Dynks i Wihajster wracają w pościgu za skradzionymi symbolami Poznania

Dynks i Wihajster wracają w pościgu za skradzionymi symbolami Poznania

FOT. UM Poznań

Z dachu Opery Poznańskiej znikają skrzydła Pegaza, z Dziedzińca Różanego Zamku znika lew, a neon Poznańskich Słowików traci kolejny fragment – i właśnie od takiej zagadki zaczyna się nowa przygoda Dory Dynks i Waldemara Wihajstra. W Poznaniu para detektywów znana z wcześniejszej „Misji Poznań” znów wyrusza w drogę, tym razem znacznie dalej niż po miejskich ulicach. Trop prowadzi przez Grecję, Hiszpanię, Stany Zjednoczone i aż w kosmos, a stawką staje się odzyskanie rozkradzionych znaków, które dla miasta mają wyjątkowe znaczenie.

  • Śledztwo zaczyna się tam, gdzie Poznań rozpoznaje sam siebie
  • Z miejskiej zagadki robi się podróż po świecie
  • Dla najmłodszych widzów od czwartego roku życia

Śledztwo zaczyna się tam, gdzie Poznań rozpoznaje sam siebie

Nowy spektakl „Misja Świat – Dynks i Wihajster na tropie” opiera się na pomyśle prostym, ale dla dzieci bardzo nośnym: znane z miasta symbole nagle znikają, więc trzeba je odnaleźć. Autorka tekstu, Malina Prześluga, zbudowała historię na skojarzeniach, które poznaniakom są bliskie od pierwszego spojrzenia – opera, zamek, neon, a do tego bohaterowie, którzy zamiast siedzieć spokojnie w biurze, od razu ruszają w teren.

To właśnie ten lokalny punkt wyjścia sprawia, że opowieść działa nie tylko jako bajka detektywistyczna, ale też jako zabawa w rozpoznawanie miasta. Dzieci mogą śledzić kolejne tropy, a dorośli bez trudu wychwycą, jak mocno historia wyrasta z poznańskich znaków i motywów.

Z miejskiej zagadki robi się podróż po świecie

Kiedy Dora Dynks i Waldemar Wihajster wpadają na trop złodzieja, sprawa przestaje być zwykłą miejską łamigłówką. W śledztwie pojawiają się kolejne miejsca i coraz odleglejsze kierunki, od Grecji i Hiszpanii po Stany Zjednoczone, aż po kosmiczny finał wyprawy. Taki ruch sceniczny daje spektaklowi tempo i rozmach, a jednocześnie pozwala pokazać dzieciom, że ciekawość potrafi prowadzić naprawdę daleko.

Za reżyserię odpowiada Marek A. Cyris, a sam tytuł jasno sygnalizuje, że to opowieść dla widzów, którzy lubią przygodę, humor i odrobinę absurdu. Twórcy stawiają na energię, skojarzenia i wyobraźnię, więc całość może być dla najmłodszych nie tylko rozrywką, ale też pierwszym spotkaniem z teatrem, w którym miasta, symbole i bohaterowie łączą się w jedną wyrazistą historię.

Dla najmłodszych widzów od czwartego roku życia

Spektakl został polecony dla dzieci od 4 lat, więc celuje w publiczność, która potrzebuje wyraźnych postaci, ruchu i czytelnej fabuły. To ważna informacja dla rodzin szukających przedstawienia, które nie przytłoczy, ale też nie zredukuje przygody do prostego żartu. Tu wszystko ma pracować na dziecięcą wyobraźnię – od detektywistycznego tropienia po podróż przez świat.

Dla poznańskich widzów szczególnie atrakcyjne może być to, że sceniczna zabawa wychodzi od znanych punktów miasta, a potem świadomie je przekracza. Dzięki temu „Misja Świat – Dynks i Wihajster na tropie” nie jest tylko kolejną historią o śledztwie, ale też opowieścią o tym, jak z miejskich znaków rodzi się przygoda większa niż samo miasto.

na podstawie: Urząd Miasta Poznania.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.