez Michała Nogasia. To ten spokojniejszy, bardziej rozmowny fragment festiwalu, który dobrze równoważy koncertowy i teatralny rozmach. I właśnie w tym może tkwić jego największa siła - w przechodzeniu od dużych emocji do zwykłej rozmowy bez udawania, że jedno jest ważniejsze od drugiego.

Podczas tego festiwalu pokazujemy, że sztuka jest o życiu i z życia.

I trudno o lepsze podsumowanie dla Malty, która w tym roku znowu chce być nie tylko programem do odhaczania, ale pretekstem, żeby wyjść z domu i sprawdzić, jak brzmi miasto, kiedy naprawdę coś się w nim dzieje.

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.