Woły, dudy i stare rzemiosło przyciągnęły tłumy do Szreniawy

Woły, dudy i stare rzemiosło przyciągnęły tłumy do Szreniawy

W Szreniawie przez cały dzień mieszały się dźwięki dud, stukot kowalskiego młota i okrzyki dzieci ustawionych przy warsztatach. Festyn Zielonoświątkowy w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego znów pokazał, że tradycja nie musi kurzyć się w gablocie, żeby przyciągać ludzi. Najmocniej działały te sceny, które były jednocześnie barwne i żywe – parada umajonych wołów, pokaz gaszenia pożaru zabytkową sikawką oraz praca rzemieślników na oczach publiczności.

  • Parada wołów i pokaz kowala zebrały najwięcej widzów
  • Dudy, tańce i wielkopolskie brzmienie pod gołym niebem
  • Warsztaty i regionalne smaki przyciągały całe rodziny

Parada wołów i pokaz kowala zebrały najwięcej widzów

Największe skupienie odwiedzających wywołały zaprzęgi zwierzęce, pokaz pracy kowala i strzyżenie owiec. To właśnie przy tych punktach najdłużej zatrzymywały się rodziny z dziećmi, bo można było nie tylko patrzeć, ale też zrozumieć, jak wyglądała codzienność dawnej wielkopolskiej wsi.

Wśród najmłodszych spore wrażenie zrobił pokaz strzyżenia owiec. Sam prowadzący zwrócił uwagę, jak mocno zmieniła się skala tego zajęcia. Jak mówił Krzysztof, strzygacz, który wystąpił podczas festynu:

„Mam na swoim koncie około miliona ostrzyżonych owiec. Kiedyś w Polsce było ich 5 milionów. W tej chwili jest to 5% tej liczby, czyli około 250 tysięcy”.

Dla wielu uczestników nie była to tylko ciekawostka. Taki pokaz porządkuje pamięć o dawnym rolnictwie i pokazuje, jak wiele zawodów zniknęło z codziennego krajobrazu.

Dudy, tańce i wielkopolskie brzmienie pod gołym niebem

Dużą część atmosfery festynu budowała muzyka. W programie znalazły się występy kapel dudziarskich przygotowane w ramach festiwalu „Dźwięki Dziedzictwa – Festiwal Dud i Tradycji w Wielkopolsce”. Obok nich pojawili się także członkowie Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie” oraz Zespołu Regionalnego z Bukówca Górnego.

Artyści nie ograniczali się do samego koncertowania. Zachęcali publiczność do wspólnych tańców i ludowych zabaw, dzięki czemu wydarzenie miało bardziej piknikowy niż sceniczny charakter. Właśnie to połączenie sprawiło, że Szreniawa tego dnia nie była tylko muzealną przestrzenią, ale miejscem, w którym folklor działał bezpośrednio, bez dystansu.

W programie znalazły się również Dni Tarpana, organizowane 23 i 24 maja 2026 roku na terenie muzeum. To dodatkowy akcent dla osób interesujących się dawną techniką i historią polskiej motoryzacji użytkowej.

Warsztaty i regionalne smaki przyciągały całe rodziny

Nie mniej popularna od sceny była strefa warsztatowa. Dzieci i dorośli mogli tam spróbować haftu, pracy na ramce tkackiej, zajęć garncarskich i florystycznych, a także ozdabiania toreb. Dla wielu uczestników to właśnie ten fragment festynu był najbliższy codziennemu doświadczeniu – można było coś zrobić własnymi rękami i od razu zabrać efekt do domu.

Wśród stoisk znalazły się także propozycje kulinarne przygotowane przez Koła Gospodyń Wiejskich biorące udział w konkursie „Polska smakuje”. Na stołach pojawiły się regionalne potrawy i specjały, a zainteresowanie nimi nie słabło przez cały czas trwania wydarzenia. Jedna z uczestniczek festynu podkreślała, że najlepiej zapamiętała właśnie to, co najbardziej namacalne:

„Najbardziej podobała mi się parada wołów. Fajnie było też zrobić własny wianek i zobaczyć, jak kiedyś wyglądało życie na wsi. Na pewno zapamiętam pokaz gaszenia pożaru starą sikawką”.

Ten fragment najlepiej oddaje charakter całego wydarzenia. W Szreniawie nie chodziło wyłącznie o oglądanie tradycji, ale o kontakt z nią z bliska – przez ruch, smak, dźwięk i pracę rąk. Dzięki temu festyn znów okazał się wydarzeniem, które łączy pokaz, naukę i zwykłą, dobrze zorganizowaną rodzinną niedzielę.

na podstawie: Powiat Poznański.