Wraki znikają z Poznania, ale każda laweta uruchamia długą procedurę

FOT. SM Poznań
Porzucone auta od miesięcy zabierają miejsca parkingowe i niszczą przestrzeń wokół siebie. W Poznaniu Straż Miejska usuwa je po sprawdzeniu stanu pojazdu i ustaleniu właściciela, ale to nie jest szybka akcja z lawetą w tle. W samym 2025 roku z miejskich ulic zniknęły 315 takie pojazdy, a do końca marca tego roku kolejne 63.
Straż Miejska w Poznaniu przypomina, że chodzi o samochody porzucone, niesprawne albo od dawna nieużywane. Definicja „wraka” wynika z powołania się na art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym - to pojazd bez tablic rejestracyjnych albo taki, którego wygląd wskazuje, że nie jest używany. Ustawodawca nie doprecyzował jednak, na co dokładnie trzeba patrzeć, więc strażnik ocenia każdy przypadek osobno, na podstawie oględzin zewnętrznych.
To właśnie dlatego samo zgłoszenie nie kończy sprawy. Najpierw trzeba ustalić, czy samochód rzeczywiście spełnia kryteria wraka, a dopiero potem szuka się właściciela, zwykle w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Gdy dane są aktualne, właściciel dostaje obowiązek przekazania auta do stacji demontażu pojazdów. Jeśli jednak informacje w systemie są nieaktualne, a samochód stoi w pasie drogi, na pisemny wniosek zarządcy drogi strażnik może zlecić odholowanie na parking strzeżony.
Przepisy obejmują tylko drogi publiczne, osiedlowe w strefie zamieszkania i strefie ruchu. Na podwórkach i innych miejscach poza tym zakresem strażnicy miejscy i policjanci nie mają takich samych narzędzi działania. Mieszkańcy mogą zgłaszać porzucone samochody do Straży Miejskiej pod numerem 986, mailowo, pisemnie przy ul. Głogowskiej 26 albo przez aplikację Smart City Poznań. Zgłoszenia trafiają też do Zarządu Dróg Miejskich, który przekazuje je dalej do strażników.
Dane statystyczne pokazują skalę problemu w Poznaniu. W 2025 roku najwięcej takich aut zniknęło z północnej części miasta - 133. Na Nowym Mieście było ich 76, na Grunwaldzie 37, na Wildzie 29, na Jeżycach 26, a na Starym Mieście 14. W tym roku do końca marca Straż Miejska zleciła już 63 wywozy, z czego 19 na Północy, 18 na Nowym Mieście, 16 na Jeżycach oraz po 5 na Grunwaldzie i Wildzie.
To nie jest szybka porządkowa interwencja, tylko długa walka o przestrzeń, w której każdy wrak wymaga osobnej ścieżki i cierpliwości. W praktyce oznacza to, że jedno porzucone auto potrafi zajmować miejsce dłużej, niż mieszkańcy chcieliby na nie patrzeć.
na podstawie: Straż Miejska Poznań.
Ostatnie Artykuły

Szpital im. J. Strusia przeszedł na awaryjne zasilanie po nagłej awarii prądu

Kicia Kocia wchodzi do Poznania - nowe miejsce dla dzieci przy Placu Wolności

Wraki znikają z Poznania, ale każda laweta uruchamia długą procedurę

Ratusz rozbłyśnie barwami, które przypominają o romskiej obecności

Drogowcy ruszą z łataniem jezdni na kilku ruchliwych ulicach Poznania

Kryminalni ze Swarzędza trafili w trop od miedzi do papierosów

Dwór Skrzynki rozpisuje kwiecień od Fogga po Komedę i chłodniki

Czytanie trzyma się mocno - a biblioteki znów są w centrum uwagi

Król bez szat wraca na scenę jako opowieść o dzisiejszych obsesjach

Na Ławicy zapadnie nocna cisza – ale lotnisko nie zgaśnie

Madagaskar wchodzi na poznańską scenę z energią, której trudno się oprzeć

Misy i gongi w grocie solnej mają zatrzymać codzienny hałas

Bezpieczniejszy dom dla najstarszych poznaniaków – miasto daje czujki dymu i czadu

