Olędrzy wracają do Wielkopolski w filmie, zdjęciach i kuchni

FOT. Powiat Poznański
W Dworze Skrzynki dawni osadnicy znów staną się bohaterami opowieści, która łączy archiwum, ekran i talerz. Podczas wydarzenia „Zaplątane historie Olędrów” w niedzielę, 19 kwietnia, o godz. 14.30, publiczność zobaczy dwa krótkie filmy i po raz pierwszy obejrzy wystawę fotografii Janusza Romaniszyna. Wstęp jest wolny, a organizatorzy dorzucają jeszcze kuchnię inspirowaną olęderskim dziedzictwem.
- Film i fotografie, które wyciągają olęderską pamięć z archiwów
- Wielkopolska opowieść o wsiach, cmentarzach i zapomnianych śladach
- Janusz Romaniszyn i fotografia, która zatrzymywała codzienność Poznania
Film i fotografie, które wyciągają olęderską pamięć z archiwów
Olędrzy pojawiali się na ziemiach polskich od XVI do XVIII wieku. Przybywali najpierw z Niderlandów i Fryzji, później także z terenów niemieckich, a swoje osady zakładali przede wszystkim tam, gdzie inne grupy niechętnie podejmowały ryzyko – na terenach zalewowych, nad Wisłą i jej dopływami, a także na Kujawach i w Wielkopolsce. Z czasem stali się mistrzami melioracji i osuszania mokradeł, a ich odrębność najlepiej widać było w tym, że zamiast pańszczyzny płacili czynsz.
To właśnie ten świat, dziś niemal zniknięty z codziennego krajobrazu, wraca w skróconej, ale gęstej od treści formie. W trakcie wydarzenia w Dworze Skrzynki pokazane zostaną dwa krótkie filmy oraz fotografie, które po raz pierwszy trafią do szerokiej publiczności jako wystawa. Całość ma nie tylko przypomnieć o samej społeczności, lecz także o śladach, jakie zostawiła w przestrzeni Wielkopolski – od wsi po cmentarze, które przez lata znikały z pamięci szybciej niż z map.
Wielkopolska opowieść o wsiach, cmentarzach i zapomnianych śladach
Prezentowane materiały powstały w latach 2005–2006 jako część przygotowań do wystawy „Olędry. Przestrzenie obok nas” w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Projekt prowadziła młodzież polsko-holenderska pod opieką Zofii Czerniejewicz-Schroten i Fundacji Pools Podium, a nad filmem i scenariuszem pracowali też Andrzej Mosio, Jerzy Łojko oraz Witold Przewoźny. Zebrane obrazy prowadzą widza przez wsie olęderskie w Wielkopolsce, Puszczy Noteckiej, nad Notecią, a także na Żuławy i Powiśle.
W nowej odsłonie wystawa „Śladami Olędrów w Wielkopolsce – Cmentarze” pokazuje zdjęcia Janusza Romaniszyna, których wcześniej nie prezentowano. To ważne, bo właśnie cmentarze ewangelickie należą do miejsc, które najłatwiej mijano bez zauważenia, a najtrudniej potem odzyskać z pamięci. W tym zestawie fotografia nie jest tylko dokumentem – staje się dowodem na to, że historia tych miejsc nadal trwa, choć często już tylko w fragmentach.
Janusz Romaniszyn i fotografia, która zatrzymywała codzienność Poznania
Romaniszyn przez większość zawodowego życia był związany z Poznaniem. Ukończył turystykę i rekreację na poznańskiej AWF, pracował w „Gazecie Poznańskiej” i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, a fotografią prasową zajmował się od początku lat 90. Współpracował z redakcjami takimi jak „Dzisiaj”, „Kurier Codzienny”, „Gazeta Poznańska” i „Głos Wielkopolski”, dokumentując zarówno wydarzenia społeczne, sportowe, jak i kulturalne.
Jego zdjęcia wyróżniały uważność na ludzi i detale codzienności. Był też pasjonatem sportu, wędkarstwa i przyrody, a te zainteresowania przenikały do kadru, dzięki czemu jego archiwum nie jest suchym zapisem faktów, lecz żywą kroniką miasta i regionu. W środowisku dziennikarskim zapisał się również jako człowiek, który potrafił uczyć młodszych obserwacji i cierpliwości. Zmarł 14 czerwca 2011 roku, zostawiając po sobie trwały ślad w historii poznańskiej fotografii prasowej.
Podczas wydarzenia w Skrzynkach historia Olędrów zostanie więc pokazana na kilku poziomach naraz – przez obraz, film, opowieść i smak. To rzadki rodzaj spotkania, w którym dawne osadnictwo nie zamienia się w lekcję z podręcznika, tylko wraca jako coś namacalnego i bliskiego.
na podstawie: Powiat Poznański.
Autor: krystian
