Carmen Maura w roli, która tnie jak nóż - „Drugie życie” wchodzi mocno

Carmen Maura w roli, która tnie jak nóż - „Drugie życie” wchodzi mocno

FOT. Kultura Poznań

Tanger, rodzinne wspomnienia i spór, który wraca po latach z pełną siłą. Maryam Touzani bierze na warsztat relację matki i córki, ale zamiast gładkiego melodramatu podaje historię o napięciu, wstydzie i potrzebie ratowania własnego życia. 🎬

  • „Drugie życie” zaczyna się od rodzinnego pęknięcia, które trudno zignorować
  • Carmen Maura i Marta Etura grają tu na napięciu, nie na sentymencie
  • Tanger nie jest tu tylko tłem, ale częścią całej emocjonalnej układanki

„Drugie życie” zaczyna się od rodzinnego pęknięcia, które trudno zignorować

W centrum opowieści stoi Maria Angeles - kobieta czarująca, pewna siebie i doskonale osadzona w swoim świecie. Mieszka sama w starym, pełnym bibelotów mieszkaniu na jednej z ulic Tangeru i wydaje się, że wszyscy wokół są gotowi spełniać jej zachcianki. Tyle że spokój jest tu tylko pozorny.

Do drzwi puka Clara, córka, która dawno wyjechała do Madrytu i dziś wraca już jako rozwiedziona matka dwójki dzieci. Przyjeżdża z bardzo konkretnym planem - chce sprzedać mieszkanie jak najszybciej, bo potrzebuje pieniędzy na życie. I właśnie w tym momencie rodzinny układ zaczyna się chwiać. Premiera filmu „Drugie życie” zaplanowana jest na 12.06.

Carmen Maura i Marta Etura grają tu na napięciu, nie na sentymencie

Największą siłą tego filmu wydaje się obsada. Carmen Maura jako Maria Angeles od razu niesie na ekranie cały bagaż swojej filmowej legendy - pamięć o rolach u Pedra Almodóvara wraca tu naturalnie, bez potrzeby dopowiadania czegokolwiek. To nazwisko samo buduje oczekiwanie i, jak widać, nie bez powodu.

Po drugiej stronie stoi Marta Etura, która jako Clara ma za zadanie nie dać się przytłoczyć tak wyrazistej postaci matki. Z opisu filmu wynika, że właśnie ten układ ma działać najmocniej - pojedynek dwóch temperamentów, dwóch historii i dwóch sposobów walki o własną niezależność. 🌍

Tanger nie jest tu tylko tłem, ale częścią całej emocjonalnej układanki

Touzani ustawia akcję w Tangerze nieprzypadkowo. To miasto ma własną pamięć - po wojnie domowej w Hiszpanii trafiali tu zwolennicy republiki, uciekający przed represjami reżimu Franco. Dzięki temu rodzinny dramat nie zostaje zawieszony w próżni, tylko dostaje szerszy, historyczny oddech.

W efekcie „Drugie życie” wygląda na film, który nie tyle opowiada o konflikcie między matką i córką, ile pokazuje, jak długo potrafią pracować w człowieku dawne urazy, niewypowiedziane decyzje i rachunki wystawiane przez życie. To kino dla tych, którzy lubią, kiedy emocje są podane bez lukru, a rodzinny dom okazuje się polem minowym. ⚡

na podstawie: Kultura Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.