Król Roger po poznańsku - opera wpada do gabinetu Freuda

FOT. Kultura Poznań
W Teatrze Wielkim w Poznaniu „Król Roger” nie rozgrywa się tylko na scenie, ale też w głowie bohatera. Najnowsza premiera prowadzi widza przez muzyczny labirynt Szymanowskiego i dokłada do niego psychoanalityczny filtr, który sprawia, że ta opera zaczyna pulsować bardzo współcześnie 🎭
- Muzyka w „Królu Rogerze” prowadzi wieczór jak precyzyjny seans napięcia
- Krzysztof Cicheński dorzuca Freudowskie tropy i robi z Rogera historię o pęknięciu
- Soliści domykają ten obraz, a tytułowy król zostaje w pamięci najmocniej
Muzyka w „Królu Rogerze” prowadzi wieczór jak precyzyjny seans napięcia
Podczas premiery z 24.04. najmocniej wybrzmiała partytura, która w rękach Jacka Kaspszyka dostała pełną oddechu, a jednocześnie bardzo zdyscyplinowaną formę. To muzyka gęsta, wielowarstwowa, pełna trudnych rytmów i harmonii, ale w Poznaniu nie zamieniła się w chaos. Kaspszyk prowadził ją wolniej, dzięki czemu I akt zyskał psychologiczną głębię, a kolejne sceny zaczęły działać jak dobrze dawkowane napięcie 🎶
Najmocniejsze momenty przyszły w kulminacjach, zwłaszcza przy wejściach Pasterza, które narastały powoli, a potem uderzały pełnym brzmieniem orkiestry. Równie ważne były wyciszenia, bo nie urywały się nagle, tylko rozpływały w solowych dopowiedzeniach. To właśnie tam czuć było, że orkiestra Teatru Wielkiego gra z dużą świadomością barwy i proporcji.
Chór też zrobił swoje, zwłaszcza w mistycznym początku z „Hagios Kyrios”. Ciemne, klarowne brzmienie dobrze trzymało klimat tej opery, nawet jeśli w detalach można było wyłapać drobne nierówności. Na tle całego wieczoru był to jednak zespół, który świetnie wpisał się w napiętą muzyczną dramaturgię.
Krzysztof Cicheński dorzuca Freudowskie tropy i robi z Rogera historię o pęknięciu
Inscenizacja Krzysztofa Cicheńskiego nie próbuje zagłuszyć Szymanowskiego, tylko dopowiada do niego własny, psychologiczny klucz. W tej wersji „Król Roger” zaczyna się rozszczepiać na poziomie tożsamości, pragnień i lęków. Roger ma swoje alter ego, pojawiają się dziecięce i starcze odbicia, a Edrisi zyskuje rys Freuda, który zamiast filozoficznej debaty uruchamia coś bliższego terapii.
To przesunięcie działa mocno, bo konflikt nie kręci się już wyłącznie wokół starcia porządków dionizyjskiego i apollińskiego. Tu chodzi o to, co w człowieku ukryte, wyparte i niewygodne. Balet w choreografii Krystyny Lamy Szydłowskiej dobrze wzmacnia ten trop, pokazując napięcie między tym, co narzucone z zewnątrz, a tym, co domaga się wyjścia na powierzchnię 🧠
Do tego dochodzi wizualna strona spektaklu. Scenografia i kostiumy Julii Kosek oraz Krzysztofa Cicheńskiego grają złotem, czernią i karmazynem, więc świat Rogera robi się mroczny, ale nie przytłaczający. Bardzo mocno pracuje też światło Giuseppe di Iorio, a finałowy świt należy do tych scenicznych obrazów, które najlepiej zobaczyć na żywo ✨
Soliści domykają ten obraz, a tytułowy król zostaje w pamięci najmocniej
W tej oprawie dobrze odnaleźli się soliści. Andrzej Lampert jako Pasterz postawił na mocną, dramatyczną kreację, budując postać charyzmatyczną i wyrazistą. Ruslana Koval jako Roksana śpiewała delikatnie, niemal hipnotycznie, a potem potrafiła dodać głosowi blasku w bardziej rozbudowanych fragmentach.
Najpełniej wybrzmiał jednak Szymon Mechliński w roli tytułowej. Zaczął z dużą siłą, a potem coraz wyraźniej pokazywał rozdarcie Rogera, który traci dawny porządek i staje twarzą w twarz z własnym strachem. Duża dykcja, wyrazistość aktorska i umiejętność budowania napięcia sprawiły, że to właśnie jego kreacja zostaje po spektaklu najdłużej.
Poznański „Król Roger” wygląda więc na bardzo udaną premierę, przede wszystkim dzięki muzyce i odważnemu czytaniu tej opery. To przedstawienie nie daje prostych odpowiedzi, tylko zostawia pole do własnych skojarzeń. I właśnie dlatego warto wejść w nie z otwartą głową, najlepiej bez gotowego klucza do interpretacji.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Grób 170 znów budzi pytania. W Poznaniu pokazują tajemniczą damę

Poznańscy muzycy znów na podium Fryderyków. Lista jeszcze się nie zamknęła

Poznańskie ulice pod lupą. Safety Walk pokaże, gdzie spaceruje się spokojniej

Gdy ruch nie musi niczego udowadniać

Wiecha na Raszynie. Nowe warsztaty mają dać uczniom konkretny fach

Król Roger po poznańsku - opera wpada do gabinetu Freuda

Nowa mapa rowerowa pokazuje, jak zmienił się Poznań dla rowerzystów

Zając Zenon kontra Potwór Smog. Dzieci pomogą mu uratować las

Tramwaje w soboty pojadą częściej. ZTM skraca odstępy do kwadransa

Kultura i biegi w jednym odcinku. Powiatowa audycja znów podsuwa plany

Złota Żaba znów rozbłysła. W Poznaniu i Luboniu wyłoniono laureatów

Znęcał się nad partnerką - po zatrzymaniu ruszyła deportacja 39-latka

Mikrodotacje otwierają drzwi dla seniorów. W puli jest 150 tys. zł

