Gorzka próba bliskości - Kilka dziewczyn w Teatrze Nowym sprawdza granice intymności

W Poznaniu zapowiada się spektakl, który każe widzowi spojrzeć na prywatność przez obiektyw kamery. Na scenie pojawia się pomysł prosty i prowokujący: bohater zaprasza dawne miłości, a każde spotkanie rejestruje kamera. To teatralne ćwiczenie nad żalem, pamięcią i showbiznesową autopromocją, które może poruszyć równie mocno, co zirytować.
- “Kilka dziewczyn / Some Girl(s)” - pomysł, który testuje granice sztuki i życia
- W Poznaniu intymność na scenie - czego mogą oczekiwać widzowie
“Kilka dziewczyn / Some Girl(s)” - pomysł, który testuje granice sztuki i życia
Spektakl opiera się na jednym pomyśle dramatycznym: protagonista wykorzystuje szansę na naprawienie przeszłości — rozmowy z osobami, które kiedyś były dla niego ważne — i robi to przed kamerą. Na pierwszy plan wysuwa się pytanie o intencje autorów i bohatera: czy rejestracja tych spotkań to terapia, performans, czy demokratyzacja prywatności? W zapowiedzi spektaklu sugerowana jest niejednoznaczność gatunkowa — od erotycznych kontekstów po poważny dramat obyczajowy — co ma mobilizować wyobraźnię widza i prowokować do pytań o etykę pokazywania intymności.
W materiale promocyjnym podkreślone jest, że to inicjatywa sceniczna z mocnym ładunkiem psychologicznym; sama forma — parateatralne rozmowy nagrywane na żywo — miesza estetykę dokumentu i fabuły. Tekst promocji prowokuje też porównania z kinem festiwalowym, wspominając takie festiwale jak Gdynia i Cannes, nie przesądzając jednak, czy spektakl ma ambicje ekranowe.
Informacje pochodzą od Teatru Nowego.
W Poznaniu intymność na scenie - czego mogą oczekiwać widzowie
Przedstawienie może przyciągnąć osoby zainteresowane teatrem kameralnym i formami, które rozmywają granicę między sceną a życiem prywatnym. Dla widza oznacza to konfrontację z:
- bezpośrednią narracją o dawnych relacjach,
- obserwacją mechanizmów autoprezentacji i celebryctwa,
- doświadczeniem, które nie daje jednoznacznych odpowiedzi — czy to nowoczesna terapia, performans medialny, czy krytyka kultury show.
Organizator — Teatr Nowy — nie przekazał dodatkowych informacji o dostępności spektaklu dla osób z ograniczeniami ruchu; warto sprawdzić szczegóły przed zakupem biletów.
Spektakl jawi się jako propozycja dla tych, którzy lubią, gdy teatr prowokuje pytaniami, a nie podaje gotowych wykładni. To również materiał do rozmowy po przedstawieniu — o granicach zgody, o tym, co warto ujawniać, oraz o roli kamery jako świadka i oskarżyciela jednocześnie.
na podstawie: Urząd Miasta Poznania.
Autor: krystian

