Gabinet Anny Kędziory - gdy muzeum odsłania archiwum ciał nie-ludzkich

FOT. Kultura Poznań
W Zamku, w Galerii Fotografii pf, wystawa Anny Kędziory wciąga w mroczne, ale fascynujące światy muzealnych gabinetów osobliwości. To spacer między starą rezydencją a egzotycznymi preparatami, który zmusza do spojrzenia na historię kolekcjonowania z nowej perspektywy.
- Wystawa Gabinet Anny Kędziory rozbiera muzealną narrację i pokazuje, kto naprawdę ma głos
- Pokój Orzechowy, Pokój Brzozowy i Pokój Marmurowy opowiadają różnymi głosami - od półmroku do sterylnej bladości
- Zwiedzanie wystawy ujawnia splątanie ciekawości, władzy i etycznej odpowiedzialności
Wystawa Gabinet Anny Kędziory rozbiera muzealną narrację i pokazuje, kto naprawdę ma głos
Kędziora zabiera nas do archiwum, które nie jest neutralne - to zbiór decyzji, prestiżu i historycznych napięć. Artystka pracuje na materiale pochodzącym z przedwojennych zbiorów niemieckich Muzeum Przyrodniczego Uniwersytetu Wrocławskiego, w tym na eksponatach przywiezionych przez ekspedycję Valdivia z lat 1898-1899 - przedmiotach, które noszą ślady historii kolonialnej i imperialnej. W interpretacji Kędziory muzeum staje się nie tylko oknem na świat, ale też narzędziem porządkowania wiedzy - często z perspektywy eurocentrycznej.
“Repozytorium życia miesza się z repozytorium śmierci, a przewodnikami po tym świecie w stanie zawieszenia są ciała zwierząt, które dla celów naukowych wyjęte zostały z naturalnego obiegu materii organicznej”
- Anna Kędziora
W pracach przewija się krytyczna refleksja nad praktykami zbieractwa i nad sposobami, w jakie muzealne zbiory uczą nas patrzeć. Jak zauważa badawczo też literacko Krzysztof Pomian, instytucje muzealne bywają jednocześnie lustrem i sceną społecznych hierarchii.
Pokój Orzechowy, Pokój Brzozowy i Pokój Marmurowy opowiadają różnymi głosami - od półmroku do sterylnej bladości
W Pokoju Orzechowym fotografie oddychają półmrokiem i stapiają się z ciepłem boazerii - kadry pokazują fragmenty ptasich ciał, niekiedy oprawione w stare ramy niczym martwe natury. Te obrazy grają z motywem vanitas, ale zamiast nostalgii wywołują poczucie odpowiedzialności za utratę gatunków. Jacek Małczyński w tekście towarzyszącym wystawie zwraca uwagę na etyczny cień kolekcjonowania - jak były zdobywane te eksponaty i co to oznacza dziś.
W Pokoju Brzozowym biel i chłodna ostrość odsłaniają preparowane ciała tropikalnych ptaków - widać stelaże, metody konserwacji, mechaniczne ślady rozkładu. Kędziora celowo odrzuca podpisy gatunków i system nazw binominalnych, co symbolicznie odbiera człowiekowi część władzy nad klasyfikacją i przypisaniem znaczeń. To fotografia, która pozwala przemawiać samym ciałom - choć są to ciała zawieszone między życiem a muzealnym statusem.
Pokój Marmurowy przełamuje format portretów - wielki tryptyk ze zdjęciami przygotowanych jaj ptasich, obok podwieszone szklane formy wypełnione pierzem przypominające poszewki na poduszki. Te obiekty wprowadzają dysonans - intymność skojarzeń miesza się z chłodem naukowej procedury. Całość uzupełnia część w Galerii pf - finał, który najlepiej odkryć na żywo 🙂.
“Zapisane (…) w nich ludzka ciekawość, potrzeba poznania, posiadania, nazwania i uporządkowania (…) [często mieszają się] z historią przemocy czy wyzysku”
- Anna Kędziora
Zwiedzanie wystawy ujawnia splątanie ciekawości, władzy i etycznej odpowiedzialności
Wystawa działa jak mały kryminał muzealnej pamięci - prowadzi od osobliwości do pytań o to, kto zbiera, co zbiera i dlaczego. To też opowieść o tym, że miejsce ekspozycji ma znaczenie - prace umieszczone są w zamkowych apartamentach związanych z czasami cesarskimi, co potęguje kontekst historyczny i polityczny.
Wystawa jest kuratorowana wspólnie z Dominiką Karalus i Wojciechem Luchowskim - współpraca ta widać w precyzji aranżacji i narracyjnej strukturze ekspozycji. Jeśli szukasz wystawy, która zmusi do refleksji i zostawi obraz w pamięci na dłużej - to propozycja dla Ciebie 🕊️.
- Terminy wystawy: 24.01-08.03.2026
- Miejsce: CK Zamek - Galeria Fotografii pf, ul. Święty Marcin 80/82
Grafik wystawy: [ 24.01.2026 ] ———————- [ 08.03.2026 ]
Warto pójść i zobaczyć to osobiście - zdjęcia w katalogu nie oddadzą w pełni atmosfery pokoi, zapachu starego drewna i kontrastu między ciepłem Zamku a chłodem muzealnych preparatów.
na podstawie: Kultura Poznań.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kultura Poznań). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Jubileusz Kórnika ptasie mistrzostwa i Kansas City w jednym powiatowym magazynie

Poznań wyraźnie przyspieszył. Raport PwC pokazuje skok w sześciu kapitałach

Malta Festival ruszy koncertem o miłości. Na scenie plejada gwiazd

Historia chłopaka, który chciał zniknąć. Mocny spektakl o samotności

Autobusy z objazdami na Starołęckiej. Część linii wróci szybciej na trasę

Impact’‘26 w Poznaniu łączy AI, bezpieczeństwo i wielkie nazwiska

Kejtrówka wraca na Cytadelę. „Latające psy” dorzucą sportowe emocje

Na Starołęckiej rusza wymiana nawierzchni. Kierowców czekają objazdy

Ogrody wchodzą do strefy płatnego parkowania. Zmieniają się też abonamenty

Mandat za alkohol nie kończy sprawy - strażnicy wracają do tych samych interwencji

33-latek groził nastolatkowi, potem brutalnie napadł seniora na pętli w Poznaniu

Ubytki i nierówności pod naprawę. Drogowcy pojawią się na kilku ulicach Poznania

Mateusz Tomelka z medalem Europy. Unia Swarzędz pisze historię

