Fabuła na trudne czasy - Poznań znów uwierzył w moc opowieści

FOT. Kultura Poznań
Poznański Festiwal Fabuły w CK Zamek jeszcze raz pokazał, że literatura najlepiej działa wtedy, gdy schodzi z podium i daje się prowadzić po zamkowych korytarzach. W programie między 19-23.05 znalazły się spotkania, debaty i nocne spacery, a w centrum całej tej układanki była jedna myśl: dobre historie wciąż potrafią porządnie ustawić nam świat. 📚🌙
- Festiwal Fabuły w CK Zamek pokazał, że opowieść nadal daje ludziom oparcie
- Nocny spacer po zamku zamienił się w spotkanie z prozą, poezją i ciekawością
- W rozmowach o wojnie i AI najgłośniej wybrzmiała potrzeba autentyczności
Festiwal Fabuły w CK Zamek pokazał, że opowieść nadal daje ludziom oparcie
Już na starcie wybrzmiało to bardzo wyraźnie. Przemysław Czapliński i Inga Iwasiów mówili o tym, że w czasach kryzysów jeszcze mocniej wracamy do humanistyki i do pytań o sens.
- Kiedy ekonomiści i militaryści nabałaganią, to wtedy trwoga kieruje wszystkich do humanistów i mówią: powiedzcie nam co się stało - zauważył Przemysław Czapliński.
- W trudnych czasach wzrasta znaczenie humanistyki, ponieważ głębsze są pytania o sens - dodała Inga Iwasiów.
- Na złe czasy nie tylko broń i leki, ale też opowieść - radziła.
To dobrze ustawiło cały festiwal. W Poznaniu nie chodziło tylko o kolejne literackie nazwiska, ale o sprawdzian, czy literatura nadal potrafi być narzędziem rozumienia świata. I odpowiedź przyszła szybko - tak, potrafi, jeszcze jak. ✨
Nocny spacer po zamku zamienił się w spotkanie z prozą, poezją i ciekawością
Wśród festiwalowych punktów szczególnie mocno zapisał się nocny spacer literacko-artystyczny. Był ten rodzaj wydarzenia, który od razu daje uczestnikom poczucie, że za chwilę zobaczą coś więcej niż zwykły program dnia.
Środa, godz. 21
- zbiórka pod Salą Wielką
- przejście do zachodniego skrzydła Zamku
- marsz przez kolejne korytarze i Schody Granitowe
- finał w Sali pod Zegarem
Na pierwszym przystanku pojawiły się fragmenty twórczości dwóch młodych poznańskich autorek - Marty Maciejewskiej i Lidii Karbowskiej. Maciejewska czytała z „Roślin ruderalnych”, intymnej prozy o dojrzewaniu i doświadczeniu katastrofy klimatycznej, w której pojawia się choćby zalany Gdańsk . Karbowska z kolei pokazała kawałek poetyckiego quasi-reportażu pod roboczym tytułem „To nie jest kraj dla ludzi z dystrofią mięśniową”.
- Jeśli ktoś ma uczulenie na poezję, to trudno - rzuciła.
- Wbrew tytułowi tego festiwalu nie idzie mi w fabuły - wyznała.
Ich teksty, mimo bardzo różnych tonów, trafiły do publiczności bez zgrzytu. Było w nich i doświadczenie choroby, i temat wykluczeń, i relacja opiekunki z osobą, którą się wspiera, a do tego czarny humor, który nie rozbiera emocji z powagi, tylko je ostrzej podświetla.
Potem przyszła pora na Antoninę Tosiek. W Sieni Przejazdowej nie wystąpiła jako poetka ani eseistka, tylko jako autorka powieści, która dopiero dojrzewa. Zanim zaczęła czytać, uczestnicy dostali kartki z „bingo literatury polskiej”. Na planszy pojawiły się między innymi hasła:
- „nikt nikt nie chodzi na terapię, a każdy powinien”
- „matka nie żyje”
- „ojciec alkoholik”
- „lata 90.”
Taki gest dobrze zagrał z całym spacerem - trochę zabawa, trochę autoironia, trochę mrugnięcie do tych, którzy polską prozę czytają od lat i wiedzą, że pewne tropy wracają u nas wyjątkowo uparcie. A przy okazji można było zajrzeć do zamkowych przestrzeni, które po zmroku nie są dostępne dla zwykłych spacerowiczów. 🌙
W rozmowach o wojnie i AI najgłośniej wybrzmiała potrzeba autentyczności
Jednym z najmocniejszych momentów całego Festiwalu Fabuły było spotkanie z Serhijem Żadanem. Sala była pełna, a spora część publiczności porozumiewała się z pisarzem po ukraińsku. To już samo w sobie mówiło sporo o jego pozycji i znaczeniu dla ukraińskich czytelników.
Żadan przypomniał, że od eskalacji wojny w 2022 roku trwa i tworzy w Charkowie, a jego facebookowa kronika ukazała się później jako książka „W mieście wojna”. W rozmowie z Piotrem Śliwińskim mówił o zmianach w języku i kulturze ukraińskiej.
- Od 2014 roku język ukraiński stracił swoją czystość - tłumaczył gość.
- Przestał być destylatem. A po 2022 po raz pierwszy stał się językiem całego narodu […] język ukraiński rozbrzmiewa teraz nawet w obszarach, gdzie kilka lat wcześniej nie występował - dopowiadał Żadan.
Dodał też, że imponuje mu zainteresowanie Ukraińców wydarzeniami kulturalnymi mimo wojny i wszystkich głosów, które próbują takie spotkania spisać na straty.
W festiwalowym obiegu mocno odbiła się również dyskusja o sztuce pisania i sztucznej inteligencji, wywołana przy okazji głośnej wypowiedzi Olgi Tokarczuk na konferencji „Impact'26”. W debacie udział wzięli Grzegorz Olszański, Piotr Sadzik i Michael Kula. Najmocniej wracał temat tego, jak literatura ma reagować na zalew generatywnych treści i czy da się jeszcze bronić autentyczności twórcy.
- Jak każdy proces, także i ten będzie miał swoja dialektyczną kontrę - zauważał Piotr Sadzik.
- Na znaczeniu z czasem będzie zyskiwał ruch w kierunku autentyfikacji, uwierzytelnienia, że autorem jest nadawca białkowy, a nie krzemowy - mówił krytyk.
Grzegorz Olszański nie owijał w bawełnę i wskazywał na ciemniejszą stronę technologicznego entuzjazmu:
- Główny problem z AI polega na tym, że widzimy najbardziej koszmarną twarz kapitalizmu - stwierdził.
- Nawet jeśli narzędzia miałyby być pomocne, w każdym przypadku bazuje to na kradzieży dokonanej przez niezwykle bogate firmy - dodał.
Na końcu widać było coś ważnego: Festiwal Fabuły nie był tylko serią spotkań z książkami, ale żywym sprawdzianem, czy literatura nadal umie zbierać ludzi wokół trudnych tematów. Obok Żadana, debat o AI i nocnych czytań pojawiły się jeszcze premiery książek Wita Szostaka i Macieja Płazy, spotkania z Weroniką Murek i Pawłem Sołtysem, wyróżnienie Doroty Masłowskiej Nagrodą Adama Mickiewicza oraz gala Poznańskiej Nagrody Literackiej, podczas której stypendium im. Stanisława Barańczaka otrzymała Justyna Kulikowska za „Wnyki dla światła”.
I właśnie dlatego ten poznański festiwal zostawia po sobie coś więcej niż zapis programu. Przypomina, że w mieście opowieść nadal ma siłę - czasem większą, niż się wydaje.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Stanął w obronie ukraińskiego chłopca. Został pobity

Syreny alarmowe w Poznaniu. Ćwiczenia sprawdzą system ostrzegania

Tylko 20 minut na przekazanie odpadów. Gratowóz rusza po Poznaniu

Szachy, sztuka i sport w jednym programie. Radio Poznań zagląda do powiatu

Rodzice dostaną bezpłatne wsparcie. W Poznaniu rusza cykl spotkań

Remont wiaduktu nad A2 przesunięty. Zmienił się termin prac

Z Murowanej Gośliny do San Francisco. Canzona promuje polską muzykę

Ponad 300 tys. zł kar za koszenie. ZDM szykuje kolejne decyzje

Patcher i równiarka na ulicach Poznania. Kierowcy muszą zwolnić

Awaria zasilania wyłączyła sygnalizację na skrzyżowaniu w Poznaniu

Koncert dla dzieci i dorosłych na Grunwaldzie. Muzyka ma też skłaniać do myślenia

Tratwa Meduzy miała być obrazem. Stała się oskarżeniem wobec władzy

Jazz, ludowe inspiracje i elektronika. Blu/Bry zagra w Poznaniu

Barok, opera i dwa koty na jednej scenie w Poznaniu
Przydatne dane teleadresowe
- Szpital Raszei w Poznaniu - kontakt, oddziały, diagnostyka i porody
- Prokuratura Okręgowa w Poznaniu - kontakt, godziny, wydziały i zawiadomienie o przestępstwie
- Parafia św. Antoniego Padewskiego w Poznaniu - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Szkolne Schronisko Młodzieżowe nr 3 w Poznaniu - kontakt, cennik, rezerwacja
- Parafia Ofiarowania Pańskiego w Poznaniu - kontakt, terytorium, sakramenty
- Parafia Bożego Ciała w Poznaniu - kontakt, kancelaria, sakramenty
