Kicia Kocia otwiera w centrum własny świat do dotykania i zabawy

Kicia Kocia otwiera w centrum własny świat do dotykania i zabawy

FOT. UM Poznań

W samym sercu Poznania wyrasta miejsce, które zamienia znaną bohaterkę książek w przestrzeń do biegania, oglądania i odkrywania. Kiciokociolandia przy Placu Wolności 18 ma działać tuż obok Muzeum Narodowego i Biblioteki Raczyńskich, więc rodzinny spacer dostaje nowy, bardzo wyraźny punkt na mapie. To nie jest zwykła wystawa – dzieci mają wejść do świata Kici Koci zbudowanego tak, by można go było nie tylko zobaczyć, ale też poczuć i samodzielnie uruchomić.

  • W centrum miasta książkowa bohaterka wychodzi z ilustracji
  • Wejścia są liczone co do minuty, a liczba miejsc mocno ograniczona
  • Marka, która z książek urosła do całego dziecięcego świata

W centrum miasta książkowa bohaterka wychodzi z ilustracji

Kiciokociolandia została pomyślana jako przestrzeń 3D, w której sceny znane z książek przenoszą się do prawdziwych sal. Zamiast biernego oglądania są tu interaktywne elementy, a każdy fragment wystawy ma prowadzić najmłodszych przez codzienne sytuacje dobrze znane z serii o Kici Koci.

Dzieci będą mogły między innymi ugotować obiad, pobawić się w ogródku, zrobić zakupy, zajrzeć do warsztatu dziadka, wsiąść do pociągu, poskakać na placu zabaw, a nawet polecieć rakietą albo wcielić się w strażaka. Ważne jest też to, że wszystkie urządzenia i rekwizyty dopasowano do wieku, wzrostu i możliwości poznawczych najmłodszych. W środku znajdzie się również małe kino ze specjalnie przygotowaną animacją o bohaterce serii.

„Jestem szczęśliwa, że Kicia Kocia znalazła dom w Poznaniu” – mówiła Anita Głowińska.

Autorka serii podkreślała też wyjątkowe sąsiedztwo nowej atrakcji – w otoczeniu instytucji, które od lat tworzą kulturalny krwiobieg centrum. To układ, który sprawia, że Kiciokociolandia nie wygląda jak przypadkowy punkt rozrywki, ale jak kolejny element miejskiej mapy rodzinnych wizyt.

Wejścia są liczone co do minuty, a liczba miejsc mocno ograniczona

Otwarcie zaplanowano na piątek, 10 kwietnia. Od tego dnia przestrzeń ma być dostępna codziennie w godz. 10–19, przy czym ostatnie wejście przewidziano na 18. Goście będą wpuszczani o pełnych godzinach, więc wejściówkę trzeba kupić na konkretną porę.

To miejsce działa z wyraźnym limitem, dlatego spontaniczny wypad bez rezerwacji może się nie udać. Jednocześnie w środku będzie mogło przebywać 40 osób, razem z dziećmi i opiekunami, a bilet ma obowiązywać przez godzinę. Każda dodatkowa minuta będzie doliczana osobno – 50 groszy w tygodniu i 60 groszy w weekendy.

Najważniejsze zasady dla odwiedzających:

  • wejście codziennie w godz. 10–19
  • ostatnie wejście o 18
  • wejścia o pełnych godzinach
  • limit 40 osób jednocześnie
  • bilet ważny godzinę
  • dopłata za każdą nadprogramową minutę
  • ceny biletów w tygodniu 34 zł
  • ceny biletów w soboty i niedziele 39 zł
  • dzieci do ukończenia roku wchodzą bezpłatnie
  • dostępne są bilety rodzinne dla 4 i 5 osób
  • zniżka 10 proc. przysługuje posiadaczom Karty Dużej Rodziny i Poznańskiej Karty Turystycznej

Wejściówki będzie można kupować online, a rezerwacje dla grup zorganizowanych prowadzone są przez adres e-mail podany przez organizatorów. Na miejscu pojawią się też książeczki o Kici Koci oraz zabawki nawiązujące do serii, więc wizyta może się skończyć nie tylko spacerem po wystawie, ale też wizytą w małym sklepie z dziecięcymi pamiątkami.

Marka, która z książek urosła do całego dziecięcego świata

Za projektem stoi Media Rodzina, poznańskie wydawnictwo, które od lat rozwija jedną z najmocniejszych marek polskiej literatury dziecięcej. Joanna Nowakowska przypomniała, że firmę założyli w 1992 roku Robert Gamble i Bronisław Kledzik, a jednym z jej celów było wspieranie rodziców w wychowaniu dzieci. Właśnie w taką opowieść Kicia Kocia wpisała się wyjątkowo dobrze.

„Kicia Kocia doskonale wpisała się w tę misję” – powiedziała Joanna Nowakowska.

Wydawnictwo podkreśla, że seria od dawna żyje już nie tylko na papierze. Ukazało się ponad 70 tytułów, książki sprzedały się w nakładzie przekraczającym 20 milionów egzemplarzy, a część została przetłumaczona na inne języki. Kicia Kocia funkcjonuje też w animacjach, serialach i na licznych produktach dla dzieci, od zabawek po artykuły szkolne.

Nowakowska zwróciła też uwagę na coś, co dobrze oddaje dzisiejszy spór o dziecięce nawyki. Jak zaznaczyła, seria pokazuje, że najmłodsi wcale nie żyją wyłącznie ekranami.

„To nadaje kłam naszemu przekonaniu, że dzieci tylko siedzą w ekranach. To nie jest prawda” – zauważyła.

Partnerem projektu jest Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna. Jej szef Jan Mazurczak ocenił, że nowa przestrzeń ma potencjał, by szybko stać się jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji dla dzieci w mieście.

„Muzeum Kici Koci ma wszystko, by od pierwszego dnia stać się jedną z ulubionych atrakcji dla dzieci w Poznaniu” – powiedział Jan Mazurczak.

W tym przypadku chodzi jednak o coś więcej niż kolejną rodziną atrakcję. Kiciokociolandia wpisuje się w śródmiejską przestrzeń, w której kultura, literatura i ruch najmłodszych spotykają się niemal pod jednym dachem. Dla wielu rodzin może to być nowy pretekst, by zatrzymać się w centrum na dłużej i spojrzeć na znajomą postać z książek z zupełnie innej strony.

na podstawie: UM Poznań.