Wędliniarska rywalizacja wraca do Wielkopolski. Stawką są smak i tradycja

Wędliniarska rywalizacja wraca do Wielkopolski. Stawką są smak i tradycja

FOT. Starostwo Powiatowe w Poznaniu

W Sielinku szykuje się spotkanie, na którym liczyć będzie się nie tylko receptura, ale też pamięć o tym, jak robi się dobrą wędlinę. Instytut Skrzynki uruchomił konkurs, który ma wyciągnąć na światło dzienne najlepsze wyroby z Wielkopolski i przypomnieć, że regionalny smak nadal ma tu mocne zaplecze. Zgłoszenia są już przyjmowane, a lista potencjalnych uczestników jest szeroka.

  • W Sielinku ocenią nie tylko smak, ale i wierność tradycji
  • Jury spojrzy na receptury, pochodzenie i rzemiosło
  • Nagrody mają promować najlepsze wyroby także poza konkursem

W Sielinku ocenią nie tylko smak, ale i wierność tradycji

Konkurs „Smak kiełbasy 2026” odbędzie się 13 czerwca w Muzeum Gospodarki Mięsnej w Sielinku, podczas XXXII Wielkopolskich Targów Rolniczych i Dni Pola. Organizatorzy stawiają na wyroby, które nie tylko dobrze smakują, ale też bronią się jakością surowców, zapachem, wyglądem i zgodnością z regionalnym rzemiosłem.

Do udziału mogą zgłaszać się producenci żywności, przetwórcy, zakłady gastronomiczne, restauracje, gospodarstwa agroturystyczne, koła gospodyń wiejskich oraz inne podmioty działające w branży żywności i gastronomii na terenie Wielkopolski. Każdy może przedstawić maksymalnie trzy produkty, a konkurs obejmuje trzy grupy wyrobów: wędliny suche i półsuche, wędliny świeże oraz inne przetwory wędliniarskie.

Zgłoszenia trzeba wysłać elektronicznie do 10 czerwca. Regulamin i formularz przygotowano z myślą o tych, którzy chcą pokazać produkt nie tylko dobry handlowo, ale też zakorzeniony w lokalnej tradycji. W tym przypadku sam pomysł na kiełbasę to za mało – liczy się jeszcze jej pochodzenie i dobrze udokumentowana receptura.

Jury spojrzy na receptury, pochodzenie i rzemiosło

Oceną zajmie się Kapituła Konkursu złożona z ekspertów kulinarnych, przedstawicieli gastronomii oraz specjalistów od produktów regionalnych. To ważne, bo przy takim konkursie nie chodzi o przypadkowy smak z jednej partii, lecz o powtarzalność, jakość i sens całego produktu.

Organizatorzy zapowiadają sprawdzanie nie tylko walorów smakowych, ale również tego, czy wędliny trzymają się tradycyjnych metod i czy można prześledzić ich historię. Dla wielu małych producentów i gospodarstw to szansa, by wyjść poza lokalny obieg i pokazać swoje wyroby szerszej publiczności.

„Wielkopolska od wieków słynie z silnych tradycji wędliniarskich” – mówi Jan Babczyszyn, dyrektor Instytutu Skrzynki.

Jak dodaje, miejscowe wyroby wyrastały z dwóch źródeł – wiejskiej gospodarki i miejskiego rzemiosła. W jego ocenie ważne są także metody, które przez lata budowały rozpoznawalny styl regionu.

„Produkcja wędlin opierała się tu na prostych, naturalnych metodach konserwacji mięsa” – podkreśla.

W praktyce oznacza to powrót do tego, co w kulinarnym dziedzictwie najcenniejsze: peklowania, wędzenia w dymie drewna liściastego i dojrzewania w kontrolowanych warunkach. To właśnie takie elementy często decydują, czy wyrób staje się zapamiętywalny, czy ginie w tłumie podobnych produktów.

Nagrody mają promować najlepsze wyroby także poza konkursem

Na zwycięzców czeka Grand Prix w wysokości 750 zł, a także miejsca od pierwszego do trzeciego, wyróżnienia oraz certyfikaty „Najlepszy Smak Powiatu Poznańskiego 2026 – Smak kiełbasy” dla producentów z powiatu poznańskiego. To nie tylko prestiżowa półka z dyplomem, ale też realna szansa na dalszą promocję.

Nagrodzone produkty mają trafić do szerszego obiegu promocyjnego poprzez Szlak Kulinarny „Smaki Powiatu Poznańskiego”. Dla mieszkańców i gości regionu to sygnał, gdzie szukać wyrobów opartych na lokalnej recepturze, a dla producentów – sposób, by ich praca nie kończyła się na jednym konkursowym dniu.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Poznaniu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.