Drony i AED na lodzie - strażacy ćwiczyli ratowanie z jeziora Wonieskiego

FOT. Straż Pożarna w Poznaniu
Na pękającej tafli jeziora ratownicy ćwiczyli podejście do poszkodowanego, asekurację i ewakuację przy użyciu sprzętu zimowego oraz dronów. Warsztaty „LÓD+” odbyły się 10–12 marca 2026 r. na terenie Stanicy Kościańskiego Klubu Żeglarskiego w Nowym Dębcu i zgromadziły 43 strażaków PSP z woj. wielkopolskiego.
W dniach 10–12 marca 2026 r. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu wraz z Komendą Powiatową PSP w Kościanie zorganizowała trzydniowe warsztaty ratownictwa wodnego i lodowego „LÓD+”. Zajęcia odbywały się nad jeziorem Wonieskim na terenie Stanicy Kościańskiego Klubu Żeglarskiego w Nowym Dębcu. W szkoleniu wzięło udział 43 strażaków PSP z komend miejskich i powiatowych woj. wielkopolskiego.
Pierwsza część ćwiczeń skupiła się na technikach samoratowania i ewakuacji poszkodowanego z lodu. Strażacy ćwiczyli podejście do osoby poszkodowanej, jej zabezpieczenie oraz bezpieczny transport do brzegu. Zwracano szczególną uwagę na właściwą asekurację ratowników i koordynację działań zespołowych.
W programie szkolenia podkreślono też znaczenie nowoczesnych technologii - wdrożenie współpracy z pilotami bezzałogowych statków powietrznych w działaniach ratowniczych i poszukiwawczych. Podczas ćwiczeń prezentowano wykorzystanie dronów z kamerami światła dziennego oraz kamerami termowizyjnymi do lokalizacji poszkodowanych i monitorowania bezpieczeństwa ratowników. Omówiono także wpływ niskich temperatur na eksploatację sprzętu - w szczególności na czas lotu i pracę akumulatorów.
Szkolenie pokazało, że drony stały się oczami ratownika na lodzie - przewaga technologii nad szybkim czasem reakcji może przesądzić o uratowaniu życia.
Trzecim filarem była część medyczna - zarządzanie medyczne w przypadku hipotermii. Uczestnicy poznawali rozpoznawanie stopni wychłodzenia oraz zasady postępowania z osobami wychłodzonymi. Ratownicy ćwiczyli procedury kwalifikowanej pierwszej pomocy, izolację poszkodowanego od zimnego podłoża i zabezpieczenie przed dalszą utratą ciepła. Przypomniano także zasady stosowania defibrylatora AED u osób skrajnie wychłodzonych - zwrócono uwagę, że skuteczna defibrylacja często jest możliwa dopiero po podgrzaniu organizmu powyżej 30°C.
Jak podał mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP:
“Celem warsztatów było doskonalenie umiejętności ratowników w zakresie ratownictwa wodnego i lodowego, rozwijanie kompetencji związanych z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych (BSP) w działaniach ratowniczych oraz pogłębianie wiedzy dotyczącej postępowania medycznego z osobami wychłodzonymi.” - mł. asp. Martin Halasz
Organizatorzy podkreślali wymianę doświadczeń i praktyczne sprawdzenie procedur współpracy pomiędzy pilotem-operatorem drona a Kierującym Działaniem Ratowniczym (KDR). Warsztaty miały na celu podniesienie efektywności akcji na akwenach wodnych w okresie zimowym i doskonalenie umiejętności niezbędnych do ratowania życia.
na podstawie: Straż Pożarna w Poznaniu.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Pożarna w Poznaniu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Psy, pamięć i czułość - nowa wystawa w Mikrogalerii Nisko

Małgorzata Szymankiewicz rozbraja wzór. Poznań patrzy na błąd z bliska

Wieżowa znika z mapy przejazdu przy moście, a rozbiórka nabiera tempa

Kristof Hahn w Pawilonie - dźwięk, który zatrzyma Poznań na chwilę

Dziewczęca piłka ręczna, taniec i Fogg. Powiat poznański szykuje weekend pełen atrakcji

Umultowska znów zamknie przejazd i odetnie skrót na trzy tygodnie

W Luboniu zdrowie weszło na pierwszy plan – od badań po pomoc dla seniorów

Bocian z Afryki szuka domu, a nie miejsca na mapie

Jazzowa rozgrzewka w Poznaniu nabiera tempa przed letnim festiwalem

W poznańskich przedszkolach tylko 37 dzieci czeka jeszcze na miejsce

Kisling wraca do Montparnasse’‘u w oprowadzaniach pełnych paryskiego blasku

Fort VII znów przywołał pamięć o odwadze Aleksandry Bukowieckiej

Lech na Bułgarskiej, a ZTM dorzuca kursy. Dojazd ma być spokojniejszy

