Oszuści byli już po pieniądze seniorów - kryminalni weszli w ostatniej chwili

Oszuści byli już po pieniądze seniorów - kryminalni weszli w ostatniej chwili

FOT. Policja Poznań

Dwóch mężczyzn pojawiło się po gotówkę, ale zamiast łatwego łupu trafili na poznańskich kryminalnych. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zatrzymali ich tego samego dnia w dwóch różnych częściach miasta. Dzięki szybkim działaniom odzyskali blisko 50 tys. zł i przerwali oszustwa wymierzone w seniorów.

W czwartek 21 maja 2026 roku funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem oszustw metodą „na legendę” dostali sygnały o przestępstwach popełnianych na poznańskiej Północy i Nowym Mieście. Sprawcy stosowali różne historie, ale cel mieli ten sam - wyciągnąć od starszych osób oszczędności całego życia.

Na Północy ofiarą miała paść 75-letnia kobieta. Najpierw zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika ZUS. Potem do gry weszli fałszywy policjant i rzekomy prokurator, którzy przekonywali seniorkę, że jej pieniądze są zagrożone przez grupę przestępczą działającą w okolicy.

Kobieta przygotowała 20 tysięcy złotych w gotówce. Oszuści kazali jej nawet pokazać pieniądze przez okno, tłumacząc to obecnością „policyjnego drona”, który miał potwierdzić, czy gotówka faktycznie jest w mieszkaniu. Później miała wystawić pieniądze przed drzwi.

To był moment, w którym plan przestępców zaczął się sypać. Funkcjonariusze oraz ostrożność kobiety sprawiły, że oszuści nie zdążyli przejąć gotówki. Przed blokiem kryminalni zatrzymali 49-latka, który miał odebrać pieniądze jako tzw. „odbierak” - człowiek od fizycznego przejęcia gotówki i przekazania jej dalej w przestępczym łańcuchu.

Kilka godzin później policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu uderzyli ponownie. Tym razem na osiedlu Rzeczypospolitej zatrzymali 23-latka z województwa pomorskiego, który odebrał 48 tysięcy złotych pozostawione na wycieraczce przez oszukane matkę i córkę.

W tej sprawie przestępcy wykorzystali metodę „na wypadek”. Podszywający się pod policjanta lub prokuratora dzwonił do ofiary i wmawiał jej, że bliski członek rodziny spowodował poważny wypadek. Żeby uniknąć zatrzymania albo tymczasowego aresztowania, pokrzywdzeni mieli natychmiast przekazać duże pieniądze. Presja i strach zrobiły swoje, ale tym razem policjanci byli szybsi.

23-latek został zatrzymany chwilę po odebraniu gotówki. Cała skradziona suma wróci do pokrzywdzonych kobiet.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty związane z udziałem w oszustwach. Jak przypomina policja, za takie przestępstwo Kodeks karny przewiduje karę do 8 lat więzienia.

Policjanci kolejny raz apelują o ostrożność. Funkcjonariusze nie dzwonią z informacjami o „tajnych akcjach”, nie proszą o przekazywanie pieniędzy i nie każą zostawiać gotówki w umówionych miejscach. W przypadku podejrzanego telefonu należy się rozłączyć i skontaktować z rodziną albo zadzwonić pod numer alarmowy 112.

To była wyjątkowo groźna gra na strachu, bo przestępcy byli już niemal przy pieniądzach seniorów. W takich sprawach każda minuta ma znaczenie, a szybka reakcja kryminalnych z Poznania uratowała oszczędności, które mogły zniknąć w kilka chwil.

na podstawie: KMP Poznań.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.