Gran Canaria z Ławicy wchodzi do rozkładu i skraca drogę do słońca

3 min czytania
Gran Canaria z Ławicy wchodzi do rozkładu i skraca drogę do słońca

FOT. Urząd Miasta Poznania

Na poznańskiej Ławicy pojawił się kierunek, o który pytano od dawna – Gran Canaria ma wejść do zimowego rozkładu i otworzyć wyjazdy na słońce bez przesiadek. Z lotniska będzie można polecieć dwa razy w tygodniu, a za połączenie odpowie airBaltic latający Airbusami A220-300. To nie jest tylko kolejna trasa z katalogu, lecz wyraźny sygnał, że Poznań coraz śmielej sięga po kierunki, które zwykle kojarzą się z dużymi hubami.

  • Na Ławicy czekali na ten kierunek od dawna
  • Loty mają być wygodne, cichsze i z internetem na pokładzie
  • Ławica trzyma szeroką siatkę, choć rozkład wciąż się przesuwa

Na Ławicy czekali na ten kierunek od dawna

Gran Canaria od lat działa na wyobraźnię osób, które jesienią i zimą szukają pewnej pogody, a nie loteryjnego urlopu. Wyspa daje dziś dokładnie to, czego wielu pasażerów oczekuje od Kanarów – szerokie plaże i wydmy w Maspalomas, zielone wnętrze wyspy, strome klify na północy, a do tego temperatury, które rzadko spadają tam poniżej 20 stopni.

Prezes Portu Lotniczego Poznań–Ławica Grzegorz Bykowski nie ukrywa, że na takie połączenie czekano od dawna.

„O bezpośrednie, regularne loty na Wyspy Kanaryjskie pytano nas od dawna” – mówi Grzegorz Bykowski.

W jego ocenie trasa ma duży potencjał, bo łączy wygodę bezpośredniego startu z Poznania z kierunkiem, który świetnie wpisuje się w chłodniejsze miesiące. Dla pasażerów to oznacza jedno: zamiast składać podróż z kilku odcinków, można po prostu wsiąść na Ławicy i kilka godzin później znaleźć się w zupełnie innym klimacie.

Loty mają być wygodne, cichsze i z internetem na pokładzie

Nową trasę przejmie airBaltic, przewoźnik stawiający na flotę Airbus A220-300. To ważna informacja nie tylko dla osób liczących na komfort w kabinie. Tego typu maszyny są cichsze i lepiej wpisują się w wymagania lotnisk pracujących przy ostrzejszych ograniczeniach środowiskowych oraz nocnych limitach operacji.

Mantas Vrubliauskas, wiceprezes ds. zarządzania siatką połączeń w airBaltic, podkreślał, że linia uruchamia z Poznania połączenie do miejsca atrakcyjnego przez cały sezon chłodniejszy.

„Z przyjemnością ogłaszamy uruchomienie bezpośrednich lotów z Poznania na Gran Canarię” – zaznaczył.

Na pokładzie pojawi się też dodatkowy atut dla pasażerów przyzwyczajonych do pracy i rozrywki w czasie podróży. airBaltic sukcesywnie wyposaża swoją flotę w bezpłatny internet Starlink. Dla wielu osób lecących na urlop albo wracających po wyjeździe służbowym to drobiazg, który zmienia przebieg całej podróży.

Najważniejsze informacje o nowym połączeniu:

  1. od 26 października – rejsy dwa razy w tygodniu,
  2. poniedziałki i piątki – wylot z Poznania o 15:55,
  3. poniedziałki i piątki – powrót z Gran Canarii o 9:00.

Taki układ daje sporą elastyczność. Wyjazd można zaplanować na długi weekend, ale też potraktować go jako pełnowymiarowy zimowy urlop, bez nerwowego dopasowywania całej trasy do przesiadek.

Ławica trzyma szeroką siatkę, choć rozkład wciąż się przesuwa

Gran Canaria nie pojawia się na pustym tle. Zimowy rozkład Ławicy pozostaje szeroki, a port obsługuje regularne i niskokosztowe połączenia do 48 lotnisk w 26 krajach. W kilku przypadkach ten sam kierunek obsługują dwa różne podmioty, jak choćby Tirana, Podgorica czy Kopenhaga. W przypadku Londynu pasażerowie mają wybór między Stansted i Luton.

W siatce widać też ruch charakterystyczny dla dużych portów regionalnych – jedne trasy dochodzą, inne znikają. W zestawieniu pojawiają się m.in. Podgorica, Bazylea, Shannon i Zurych, a z rozkładu wypadają Rzym-Fiumicino, Tel Awiw oraz Monachium.

Obok połączeń regularnych lotnisko utrzymuje także czartery, które wożą turystów głównie do kurortów na Bałkanach i nad Morzem Śródziemnym. W ostatnich sezonach mocnym punktem tej części oferty stał się Zanzibar, a pod koniec ubiegłego roku doszły też loty do Wietnamu i Tajlandii. Dla pasażerów z Poznania i okolic oznacza to jedno – Ławica coraz rzadziej jest tylko punktem wyjścia do przesiadki, a coraz częściej staje się miejscem, z którego naprawdę można polecieć tam, gdzie akurat najbardziej kusi pogoda.

na podstawie: UM Poznań.

Autor: krystian