[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:1 w PKO BP Ekstraklasie – pewny wieczór gospodarzy i fotel lidera
![[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:1 w PKO BP Ekstraklasie – pewny wieczór gospodarzy i fotel lidera](/images/mecz/lech-poznan-bruk-bet-termalica-nieciecza-22032026-41.webp)
Lech Poznań zrobił swoje i zrobił to w przekonującym stylu. W niedzielne popołudnie na Enea Stadionie gospodarze ograli Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 4:1, a do przerwy prowadzili już 3:0. Dla poznaniaków był to mecz, który długo układał się dokładnie tak, jak chcieli kibice zasiadający na trybunach.
Rywal z dolnych rejonów tabeli przyjechał do Poznania z nadzieją na sprawienie niespodzianki, ale szybko okazało się, że liderujący Lech ma w tym spotkaniu zbyt dużo jakości i zbyt dużo spokoju przy piłce. Po tym zwycięstwie poznaniacy wskoczyli na pierwsze miejsce w PKO BP Ekstraklasie, co w tej fazie sezonu brzmi w stolicy Wielkopolski bardzo przyjemnie.
Pięć minut, które ustawiły całe spotkanie
Początek nie zapowiadał jeszcze aż tak jednostronnego obrazu. Już w 4. minucie goście mogli złapać wiatr w żagle, bo Jesús Jiménez znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, ale jej nie wykorzystał. I to była właściwie najpoważniejsza ostrzeżenie dla Lecha przed przerwą.
Potem jednak gospodarze przejęli pełną kontrolę. W 33. minucie Leo Bengtsson otworzył wynik, a chwilę później dołożył drugie trafienie. Drugiego gola można śmiało nazwać ozdobą tego meczu, bo po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Enea Stadion eksplodował, a Bruk-Bet zaczął się rozsypywać w tempie ekspresowym.
Zanim goście zdążyli dojść do siebie po dwóch ciosach Bengtssona, w 37. minucie Lech dobił przeciwnika. Ali Gholizadeh wykorzystał moment zamieszania i podwyższył na 3:0. W praktyce już po niespełna 40 minutach było po meczu.
Po przerwie Lech stracił nieco czujności, ale dowiózł wynik
Po zmianie stron gospodarze nieco spuścili z tonu i właśnie wtedy Bruk-Bet dostał odrobinę przestrzeni. To wystarczyło, by w 65. minucie Gabriel Isik zdobył kontaktowego gola na 3:1. Trener Niels Frederiksen mógł mieć do swoich zawodników pretensje o tę fazę gry, bo poznaniacy pozwolili rywalowi na zbyt dużo luzu.
Nadzieje gości na pełniejszy powrót do meczu szybko jednak zaczęły gasnąć. W 79. minucie Krzysztof Kubica zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko, a Bruk-Bet kończył spotkanie w dziesiątkę. Przy takiej przewadze Lech miał już wszystko pod kontrolą, a końcowy cios zadał jeszcze w 87. minucie Ismaheel, ustalając wynik na 4:1.
Patrząc na liczby, przewaga gospodarzy nie budziła wątpliwości. Lech miał 68 procent posiadania piłki, oddał więcej celnych strzałów, częściej gościł pod polem karnym rywala i praktycznie cały mecz rozgrywał na swoich warunkach. Bruk-Bet próbował odpowiadać bardziej twardą grą, o czym najlepiej świadczy 17 popełnionych fauli, ale to nie wystarczyło, by zatrzymać rozpędzonego lidera.
Po takim występie poznaniacy mogą z optymizmem patrzeć na kolejne kolejki. Najbliżej czeka ich wyjazd do Jagiellonii, a potem domowe spotkanie z GKS Katowice . Dla kibiców w Poznaniu najważniejsze jest jednak to, że Lech znów wygląda jak drużyna, która chce walczyć o najwyższe cele i nie zamierza oddawać prowadzenia w tabeli bez walki.
| Lech Poznań | Statystyka | Bruk-Bet Termalica Nieciecza |
|---|---|---|
| 4 | Gole | 1 |
| 68% | Posiadanie | 32% |
| 9 | Strzały celne | 5 |
| 10 | Strzały niecelne | 3 |
| 26 | Strzały łącznie | 10 |
| 7 | Strzały zablokowane | 2 |
| 15 | Strzały w polu karnym | 6 |
| 11 | Strzały spoza pola | 4 |
| 6 | Rzuty rożne | 5 |
| 7 | Faule | 17 |
| 1 | Spalone | 1 |
| 0 | Żółte kartki | 5 |
| 0 | Czerwone kartki | 1 |
| 4 | Interwencje bramkarza | 5 |
| 564 | Liczba podań | 270 |
| 500 | Podania celne | 203 |
| 89% | Skuteczność podań | 75% |
Autor: redakcja sportowa faktypoznan.pl
